HYGGE PO POLSKU / SZCZĘŚCIE NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

Zimowy wieczór, za oknem zimno, kolory wyblakły. Ten czas bardzo przyjemnie jest spędzić w towarzystwie dobrej książki. Taką lekturą może być Hygge po polsku.

Popularny trend pojawił się w polskiej wersji i pokazuje, że z hygge żyjemy za pan brat, nie od wczoraj, a hygge w polskim wydaniu to po prostu domowa sielanka, zapach świeżo pieczonego ciasta i śmiech domowników wokół wspólnego stołu.

Słówko „hygge” nie jest już nam, Polakom, obce. Ale warto pójść dalej – okazuje się bowiem, że ten duński sposób na odnajdywanie szczęścia w drobnych, codziennych przyjemnościach jest zjawiskiem bardzo uniwersalnym. Bo choć nie mamy na to osobnego słowa…

…jesteśmy w hyggowaniu całkiem nieźli.

Czytając tą książkę wyruszymy w podróż po Polsce i przemierzymy ją od Bałtyku po Tatry, poznając przy tym cudownych ludzi i ich ciekawe historie. Podróż w poszukiwaniu hygge po polsku.

Iza Wojnowska, autorka książki to dziennikarka, aktorka, tłumacz oraz doradca do spraw mediów i marketingu w jednym. Pasjonuje się tańcem współczesnym, malarstwem, podróżami oraz pisaniem opowieści dla swojej córki.

CZYM JEST HYGGE W POLSKIM WYDANIU?

Słowo to nie ma polskiego odpowiednika, ale nie jest nam obce.

Już od dłuższego czasu posługujemy się nim określając niemalże wszystko. Hygge może być wystrój, jedzenie, spotkanie ze znajomymi. Duńskie słowo hygge kojarzy nam się przede wszystkim z przytulnością i poczuciem pewnego komfortu, nie tylko fizycznego, lecz również psychicznego.

W książce Hygge po polsku autorka zwraca naszą uwagę na to, że hygge to pojęcie uniwersalne dla nas wszystkich. Nie chodzi o to, abyśmy tak jak Duńczycy spędzali czas wolny, czy w ten sam sposób urządzali mieszkania. Chodzi o to, aby robić to w sposób,
który NAM będzie sprawiał przyjemność. Lektura to zestawienie wyjątkowych doświadczeń, zebranych w jednym miejscu, których doświadczał niejeden z nas. Są to momenty uniwersalne, ciepłe, które czkają, abyśmy je dostrzegli, docenili i czerpali jak najwięcej energii

Autorka posłużyła się w książce trzema kluczowymi pojęciami, ściśle związanymi z filozofią hygge. Są nimi bliskość, zmysły i spontaniczność.

„Bliskość w rozumieniu hygge to dobroduszność, czułość wobec rodziny, przyjaciół, czworonogów, czy wzajemna serdeczność podczas spotkań ze znajomymi przy wspólnej kawie.”

Zmysły są podstawowym elementem pozwalającym na przeżywanie hygge. Widzimy piękno sztuki, czujemy zapach zimowej herbaty oraz ciepło wytwarzane przez kominek, w którym palimy drewnem, a w tle słyszymy urokliwe dźwięki świątecznych piosenek. Dzięki zmysłom możemy dostrzegać liczne piękno,
które skrywa się w najbardziej prozaicznych elementach naszego życia.

Hygge obowiązkowo musi być spontaniczne. Nie można go zaplanować, można jedynie przyjąć takim jakim jest.

Hygge po polsku to swoistego rodzaju przewodnik, który pomoże Ci odkryć małe przyjemności. Nieważne czy znajdujesz się na północy czy południu, autorka przemierzy z Tobą cały kraj,
poznając Cię przy tym z ciekawymi historiami i miejscami, w których hygge jest widoczne przez 100% czasu.

 

 

 

 


Autor: Natalia Moskalik

Studentka socjologii, wykształcona kucharka, miłośniczka dobrego stylu oraz muzyki na żywo. Uzależniona od włoskiej kuchni i pysznej herbaty. Stawia coraz wyżej cele i zdeterminowana dąży do ich osiągnięcia.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ