Kiedy Twoje dziecko kolejny raz odrzuca z obrzydzeniem książkę, którą mu podsuwasz możesz czuć się zrezygnowany. Jeśli jednak, mimo wszelkich przeciwności, zależy Ci na tym, żeby maluch wyrósł na rozsądnego, oczytanego i błyskotliwego człowieka, nie możesz się poddać. Eksperci radzą, żeby szukać tak długo, aż uda nam się znaleźć książkę, która zainteresuje młodego odkrywcę. I może ciężko w to uwierzyć ale do każdego, nawet największego literackiego buntownika, da się dopasować lekturę idealną.

human-725651_1920 (2) human-732254_1920 (2)

Raporty Ministerstwa Edukacji są alarmujące. Z roku na rok poziom czytelnictwa w Polsce spada. Po książkę sięga coraz mniej dorosłych, cóż więc dziwić się dzieciom? Nawet najbardziej natrętne zabiegi względem Twojego dziecka nie zastąpią przykładu, który możesz mu dać sięgając po książkę. Malec musi widzieć, że czytanie sprawia ci radość, że zamiast wieczoru przed telewizorem, wybierasz raczej ten z lekturą. Świadomy rodzic zdaje sobie bowiem sprawę z tego, jak ważne jest edukowanie dziecka i wpajanie mu dobrych wzorców. Wystarczy rzucić okiem na badania psychologów i edukatorów dziecięcych. Mówią jasno: czytanie jest dla dziecka niezwykle ważne. Rozwija wyobraźnię, uczy odpowiedzialności, wpaja wzorce postępowania i uczy racjonalnego myślenia. Wyniki badań wskazują również, że książki nie da się zastąpić programem telewizyjnym czy grą komputerową. Z punktu widzenia psychologii dziecięcej korzyści płynące z obcowania z lekturą są ogromne. Oprócz tych ściśle edukacyjnych, warto zwrócić uwagę na te, które kształtują i rozwijają inteligencję emocjonalną naszego dziecka. Maluch czytający, to maluch współczujący. Uruchamianie pokładów empatii drzemiących w dziecku otwiera je na świat, na potrzeby innych ludzi. Uczy tolerancji i zrozumienia. W dzisiejszym – wielokulturowym świecie takie cechy są niezwykle istotne.

12083982_10153009626232827_1490478409_n

Możliwości wychowawcze tkwiące w czytelnictwie mogą być w pełni zrealizowane wówczas, kiedy nauczymy nasze dziecko konfrontować przeżycia zawarte w literaturze z tymi, które czerpie z innych środków przekazu. Niech pozna książkę, zanim sięgnie po film. Ucząc malca doceniać wielowymiarowość współczesnej kultury, pokazujemy mu, jak wiele jeszcze przed nim. Musimy otworzyć swoje dzieci na potrzebę doznawania wzruszeń i czerpania nauki z tego, co oferuje mu dzisiejszy świat. Dziecko nie chce nawet patrzeć na zadrukowane strony? Podsuńmy mu książkę elektroniczną. Takie sprytne połączenie ducha literatury z nowymi technologiami nauczy go, że czytanie nie musi być nudne i archaiczne.

Dzieci są bardziej otwarte na naukę niż nam się wydaje. Wystarczy trochę zapału i rodzicielskiego uporu żeby zburzyć tamy blokujące nasze pociechy. Badania bowiem dowodzą – im większe nasze zaangażowanie w rozwój dziecka, tym większe z tego korzyści dla obu stron. Uczmy więc, rozmawiajmy, opowiadajmy o naszych doświadczeniach. Gwarantuję – takie podejście zaowocuje pięknym rozwojem.

Tekst: Katarzyna Sudoł

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ