MATEUSZ TRUSZKIEWICZ, ALEŻ ON GOTUJE!

„Mały człowiek, wielki talent” – tak powiedziała o Mateuszu Ania Starmach, jedna z jurorek w programie Master Chef Junior, gdy spróbowała jego dań. Napędzany miłością do świata, ludzi i nowych smaków Mateusz Truszkiewicz dzieli się swoją pasją, nie tylko gotując w programie Master Chef Junior, ale też często przygotowując ciepłe posiłki dla swoich bliskich.  Jeśli chcecie wiedzieć jakie są ulubione smaki Mateusza, zapraszamy do lektury!

***

Babcia Irena była jego pierwszym kulinarnym autorytetem, smak jej sernika i pieczonych jabłek zachowa na długo we wspomnieniach. Mateusz nie boi się kuchennych eksperymentów, połączeń pozornie niepasujących do siebie składników. Jego ciekawość nowych smaków sprawia, że w gotowaniu nie stawia sobie żadnych ograniczeń. Zakochany w niezwykle barwnej kuchni azjatyckiej, ale też w prostej, bazującej na kliku świeżych składnikach kuchni włoskiej, Mateusz przemierza świat podobnie jak Nela, tyle, że podgląda go od kuchni. Chociaż nie tylko, bo zawsze, gdy jest okazja, zakłada fartuch i z wielkim entuzjazmem zabiera się na przykład do zagniatania ciasta na pizzę, jak zdarzyło mu się w Neapolu.

1. Twoje ulubione danie, które przygotowuje Ci babcia?

Moja babcia Halinka robi bardzo dobre placki i buraczki oraz kapustę zasmażaną do drugiego dania, jednak najwięcej nauczyłem się i podpatrywałem od drugiej babci Ireny, która niestety nie dożyła mojego samodzielnego gotowania i udziału w programie. Pozostały mi po niej wspomnienia pysznego śmietankowego budyniu z sokiem owocowym, sernika, gołąbków czy pieczonego jabłka z piekarnika.

2. Jakich produktów nigdy byś ze sobą nie połączył w daniu?

Chyba nie ma takich składników, których bym nie połączył. Każde połączenie zasługuje na szansę, ponieważ dopóki czegoś nie spróbujemy, nie wiemy, jak to smakuje. Lubię w kuchni eksperymentować, łączyć kontrowersyjne smaki, które pod wpływem obróbki stają się pyszne i zadziwiają moją rodzinę, szczególnie mamę, która często na etapie gotowania uważa, że składniki do siebie nie pasują, a potem się zajada.

3. Przygotowujesz obiad dla znajomych. Czym ich zaskoczysz?

Ostatnio lubię gotować kuchnię azjatycką, jest kolorowa i bogata w różne składniki i przyprawy, które bardzo dobrze wpływają na smak dania. To są takie ekscytujące doświadczenie, gdy połączymy coś ostrego, słonego kwaśnego, dodamy jakąś słodycz i wychodzą dania, które eksplodują smakami, kolorami, strukturami i aromatami. Kuchnia azjatycka wciąż mnie zaskakuje, więc na pewno to tam sięgnąłbym po inspirację.

4. Który ze znanych szefów kuchni imponuje Ci najbardziej?

Jamie Olivier. Często oglądam jego poczynania, gdy odmienia nawyki żywieniowe dorosłych i dzieci, co bardzo doceniam. Dzieci w moim wieku często jedzą niezdrowo, głównie za dużo słodkich potraw, a on chce temu zaradzić, ponieważ w przyszłości, gdy te dzieci będą dorosłymi, odczują skutki takiego jedzenia w postaci wielu chorób czy otyłości. Chciałbym kiedyś być takim polskim Jamie’em, który zmienia nawyki żywieniowe Polaków, ale na to trzeba poświęcić dużo czasu i energii. Póki co często na fanpage’u i moim blogu kulinarnym umieszczam zdrowe zamienniki dla frytek czy burgerów, a na pokazach kulinarnych używam ksylitolu, agawy czy syropu daktylowego zamiast cukru.

5. Czy zdarza Ci się przygotowywać posiłki w domu dla rodziny?

Tak, chociaż mam dużo zajęć jak na dziesięciolatka. Poza szkołą chodzę do dwóch ognisk teatralnych, na kółko szachowe i dziennikarskie, więc najczęściej gotuję ciepłe kolacje. Robię to z wielką przyjemnością. Czasem mam takie tygodnie, że nawet codziennie muszę ugotować jakąś potrawę, bo sprawia mi dużo radości, gdy inni mogą zjeść coś mojego.

6. Wymień trzy przyprawy na literę K?

Kardamon, kolendra i kumin.

7. Czy do swoich potraw dodajesz np. wino lub inny alkohol?

Do swoich potraw dodaję wino, ale tylko do gotowania, np. białe do risotto. Robię też sosy do mięs na bazie wina, np. do kaczki, która świetnie komponuje się z sosem z czerwonego wina i owoców leśnych, ale każdy sos, który robię z wina jest odparowany, czyli pozbawiony alkoholu. Zostaje tylko smak.

8. Czy w przyszłości chcesz być szefem kuchni?

Mam dopiero 10 lat i dużo rzeczy mnie interesuje: teatr, języki obce, recytacja, ostatnio odkryłem w sobie pasję dziennikarską, no i gotowanie. Póki co ciężko mi się zdecydować na jedną rzecz, nie mówię, że nie będę szefem kuchni, chociaż znam kilku szefów osobiście i wiem, że jest to trudny zawód. Z drugiej strony uważam, że nie trzeba być szefem kuchni, żeby gotować i osiągać sukcesy. Chciałbym kiedyś mieć swój program w telewizji związany z gotowaniem i cały czas się kształcić na warsztatach kulinarnych, może w jakiś renomowanych szkołach gastronomicznych, by mieć coraz większą wiedzę. Chciałbym też nadal podróżować, by z podróży czerpać inspiracje do gotowania.

9. Który kraj ma według Ciebie najlepszą tradycję kulinarną?

Uwielbiam Włochy, podoba mi się robienie wszystkiego od podstaw według tradycyjnych receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie w rodzinnym domu. We Włoszech właśnie tak jest: sami robią makarony, sosy do nich, pyszne ciasto na pizzę czy focaccię. Są to proste dania, często składające się tylko z 3 – 4 składników, ale właśnie na tym to polega, żeby było prosto i smacznie. Miałem kiedyś okazję w Neapolu przygotować pizzę od podstaw, uczyłem się zagniatać i rozciągać ciasto, nakładać składniki, a potem wkładać do pieca opalanego drewnem. Nigdzie potem nie jadłem tak pysznej pizzy.

10. Twój ulubiony deser?

To jest największy problem i najtrudniejsze pytanie, ponieważ ja bardzo lubię i robić i jeść desery, ale z takich tradycyjnych deserów, które często się spotyka w restauracjach to wymieniłbym crème brulee, apfelstrudel, no i coś z czekoladą… jakiś ciekawy suflet czekoladowy z czymś przełamującym smak czekolady, orzeźwiającym np. z lodami pomarańczowymi czy limonkowymi.

11. Pytania wyboru: Wanilia czy cynamon? Czekolada czy wata cukrowa? Kakao czy herbata? Makaron czy ziemniaki? Mięso czy ryba?

Cynamon, bo częściej używam go w kuchni, prawie do wszystkiego.

Czekolada, bo patrzę pod kątem gotowania i wykorzystania produktu, można ją dać do deseru, ale i zrobić sos do kurczaka.

Zdecydowanie kakao, herbatę wolę pić, aczkolwiek znam kilka ciekawych deserów z wykorzystaniem herbaty. Jeszcze ich nie próbowałem, więc póki co kakao.

To jest bardzo trudne, ponieważ bardzo lubię oba te produkty, bardzo lubię ziemniaki, ale makarony też jadam chętnie. Najchętniej powiedział bym gnocchi, bo to kluski z wykorzystaniem ziemniaków i bym połączył te oba produkty, ale jeśli już mam wybierać, to… Polski ziemniaku, nie obraź się, wybieram makaron.

Mięso czy ryba? Osobiście lubię ryby, ale tylko niektóre, nie lubię tych ościstych, a mięs lubię wiele rodzajów, więc wybieram mięso.

12. Wymień restaurację w dowolnym miejscu na świecie, w której chciałbyś zjeść posiłek.

Lubię inspirujące miejsca i jedzenie, więc interesują mnie restauracje, które słyną z nagród i sukcesów. Marzy mi się kiedyś zjeść coś w restauracji z gwiazdką Michelin. Jeśli chodzi o Polskę, to chciałbym kiedyś odwiedzić Atelier Amaro a poza tym z chęcią bym pojechał do Kopenhagi do restauracji Noma. Nawet bym się tam skusił na jakąś mrówkę, bo podobno są w menu.

wywiad z Mateuszem Truszkiewiczem


Autor: Magdalena Maskiewicz

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ