SŁOICZEK Z NIESPODZIANKĄ / MOC KOSMETYKÓW

Na półkach aptek, drogerii i perfumerii stoją tysiące kosmetyków. W ich składach znajdują się różne substancje cenne oleje, składniki prosto z morza, krzemionka, śluz ślimaka, kawa, srebro, złoto, a nawet kawior. Na co warto zwrócić uwagę? Które składniki będą najlepiej dopasowane do potrzeb naszej skóry? Po co jeszcze sięgną naukowcy w trosce o młodą i zdrową skórę?

Zranione, dzikie zwierzęta tarzają się w błocie. Od takiego afrykańskiego błota do pięknie pachnącego słoiczka z kosmetykiem jest dość daleka droga, jednak główny składnik ten sam – kojąca, stymulująca skórę do odnowy krzemionka. Glinki zawierają potrzebne skórze mikro- i makroelementy, takie jak krzem, wapń, magnez, potas, żelazo czy cynk. Mają ładunek ujemny, a więc przyciąga obecne w zanieczyszczeniach cząsteczki o ładunku dodatnim. W sklepach znajdziemy glinki o różnym zabarwieniu (zielone, żółte, czerwone, różowe czy białe) zależnym od miejsca pochodzenia i zawartych w niej minerałów. Im prostszy skład kosmetyków z glinką, tym lepiej.

Chyba każda koreańska marka ma w swojej ofercie linię ze śluzem ślimaka, coraz częściej składnik ten pojawia się także w naszych rodzimych firmach. Choć idea nakładania na siebie mazi z zawartością śluzu może wydawać się odpychająca, jego właściwości są tak bogate, a skuteczność tak wysoka, że warto spróbować. Mucyna ślimaka zawiera m.in alantoinę, kwas glikolowy, kolagen i elastynę, naturalne antybiotyki, witaminy A, C i E. Naturalny śluz ślimaka przyczyni się do nawilżenia cery, wygładzenia zmarszczek, wyrównania kolorytu skóry, jej regeneracji, złagodzenia wszelkiego rodzaju stanów zapalnych i podrażnień.

Naturalne oleje pojawiają się w kosmetyce od lat. Te wszechobecne eliksiry piękna i młodości są z pewnością stworzone do pielęgnacji naszej skóry. Tłoczy się je z pestek, orzechów, miąższu. Zawierają cenne dla urody tłuszcze, witaminy i enzymy.  Olejki świetnie wpływają na skórę: nawilżają ją, tworzą warstwę ochronną, pobudzają odnowę komórkową, mają działanie regenerujące. Najczęściej stosowanymi olejami roślinnymi w kosmetyce są olej arganowy, olej z owoców avokado, olej z dzikiej róży, jojoby czy drzewa herbacianego. Lista dobroczynnych dla ciała olejów jest długa, a wachlarz zastosowań jeszcze dłuższy.

Jeśli  ktoś jest miłośnikiem kawy w kuchni, może stać się jej fanem także w łazience. Oprócz tego, że kawa wspaniale pachnie i smakuje, ma też wiele właściwości leczniczych i kosmetycznych. Zawarta w kawie kofeina sprzyja usuwaniu toksyn zalegających w organizmie, pomaga też pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Kosmetyki do pielęgnacji ciała, które zawierają wyciąg z kawy, przeznaczone są najczęściej do walki ze zwiotczałą skórą, cellulitem czy przebarwieniami. Kawa pomaga skórze odzyskać jędrność, zdrowy koloryt i blask. Wyciąg z kawy dodawany jest także do kremów i żeli pod oczy. Kofeina,  jak mało który składnik, pomaga zlikwidować obrzęki, ma też dobroczynny wpływ na cienie pod oczami.

Wielbiciele opcji na bogato również znajdą coś dla siebie. Złoto, srebro i diamenty nieodzownie kojarzą się z luksusem. Od kiedy jednak zadebiutowały w roli składników kosmetycznych, możemy docenić ogrom ich zalet w tej dziedzinie. Dopiero kilka lat temu kosmetologom udało się tak zminiaturyzować cząsteczki srebra i złota, by mogły przenikać do głębszych warstw skóry. Srebro działa tam przeciwzapalnie, przyspieszając likwidację podrażnień oraz wyprysków, a dodatkowo pełni funkcję naturalnego konserwantu – zabezpiecza kosmetyk przed rozwojem bakterii i drobnoustrojów. Złoto pobudza produkcję kolagenu i elastyny oraz naturalne mechanizmy nawilżania. W efekcie skóra jest gładsza i bardziej sprężysta. Diamenty, choć zawierają cenne pierwiastki, wykorzystywane są jedynie ze względu na swój blask. Drobiny dodane do kosmetyku tworzą świetlną taflę, która optycznie maskuje wszystkie niedoskonałości.

Jeszcze kilka lat temu mało kto by pomyślał, że ta czarna substancja pojawi się wśród składników kosmetyków, ale tak, to nie pomyłka – węgiel aktywny coraz częściej trafia do ich receptur. Świetnie radzi sobie z pochłanianiem toksyn, zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Dodatkowo działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, rozjaśniająco i kojąco. Idealnie sprawdzi się więc do oczyszczania i pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i problematycznej. Zwalczy zaskórniki, złagodzi stany zapalne skóry i ją odświeży.

Pewnie większości z nas kawior kojarzy się z ekskluzywną przekąską, która kiedyś była zarezerwowana jedynie dla najbogatszych tego świata. Warto jednak wiedzieć, że kawior ma również szerokie zastosowanie w kosmetyce. Można go spotkać w kremach odmładzających, serum, ampułkach czy też jako produkt przewodni w niektórych zabiegach SPA. Kawior zawiera liczne, cenne dla naszej urody składniki. Stanowi niezwykle bogate źródło takich substancji jak: proteiny, witamina A, E, B5, fosfolipidy, jod, fosfor, cynk, magnez.

Dobry krem czy serum z dodatkiem kawioru pobudzą metabolizm komórek skóry, zapewnią jej wystarczające nawilżenie i będą wspierać ją w walce z objawami starzenia.

Zestawienie oryginalnych kosmetycznych składników zamknie prawdziwa bomba witaminowa, wciąż mało doceniana przez producentów kosmetyków. Chociaż najbardziej popularnym produktem pszczelim jest miód, to mało znany jest fakt, że o wiele cenniejszy dla zdrowia jest pyłek pszczeli (kwiatowy). Czym właściwie jest? To pyłek zebrany przez pszczoły i częściowo przez nie przetworzony. Zebrane pyłki w postaci małych kuleczek niosą one do ula, by po dalszym przetrawieniu stanowił pokarm dla młodych owadów. Każda z tych małych kuleczek składa się z ok. 100 tysięcy ziaren pyłków, w tym także roślin leczniczych, np. dziurawca, dzikiej róży czy mniszka lekarskiego. Pyłek kwiatowy odżywia i wygładza skórę, przywraca jej elastyczność, nadaje zdrowy wygląd, wzmacnia, odmładza, działa przeciwzapalnie i  regenerująco. Warto pamiętać także o tym, że pyłek kwiatowy jest naturalnym antyoksydantem. Szampony z dodatkiem pyłku pszczelego pozwalają na skuteczną walkę z łupieżem, zapobiegają wypadaniu włosów, odżywiają włosy i skórę głowy.

Świat kosmetyczny nie zna granic. Naukowcy w walce o piękno będą wnikliwie badać faunę i florę, zajrzą pod wodę, będą wspinać się na szczyty, splądrują nasze lodówki i spiżarnie, wszystko w imię zasady „sky is the limit.

moc kosmetyków czyli piękno zamknięte w słoiku

moc kosmetyków czyli piękno zamknięte w słoiku

moc kosmetyków czyli piękno zamknięte w słoiku


AUTOR / ZDJĘCIA: AGATA KOCHANEK

Mama Julki i Kazia. Od 6 lat autorka bloga lifestylowego. Agatha Lover pokazuje wycinki z życia, w którym funkcjonuje jako mama i kobieta. Maniaczka pielęgnacyjnych kosmetyków, mrocznych seriali i kawy. Z pasji fotograf uwieczniający wszystko, co się rusza lub nie.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ