NELA MAŁA REPORTERKA ZNOWU W PODRÓŻY!

Nela to podróżniczka, dla której świat nie ma granic. Odwiedziła wiele fantastycznych miejsc: od rajskich plaż Zanzibaru, przez pełne kajmanów brzegi rzek w Boliwii po górskie pasma w Etiopii. Nela ma głowę pełną marzeń i pomysłów, które realizuje i dzieli się tym z Wami. Reportaże z jej wypraw możecie oglądać w stacji TVP ABC, natomiast jej pełne kolorowych zdjęć z różnych zakątków świata książki czekają na Was w księgarniach.  Macie teraz unikalną możliwość poznania Neli bliżej. Warto wiedzieć: w tworzeniu pytań udział brała ośmioletnia Matylda.

***

1. Gdybyś miała zamieszkać w innym kraju z Polska, gdzie by to było?

Kilka razy już się nad tym zastanawiałam! Kiedy byłam na Zanzibarze myślałam, że właśnie tam chciałabym zamieszkać. Piękne plaże, niesamowity kolor morza i błękitne niebo. Później, jak byłam w Boliwii, chciałam tak samo jak boliwijskie dzieci mieć lamy, alpaki i mieszkać wysoko w górach. Każde miejsce jest inne i wyjątkowe. Boliwia jest zróżnicowana i niesamowita. W górach jest zimno, a jak się pojedzie na niżej położone tereny, to można zamieszkać w pięknej dżungli w dorzeczu Amazonki. Kiedyś spędziłam tam trzy noce w domku na palach. Oczywiście pod moskitierą, bo domek był drewniany i miał mnóstwo szpar w deskach. Poznałam chłopca, który nazywał się Rafael i mieszkał tam ze swoją mamą, która wynajmowała pokoje podróżnikom. Rafael też spał pod moskitierą, a w ciągu dnia bawił się przy rzece. Bardzo się zdziwiłam, bo w tej rzece było dużo kajmanów. To są takie krokodyle, które wygrzewały się na brzegu rzeki albo w niej pływały, a Rafael chodził tam i je zaczepiał. Ja bym się bała bawić tak jak on, ale dzieci w Boliwii zupełnie inaczej patrzą na krokodyle niż my.

2. Jaka jest najniższa temperatura na najgorętszym kontynencie, czyli w Afryce?

Zawsze jak się mówi o Afryce, to myśli się o upałach. Ja też tak myślałam, dopóki nie pojechałam do Etiopii. Mimo że byłam tam w sierpniu, to północ Etiopii okazała się bardzo chłodna. Było około dziesięciu stopni. Bardzo się zdziwiłam, bo nie przygotowałam się na tak niskie temperatury. W nocy było jeszcze zimniej i naprawdę marzłam. Im wyżej tym jest chłodniej, a na północy Etiopii tereny są położone wysoko, więc można naprawdę zmarznąć.

3. Jakie zwierzę spotkane podczas podróży wywarło na Tobie największe wrażenie i dlaczego?

Każde zwierzę, które spotykam w podróży jest fantastyczne. Dlatego, że jest wolne i dzikie. Chyba największe wrażenie zrobiły na mnie śpiewające wieloryby na Grenlandii. Zakochałam się w tych zwierzętach. Kiedy śpiewały, miałam wrażenie, że robią to dla mnie i czułam niesamowity spokój. W dodatku byłam w lodowcowej lagunie, więc ich śpiew odbijał się od ścian lodowca i tworzyło się piękne echo. Wydawało mi się, że otwierają się przede mną wrota do zupełnie innego świata.

4.Jakie nowe smaki poznałaś podczas swoich podróży? Który był najlepszy, a którego za nic nie chciałabyś spróbować powtórnie?

Bardzo lubię smoczy owoc z Tajlandii. Chyba właśnie Tajlandia jest krajem, który ma najwięcej smaków. Jest tam bardzo dużo owoców, takich o których istnieniu nawet nie wiedziałam. Są woskowe jabłka, duriany, które bardzo brzydko pachną. Na ulicach Tajlandii można spotkać kucharzy, którzy mają do rowerów przyczepione przenośnie grille, na których przygotowują kukurydzę i szaszłyki nazywane „satay” – są bardzo dobre. W Tajlandii widziałam też dużo smażonych owadów. Były karaczany, larwy, pająki, a nawet skorpiony. Tajowie podchodzili do stoiska i kupowali te owady na wagę. Pani wsadzała je do małej foliowej torebki, ważyła i doprawiała cukrem. To było bardzo dziwne, bo Tajowie spacerowali po ulicy jedząc te owady jak przekąskę.

5. Którą z Twoich przygód zapamiętasz na całe życie? Co było w niej najbardziej wyjątkowe lub zaskakujące?

Hm… Zawsze jak wracam z jakiejś podróży, to myślę, że właśnie ta była najlepsza. Chyba dlatego, że jeszcze czuję przygodę, emocje są świeże. Kocham Tajlandię. Byłam już tam kilka razy, a za każdym razem jak wracam, odkrywam coś nowego. Bardzo miło wspominam również podróż do Birmy. Zatrzymałam się na kilka dni w zaginionym mieście Bagan. To ogromny kompleks świątyń na bardzo dużej powierzchni. Turystów jest mało, więc czasami jesteś pośród tych budowli zupełnie sam. Nikt cię nie pilnuje, nie ma zakazów czy barierek. Chodzisz tam jak prawdziwy odkrywca, jakby te budowle pozostały nieodkryte przez tysiące lat. Czasami przejedzie gdzieś Birmańczyk bryczką z koniem i uniesie kłęby czerwonego piachu, które w słońcu wyglądają fantastycznie. Do Birmy chciałabym jeszcze wrócić…

6. Jakim najdziwniejszym środkiem transportu przemieszczałaś się podczas swoich podróży?

Tego pytania jeszcze chyba nikt mi nie zadał! Najdziwniejszy…? W Wietnamie kiedyś jechałam autobusem, w którym nie było siedzeń, ale piętrowe leżanki. Był to autobus dla Wietnamczyków, który jechał w dalekie trasy. Jechałam całą noc, a nad ranem miałam być już w górach. Jednak jak się obudziłam, nie byliśmy na miejscu, tylko gdzieś pośród pól ryżowych i staliśmy w straszliwym korku. Podobno to było pod granicą z Chinami, a korek był dlatego, że gdzieś droga się obsunęła. Musiałam się jak najszybciej stamtąd wydostać, bo za dwa dni miałam już kolejne połączenie – pociąg do miasta, z którego odlatywał mój samolot. Niestety, nikt tam nie mówił po angielsku. Zaczęliśmy mówić do kierowców „taxi”, „taxi”, rysować taksówki. Jeden z Wietnamczyków gdzieś odszedł, po chwili przyjechał na skuterku, do którego doczepił kawałek kartoniku z odręcznym napisem TAXI. Tak się zrozumieliśmy, a on wywiózł nas z pól ryżowych i mogliśmy ruszyć w dalszą trasę.

7. Kraj o odwiedzeniu którego marzysz i dlaczego właśnie to miejsce?

Chciałabym bardzo pojechać do Brazylii, bo tam jest bardzo dużo pięknych, kolorowych ptaków, a ja bardzo lubię ptaki. Chciałabym zobaczyć Argentynę i lodowce. Marzę o wyprawie na Antarktydę oraz do Australii, w której jeszcze nie byłam.

8. Jakie książki lub filmy poza swoimi reportażami poleciłabyś dzieciom interesującym się podróżami?

Teraz akurat czytam bardzo fajną książkę „Pirat Królowej” – to stara książka, którą kupiłam w antykwariacie. Opowiada o życiu jednego z najgroźniejszych korsarzy na świecie – Francisa Drake’a. Francis Drake to jeden z bohaterów również mojej ostatniej książki „Nela i skarby Karaibów”. Musiałam się sama sporo dowiedzieć o piratach, korsarzach i odkryciu Ameryki, żeby ją napisać. Sprawdzałam wiele starych map i gazet, w których były różne informacje o zatopionych galeonach oraz o tym, jak ludzie pięćset lat temu wyobrażali sobie świat. Zrozumiałam, dlaczego Kolumb myślał, że opłynięcie Ziemi zajmie mu tak mało czasu oraz wiem, gdzie prawdopodobnie zatonęły najbardziej poszukiwane galeony ze skarbami na świecie. Dzięki temu nie tylko sama szukałam skarbów na Karaibach, ale stworzyłam też prawdziwą mapę skarbów, którą dołączyłam do mojej książki. Mam nadzieję, że się spodoba.

9. Jak najchętniej spędzasz czas wolny?

Bawię się. Lubię jeździć na działkę, gdzie też się bawię – w Indian, dżunglę, poszukiwaczy skarbów. Bardzo lubię rysować i malować.

10. Kogo zabrałabyś w podróż na bezludną wyspę?

Koleżankę. Razem zbudowałybyśmy dom na drzewie

11. Bez czego nie możesz się obejść w podróży?

Latarka, kompas, kapelusz na głowę, mapa, notatnik, ołówek i aparat.

12. Za czym najbardziej tęsknisz, gdy jesteś daleko od domu?

Chyba za moim kotem.

13 .Podaj 3 miejsca, które chciałabyś polecić czytelnikom Mammazine na tegoroczne wakacje i dlaczego?

Egipt – piękne rafy koralowe.

Grenlandia – śpiewające wieloryby i psy grenlandzkie.

Tajlandia – za wszystko, co tam jest.

Wywiad z NeląWywiad z NeląWywiad z Nelą


Autor: Magdalena Maskiewicz

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ