JEDZ, MÓDL SIĘ, KOCHAJ I ZWIEDZAJ BALI

Miejscem odpoczynku dla umysłu jest serce. Przez cały dzień umysł słyszy bicie dzwonów i hałas, i kłótnię i w końcu pragnie tylko spokoju. A jedynym miejscem, gdzie umysł może odnaleźć spokój, jest cisza panująca w sercu. Tam właśnie musisz się udać”.

Elizabeth Gilbert

 

Spośród wielu miejsc na świecie Bali jest tym, gdzie wyraźnie słyszy się bicie własnego serca; gdzie nie wypada się spieszyć; gdzie wszystkimi zmysłami można poczuć swoją obecność na tej planecie, zobaczyć jej sens i odrzucić bezsens spraw, które szarpią nami każdego dnia. Wyjazd na Bali jest często punktem zwrotnym w życiu, nową perspektywą, którą dla własnego dobra należałoby zachować na dłużej, nie tylko do czasu lądowania w porcie docelowym.

Poczujcie Bali w zapachu kadzidła, zobaczcie je w każdym liściu, pozwólcie mu się dotknąć powiewem wiatru. Bądźcie wdzięczni, obecni, szczęśliwi.

Kiedy szukałam odpowiedniego miejsca na podróż poślubną, wyspa Bali wydawała mi się zbyt oklepana i banalna. Wtedy przypadkiem obejrzałam film Jedz, módl się, kochaj i już wiedziałam, że się myliłam. Bali to było to miejsce! Magiczne, uduchowione, przepełnione spokojem i niesamowicie życzliwymi ludźmi. Idealne na wspólne celebrowanie nowo rozpoczętego życia we dwoje.

CO WIEMY O BALI?


Bali to wyspa należąca do Indonezji. Jest jedną z przeszło 17,5 tysiąca wysp największego archipelagu świata. Zamieszkuje ją ok. 4 mln mieszkańców. Położone jest na zachodnim krańcu Małych Wysp Sundajskich pomiędzy Jawą a Lombok, 8 stopni na południe od równika.

Wyspa Bali nazywana jest też wyspą tysiąca świątyń. Wśród turystów znana z zielonych tarasów ryżowych, mistycznych świątyń, wyjątkowych ceremonii, bajkowych krajobrazów, a nade wszystko –serdecznych ludzi.s

Balijczycy są, jak większość mieszkańców Indonezji, spokrewnieni z Malajami i Polinezyjczykami. Przodkowie ich pochodzili ze środkowej i wschodniej Jawy. Wielu z nich to przypuszczalnie dalecy potomkowie indyjskich i chińskich kupców zasiedlających archipelag w zamierzchłych czasach. Dzięki wzajemnemu przenikaniu się hinduizmu, buddyzmu oraz elementów religii balijskiej Balijczyków cechuje wyjątkowe bogactwo duchowe, jak również głębia przeżyć religijnych. Źródłem mądrości i życia są dla Balijczyków sekretne, święte góry Bali.

Góry stanowią źródło słodkiej wody. Tu biorą swój początek rzeki i jeziora, którym wyspa zawdzięcza swoją urodzajność. Trzy potężne wulkany – Agung, Batur, Batukaru – wyznaczają duchowe, kulturowe i geograficzne oblicze wyspy. Gunung Agung (3142 m n.p.m.) uważany jest przez miejscową ludność za siedzibę bogów. Według wierzeń Balijczyków to właśnie bogowie  mogą wywoływać wybuch wulkanu, aby ukarać mieszkańców za brak należytego szacunku lub za inne przewinienia. Z drugiej zaś strony Balijczycy wierzą, że urodzajne i żyzne gleby, które powstają w wyniku tych kataklizmów, dając obfite plony, są również darem bogów.

CO ZOBACZYĆ NA BALI?


    Bali to wyspa, którą trzeba zwiedzać. Spędzenie urlopu w hotelu byłoby największym przewinieniem. Urlop – bez względu na to, czy trwa dwa dni, czy dwa tygodnie –  warto podzielić na dwie części, tę wewnątrz wyspy oraz tę plażową. W planowaniu pobytu na wyspie pomogła nam lokalna, polska (!) firma Zobacz Bali. Adam i Hania to młode małżeństwo z Polski, które na wyspie mieszka od 10 lat (ramka obok – przyp. red). Dzięki pomocy ekipy Zobacz Bali nasz czas na wyspie wykorzystaliśmy bardzo efektywnie. Balijską przygodę rozpoczęliśmy od tygodnia w Ubud – najpiękniejszym mieście na całej wyspie. Okolice Ubud to właśnie sielska sceneria z filmu Jedz, módl się, kochaj: przepiękna dżungla, zapierające dech w piersiach pola ryżowe, egzotyczne ptaki i wilgotny, równikowy klimat. Nie można nie wspomnieć też niesamowicie przyjaznych mieszkańcach okolic wioski Ubud. Lokalna społeczność to mistrzowie rękodzielnictwa. Wzdłuż mniejszych i większych osad, tuż przy drodze, możemy spotkać liczne stragany z wyrobami z kamienia – w tym: z przepięknymi wannami i umywalkami – a także z dziełami sztuki wykonanymi z drewna. Oprócz wymyślnych rzeźb możemy tu znaleźć meble, np. stoły, których blaty tworzone są z ogromnych kawałków drzewa. Lokalne dzieła sztuki możemy kupić w cenach kilkadziesiąt razy niższych niż w Polsce.

Środkowa część wyspy to także wioska Sangeh, gdzie znajduje się najstarszy Małpi Gaj na wyspie (Monkey Forest). Położona wśród pięknego lasu muszkatołowców XVII-wieczna świątynia, wybudowana przez syna króla Mengwi jako miejsce przeznaczone do medytacji, zamieszkana jest przez małpy, które zgodnie z legendą uznane zostały za święte. Kolejnym wartym odwiedzenia punktem podróży są najpiękniejsze pola ryżowe na Bali, Jatiluwih, gdzie można zaplanować wspaniały spacer wśród tych cudów natury. Następnie polecam przejazd do Taman Ayun – królewskiego kompleksu świątynnego, którego nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza „ogród umysłu”. Dawniej funkcja tego miejsca nie ograniczała się jedynie do sfery religijnej, ale służyła również wyciszeniu, relaksowi oraz pokrzepieniu duszy i ciała.

Następny przystanek z cyklu MUST SEE to plantacja kawy i herbaty połączona z degustacją lokalnych specjałów. Będąc na miejscu, koniecznie skosztować trzeba najdroższej na świecie i najbardziej wyrafinowanej w smaku kawy – Kopi Luwak. Wycieczkę warto poszerzyć o malownicze tarasy ryżowe w Tegellalang.

Pierwszą część naszego pobytu na Bali wykorzystaliśmy także na aktywny wypoczynek. Wybraliśmy rafting po rzece Ayung. Ten spływ zdecydowanie różnił się od poprzednich, które robiliśmy w innych miejscach. Wycieczka trwała ponad 2 godziny i obfitowała we wspaniałe widoki: głębokie doliny, kaskadowe wodospady, gęste lasy tropikalne i zapierające dech w piersiach klify. Drugą wycieczką była nocna wspinaczka na wulkan Batur w towarzystwie profesjonalnego przewodnika. Ten aktywny wulkan położony jest na wysokości 1 717 m n.p.m. Nagrodą za tę niełatwą wspinaczkę był zapierający dech w piersiach widok na górę Rinjani, znajdującą się na sąsiadującej wyspie Lomok i położoną 3 726 m n.p.m., oraz na aktywny wulkan na jej szczycie. Wszystko to o brzasku dnia! Nasz przewodnik uraczył nas jajkami na twardo i tostami przygotowanymi w oparach czynnego wulkanu. To był zdecydowanie najpiękniejszy i najbardziej niezapomniany wschód słońca w moim życiu.

Nie można zapomnieć, że Bali to przede wszystkim świątynie! Pod koniec naszego pobytu śmialiśmy się, że tutaj każda ze świątyń jest najważniejsza. Niemniej jest kilka, które odwiedzić trzeba.

Tirta Empul – hinduistyczna świątynia, na terenie której wybija źródło świętej wody. Od tysiąca lat Balijczycy dokonują w tym miejscu rytualnych kąpieli, obmywając się pod 12 rynienkami i składając liczne ofiary.

Ulun Danu – jedna z najważniejszych na wyspie, mająca charakter sanktuarium. Patronuje jej bogini płodności i urodzaju – Dewi Danu, która jest równocześnie boginią jezior i wód. Miejsce licznych ceremonii i uroczystości.

Goa Lawah – mieszcząca się we wschodniej części wyspy i położona nad morzem świątynia, za której ołtarzem znajduje się jaskinia zamieszkała przez nietoperze. Miejsce, gdzie celebrowane są liczne święta.

Tirta Gangga – części kompleksu na wodzie, zbudowanego w połowie XX wieku przez syna króla Karangasem. Znaczenie słowa Tirta Gangga odnosi się do świętych wód Gangesu.

Pura Uluwatu świątynia położona na klifie skalnym, 100 metrów nad poziomem morza. Jest to jedna z najważniejszych morskich świątyń na Bali. Do zbudowania świątyni w XI w. przyczynili się kapłani Empu Kuturan i Danghyang Nirartha, którzy podobno dostąpili tu oświecenia. Świątynia poświęcona jest bogini wody. Z klifu rozciąga się piękny widok na ocean i strome zbocza Nusa Dua. Pośród turystów grasują stada małp – makaków, które często kradną okulary i gumki do włosów. Każdego dnia o zachodzie słońca rozpoczyna się pokaz tańca Kecak. Wycieczkę do Ulutawu warto zaplanować na godziny popołudniowe i  w drodze powrotnej zaliczyć postój na plaży w Jimbaran, rybackiej zatoce znanej z konsumpcji owoców morza. Kolacja o zachodzie słońca w restauracji na plaży będzie na pewno niezapomnianym przeżyciem.

Pura Besakih – największy kompleks świątynny, położony na zboczach świętego wulkanu Gunung Agung, najważniejszego miejsca kultu na wyspie.

GDZIE PLAŻOWAĆ NA BALI?


Drugą część naszego pobytu spędziliśmy na południu wyspy, na wysokości Denpasar, stolicy Bali, po stronie wschodniej. Jest to bardzo spokojna okolica, idealna dla rodzin z dziećmi. Jeśli jednak szukacie imprez, głośnego miasta, licznych knajp i tętniącego nocą życia ulicznego, to zdecydowanie powinniście wybrać turystyczna Kutę.

Spokój i sielskie okolice znajdziecie też po wschodniej stronie wyspy. Na wschodnie Bali składają się 3 regencje: Bangli, Karangasem i Klungkung. Najciekawsza trasa prowadzi wzdłuż wybrzeża przez takie miejscowości jak Padang Bai, Candidasa, Ujung, Amlapura i Amed. Padang Bai to duży port, który obsługuje promy na Lombok, oraz pięknie usytuowana plaża z białym piaskiem. Niedaleko położona jest typowo turystyczna miejscowość Candidasa z bogatą bazą noclegową i mnóstwem małych knajpek. Candidasa lata świetności i napływu turystów ma już za sobą, ale  bez wątpienia jest doskonałym miejscem do odpoczynku i dłuższego pobytu dla ludzi, którzy pragną ciszy, spokoju i bungalowu nad morzem. Na plaży w Candidasie można kupić piękne perły, popłynąć na snorklowanie przy pobliskiej skale, a wieczorem zjeść smaczne owoce morza i posłuchać muzyki na żywo. Jednak życie nocne kończy się tu o godzinie 23. Candidasa jest również idealną bazą wypadową.

Nie spodziewajcie się jednak, że Bali to rajskie, bezkresne plaże niczym z pocztówki z Malediwów. Wiele osób,, jadąc na wyspę z takim nastawieniem, rozczarowuje się. Każdy, kto docenia piękną naturę, bogatą kulturę, niesamowicie barwną religię i absolutnie fantastycznych ludzi, nie wyjedzie z Bali zawiedziony. My tu wrócimy, na pewno!

Wakacje na Bali

Wakacje na Bali

Wakacje na Bali

Wakacje na Bali


HISTORIA ADAMA I HANI

Bali

Na Bali trafiliśmy przypadkiem w 2007 roku. Studiując w Polsce, zgłosiliśmy się na stypendium organizowane przez rząd Indonezji i skierowane do studentów z całego świata. Program Darmasiswa przeznaczony jest dla studentów oraz absolwentów do 35 roku życia. Oboje studiowaliśmy w Polsce kulturoznawstwo na orientalistyce oraz stosunki międzynarodowe. Razem z 40 innymi studentami z całej Polski dostaliśmy stypendium w Indonezji. Ja na Jawie w Bandungu, a Hania na Bali. Z Hanią poznaliśmy się dopiero w Indonezji podczas programu Darmasiswa. Rok spędzony w Indonezji okazał się niesamowitą przygodą i podobnie jak reszta niechętnie wracaliśmy do Polski. Część z nas miała do skończenia studia w kraju. Hania jako pierwsza, pół roku późnej, wróciła na Bali i zaczęła pracę w biurze podróży. Ja dołączyłem do Hani kolejne pół roku później. W zasadzie to przyleciałem za nią! Najpierw traktowaliśmy pobyt na wyspie jako chwilową przygodę z zamiarem powrotu do Polski, jednak czas pokazał jak bardzo nas tu „wciągnęło”. Z czasem otworzyliśmy swoje biuro podróży – Zobacz Bali. Naszym celem było z początku pokazywanie innym tego zakątka Indonezji, by tak jak my zakochali się w tym niesamowitym miejscu. Obecnie organizujemy wyjazdy indywidualne do Indonezji, wyprawy po Indonezji, wycieczki po Bali czy wyjazdy typu incentive dla klientów firmowych. Pomimo dość rozbudowanej działalności staramy się zachować kameralność, świetny kontakt z gośćmi i pełen profesjonalizm. Robimy to z pasji. Życie na Bali jest dość spokojne i zdecydowanie mniej tu nerwów niż w Europie. Ludzie są niesamowicie życzliwi i pozytywni. Myślę, że poza pogodą (cały rok ok. 30 stopni) to właśnie ludzie sprawili, że zostaliśmy tu tak długo. Do tego cały rok można chodzić w klapkach i szortach…

Dane kontaktowe:

ZOBACZ BALI, zobaczbali.pl

facebook.com/zobaczbali

info@zobaczbali.pl

+6282146050112


Autor/Zdjęcia: Anna Kulawik

Felietonistka, specjalistka ds. PR, przedsiębiorczyni, właścicielka marki modowej soxy.pl. Na co dzień pomaga firmom w budowaniu wizerunku. Prywatnie żona, przyszła matka. Miłośniczka psów i kotów. Mama Henia.

Zdjęcie główne: Freepik

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ