ZRÓB OGRÓD W DOMU Z KSIĄŻKĄ „PROJEKT ROŚLINY”

Pewnego słonecznego czerwcowego dnia Weronika Muszkieta i Ola Sieńko podczas zwiedzania wrocławskiego ogrodu botanicznego, zachwycone różnorodnością kwiatów, postanowiły poznać tajniki hodowli roślin w domu. Mimo, że ich doświadczenie początkowo było znikome to dzięki entuzjazmowi, pasji i wytrwałości, z amatorek stały się mistrzyniami w roślinnym fachu. Wynikiem ich długiej podróży w świat roślin jest książka Projekt Rośliny, z której nauczymy się jak zazieleniać mądrze przestrzeń wokół nas.

W związku z wydaniem książki zadałyśmy dziewczynom parę pytań.

***

Jakie macie wskazówki dla roślinnego amatora, który dopiero zaczyna przygodę z roślinami?

Przede wszystkim nie kupować kompulsywnie, a pojedynczo. Warto zacząć od jednej, dwóch roślin. Przyzwyczaić się do opieki nad nimi, obserwować i starać się zrozumieć czego potrzebują. Często zauważamy jak ktoś kupuje kilka roślin na raz i później nie do końca sobie radzi z opieką. Co więcej, naszym zdaniem o wiele przyjemniejsze jest stopniowe powiększanie domowej dżungli, ponieważ można powoli obserwować jak nasze wnętrze się zazielenia i cieszyć się z każdego nowego zakupu.

Zbliżają się wakacje, czyli czas wyjazdów. Jakie macie sposoby, by pomimo naszej nieobecności rośliny miały się dobrze?

Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zaufana osoba, np. sąsiadka z naprzeciwka, która odwiedzi mieszkanie podczas naszych wakacji i zadba o rośliny. Z reguły wyjeżdżamy na nie więcej niż dwa tygodnie więc nie jest to ogromny wysiłek, aby około trzech razy wpaść i zapewnić wodę roślinom. Jeżeli nie mamy takiej osoby jest kilka rozwiązań, które mogą być pomocne. Jednym z nich to kule z wodą, które wbija się w ziemię i roślina w miarę potrzeb pobiera sobie z dozownika wodę, inną metodą jest butelka wypełniona płynem, do której wsadzamy bawełniany sznurek, natomiast jego końcówkę do ziemi.Książka Projekt Rośliny

Jakie niewymagające rośliny rekomendujecie zabieganym na co dzień mamom?

Zazwyczaj polecamy monsterę, wbrew pozorom jest ona bardzo prosta w uprawie i odporna na przesuszenia. Jeśli zabiegana na codzień mama posiada nasłoneczniony, a najlepiej południowy parapet, dobrze sprawdzą się wszystkie sukulenty, z których można stworzyć oryginalne kompozycje.

Jakie popularne rośliny domowe są potencjalnie niebezpieczne, czyli takie które nieopatrznie może spróbować dziecko podczas zabawy lub nasz zwierzak kot lub pies?

Najbardziej trującą rośliną jest difenbachia, której nigdy nie polecamy rodzicom maluchów i posiadaczom zwierząt. Odradzamy również krotona, wilczomlecz i anturium. Większość filodendronów też może okazać się nieodpowiednia. Zawsze warto przed zakupem rośliny poszperać w internecie i upewnić się, że dany gatunek jest bezpieczny.

Czym kierować się podczas urządzania mieszkania i rozmieszczania poszczególnych roślin w salonie, kuchni, łazience bądź sypialni? 

To, co najbardziej warunkuje aranżację roślinami nasze wnętrza to światło. Zaraz obok wody to ono jest źródłem wszelkich niepowodzeń pielęgnacyjnych. Mając okna od północnej strony ciężko nam będzie uprawiać zdrowo rosnące sukulenty i kaktusy. Natomiast kochające półcień bluszcze i paprocie nie podziękują nam za szklarniowe warunki południowych okien. Zawsze warto kierować się rozsądkiem i przede wszystkim myśleć o roślinach jak o gościach, którym chcemy zapewnić jak najlepsze warunki. Co do aranżacji konkretnych pokojów oprócz warunków w nich pasujących warto kierować się tym co w nich robimy. W łazience, o ile mamy okno, postawmy na rośliny lubiące wilgoć (np. kalatee). Do kuchni, w której cały czas coś przekładamy, lepiej wybierzmy roślinę, która nie będzie nam przeszkadzać w codziennych aktywnościach. Roślina żyje i się rozrasta, dlatego spróbujmy przewidzieć jak będzie wyglądać za jakiś czas. Dobierajmy gatunki tak, aby nie ograniczała ich przestrzeń, którą dla nich przeznaczyliśmy. W sypialni świetnie sprawdzą się gatunki dodające tlen do powietrza, takie jak epipremnum złociste, wężownica czy skrzydłokwiat. Jeśli naszym miejscem pracy jest biurko, a brakuje nam odrobiny zieleni zdecydujmy się na te, które rosną w górę, a nie na boki, tak by nie zabierały przestrzeni do pracy – tu idealnie sprawdzą się małe sukulenty, kluzja, albo pieniążek.

Książka Projekt Rośliny

Książka Projekt Rośliny


Zdjęcia: Ola Sieńko, Agata Piątkowska, Weronika Muszkieta, Michał Sierakowski

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ