QUINNY ZAPP FLEX PLUS / TESTY

Quinny Zapp Flex Plus, w kuluarach mówią o nim „ten luksusowy”, gdy wertuję broszurkę, mam wizję ultranowoczesnego wózka, przystosowanego do rodzinnego życia w mieście. Czy wózek przejdzie pozytywnie testy i zostanie królem połączenia wygody i elastyczności? Przekonaj się!

Redaktor Naczelna magazynu Bogna, wraz z córeczką biorą go pod lupę. Do testów, gotowi, start!

Moje oczekiwania względem wózka przy starcie testów to: komfort dziecka, wygoda rodzica i bezpieczeństwo zamknięte w nowoczesnym designie. Chciałabym, aby wózek był kompanem naszych pierwszych wspólnych miesięcy z nowym członkiem rodziny, małą Zoe.

Dociera do nas Zapp Flex Plus w bardzo intensywnym kolorze fuksji, co do razu poprawia nam humor i pozytywnie nastraja. Kolor, to nie pierwsze, co biorą pod uwagę, ale kto nie lubi otaczać się pięknymi przedmiotami. Zacznę od wykonania, które jest perfekcyjne i przyjemne w użytkowaniu.

 

Testujemy wózek w wersji z gondolą LUX, dobrze wiedzieć, że po etapie maluszka, zostawiając ten sam stelaż będziemy mogły dokupić siedzisko i korzystać z wózka w formie spacerówki. Uniwersalność ponad wszystko.

Gondola jest niezwykle lekka, zaledwie 3 kg, ma łatwy uchwyt, co znacznie ułatwia transportowanie maluszka, żyjemy w drodze, w biegu, więc to dla nas doskonałe rozwiązanie. Gondola jest stosunkowo nisko ułożona, co przy moim 165 cm było plusem, dla wyższych rodziców, może być to mało praktyczne. Warto zauważyć, że w pozycji siedzącej, przy tak niskiej gondoli ma się dziecko na dogodnym poziomie, blisko sienie, a nie wysoko „w chmurach”

Wózek testujemy w słoneczne dni, powiększony daszek pomógł ochronić przed słońcem, pochłania on promieniowanie UV, daję dodatkowy plus.

Sporej wielkości koszyk, zyskuje moje względy, łatwo się do niego dostać, kolejne punkty na tak. Wyjście na lokalny ryneczek to frajda.

Aby wózek był praktyczny musi się dać łatwo kierować, przy dwójce starszych dzieci. Wózek dał się łatwo manewrować, nawet jedną ręką, obrotowe koła były bardzo w tym pomocne. Producent pisze, że są one duże, utrzymywałabym jednak, że są wystarczająco duże do życia w mieście, na polne i wyboiste drogi przesiadłabym się do innego.

Wymiary po złożeniu to zawsze aspekt, na który zwracam dużą uwagę. Wózek składa się prosto, intuicyjnie i praktycznie jedną ręką. Naciskasz i podnosisz. Sam stelaż po złożeniu ma bardzo przyjemne wymiary, mieści się idealnie. Oczywiście gondola zajmuje sporo miejsca, na to nikt nie znalazła pomysłu dogodnego. Ale mam na uwadze najważniejszy fakt, gondola musi być przede wszystkim wygodna dla maluszka.

Malutki minus dałabym za szybko rysujący się stelaż, o ile sama tapicerka jest wodoodporna i łatwo ścieralna, o tyle stelaż już po miesięcznych testach miał widoczne oznaki użytkowania, czego nie oczekujemy przy takim stosunkowo krótkim czasie.

Testy były prawdziwą przyjemnością i przekonały mnie do rodziny Quinny. Wózek spełnił w znacznej mierze moje, nasze oczekiwania. To zdecydowanie wózek dla nowoczesnych rodziców, żyjących intensywnie.

 

Testowały: Bogna i Zoe

Cena: od 2 298 zł

 

Fot. Magdalena Burzyńska

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ