Z WIZYTĄ W PRACOWNI YYY / YELLOW YARNY YAK

W ten przedświąteczny czas wybrałyśmy się do pracowni Yellow Yarny Yak, w skrócie YYY. A tam w powietrzu wisi już świąteczno-bożonarodzeniowy klimat.

Sobotnie przedpołudnie, na zewnątrz wieje i dmucha, a my zaczynamy malować choinkę. Zakładamy wełniane swetry, kamizelki i portki. Wokół szyi motamy szaliki i kołnierzyki. Jest nam ciepło i wesoło. Jest drewniana choinka, ubrana w pompony, jest domowy plac zabaw i nawet puchaty królik Pusia pojawia się na chwilę. Są pączki, pierniki i inne rarytasy. Dziewczyny malują, chłopaki wymachują szalikami jak na rodeo. Każde z dzieci ma na sobie wełniany element stroju, który sprawia, że jest nie tylko ciepło i przyjemnie, ale i niebanalnie. Można tak usiąść do wigilijnego stołu i leżeć pod choinką rozpakowując prezenty.

Zdrowych, wesołych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia Życzy Yellow Yarny Yak.

„Jesteśmy dla Was z potrzeby tworzenia. Dzieci to nasza wielka miłość, to one nas inspirują. Doceniamy minimalizm i wysoką jakość, bo wiemy, że to cieszy dłużej. Uważamy, że nasza przyszłość to świadomy i odpowiedzialny proces tworzenia i użytkowania. Wykonujemy ręcznie nasze produkty w limitowanych seriach lub na indywidualne zamówienie. Używamy naturalnych materiałów i detali z recyklingu. Produkujemy lokalnie, wspierając regionalnych twórców. Twoje odczucia są dla nas ważne, dlatego sprzyjamy Twoim wyborom.” – mówią twórcy marki YYY.

Tekst: Kasia Kosińska-Klakla

Zdjęcia: Tonia Lechowicz

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ