Na powierzchnię wody nad Zatoką Okrętów wypływa but. W środku znajdują się kości ludzkiej stopy. W nocy ktoś przekopuje stare groby na miejscowym cmentarzu. Te tajemnice mogą rozwiązać tylko czterej nastoletni bohaterowie detektywistycznych mini-powieści Jørna Liera Horsta. Modzi czytelnicy pokochali błyskotliwe książki bestsellerowego norweskiego autora kryminałów. Kolejna polska odsłona stworzonej przez niego serii dla nastolatków trafiła do księgarń już 14 stycznia.

„Zagadka dna morskiego” i „Zagadka hien cmentarnych” to następczynie wydanych przez Smak Słowa we wrześniu ubiegłego roku książek Horsta. Nastoletnimi bohaterami serii są Cecillia i jej przyjaciele: Leo, Une oraz uparty pies Egon – pasjonaci kryminalnych łamigłówek. Dziewczynka i gromadka jej przyjaciół mają niebywały dar popadania w tarapaty i rujnowania planów przestępcom grasującym w okolicach Zatoki Okrętów. Odkrywanie kolejnych poszlak, dowodów i zaskakujących faktów powoduje u małych detektywów dreszczyk emocji i dostarcza im wielkiej frajdy.

CLUE to angielskie słowo oznaczające wskazówkę do rozwiązania zagadki. To także pierwsze litery imion bohaterów: Cecilii, Leo, Une i psa Egona.

 

zagadka_dna_okładkaW „Zagadce dna morskiego” nad Zatokę przybywa ekipa filmowa, wszędzie roi się od aktorów i kamerzystów. Okazuje się jednak, że nie wszyscy goście Perły są tymi, za których się podają. Dno morskie również skrywa swoje tajemnice. Dzieciaki przekonają się, czy uda im się rozwiązać kryminalną łamigłówkę.

zagadka_hien_okładka„Zagadce hien cmentarnych” – przyjaciele odkrywają tajemnice miejscowego cmentarza oraz historię kamiennego kościółka, nawiedzanego przez ducha zmarłego pastora. Ten tom przyniesie również odpowiedź na zadane w poprzednich częściach pytanie, co wydarzyło się w letni wieczór, gdy w nagle zniknęła matka Cecilii.

Bestsellerowy norweski autor kryminałów, specjalnie dla czytelniczek Mammazine zdradził tajnki swojej pracy w rozmowie z redaktorką Ewą Kichamn.

JõrnLierHorst_00

Ewa Kichamn: Kim chciał Pan zostać, gdy był małym chłopcem?

JLH: Chciałem być kucharzem i pracować na statku. Mógłbym wtedy zarabiać pieniądze podróżując dookoła świata i jeść smaczne jedzenie. Teraz podróżuję dookoła świata z moimi książkami i kosztuję pysznych dań przygotowanych przez innych …

EK: A jednak przez kilkanaście lat pracował Pan też jako policjant.

JLH Stanowisko oficera śledczego umożliwiło mi przebywanie w pomieszczeniach pełnych śladów po przestępcach i wkraczanie do przestrzeni wcześniej zamkniętych, które są pełne niezbadanych tajemnic. To właśnie tam lubię zabierać moich czytelników. Zakończyłem pracę w policji we wrześniu 2013, po niemal 20 latach służby.

Wielokrotnie stawałem twarzą w twarz z koszmarnymi przeżyciami innych ludzi i to zbudowało moje zawodowe i życiowe doświadczenie.

To przez to moje książki mają w sobie autentyczność, w innych warunkach trudną do odwzorowania.

EK:Już wtedy pisał pan książki?

JLH: Dobrze pamiętam wieczór, w którym zacząłem pisać pierwszą książkę. To była jesień 2001 roku. I stało się to trochę wpływem lektury pewnego norweskiego kryminału – jakoś niespecjalnie przypadł mi do gustu.

Powiedziałem żonie, że na pewno sam napisałbym to znacznie lepiej, a ona odpadła „w takim razie zrób to”. Tak też zrobiłem.

Zabójstwo, które zainspirowało moją pierwszą powieść opisywane było jako jedno z najdziwniejszych i najbardziej brutalnych w  historii norweskiej kryminalistyki. Mój książkowy debiut z 2004 roku to jedyna powieść jaka jest oparta na prawdziwych zdarzeniach. Zamierzałem stworzyć tylko tę jedną powieść, ale okazała się ona dużym sukcesem. Doczekała się więc kontynuacji. A potem pojawiły się kolejne książki.

EK: Wydał Pan serię książek dla dzieci, które pokochała moja córka. Dla kogo pisze się łatwiej i  kto jest lepszym odbiorcą Pana książek?

JLH: Czasem myślę, że pisanie dla młodych czytelników jest łatwiejsze, innym razem wydaje mi się szalenie trudne. Język i sama fabuła bywają prostsze. Historie nie mają tylu różnych poziomów, nie znajdzie się w nich tylu fałszywych śladów i wskazówek, metafor, podtekstów i rzeczy, które można wyczytać wyłącznie między liniami. Dzieci są nieprzewidywalne, nie mają tego „zdroworozsądkowego” dorosłego myślenia, dlatego łatwiej stworzyć dynamiczną fabułę, z którą młody czytelnik popłynie, w którą się zatopi.

EK: W swoich książkach z serii CLUE nie tylko pobudza Pan wyobraźnię młodego czytelnika, zawarł Pan w nich również wiele walorów edukacyjnych.

JLH: Tytuły z serii CLUE to w rzeczywistości książki filozoficzne. Dzieci które je czytają nie rozumieją, że chodzi o filozofię – ponieważ przemyciłem ją ukrytą w ekscytującej historii. Nie rozumieją tego, że uczą się czegoś w trakcie lektury, ale tak właśnie się dzieje. Każda książka w serii CLUE opowiada o znanym filozofie. W każdym tomie prezentowany jest znany myśliciel i temat filozoficzny. Aby rozwiązać zagadkę, bohaterowie muszą się nauczyć myśleć w tych samych kategoriach co ten właśnie filozof. „Zagadka dna morskiego” dotyczy na przykład przemyśleń Arystotelesa na temat szczęścia, a aby ją rozwiązać, Cecilia, Leo i Une muszą znaleźć złoty środek.

EK: Czy zatem pisanie dla dzieci traktuje Pan też jako misję i odpowiedzialność?

JLH: Gdy podjąłem decyzję o tym, że chcę pisać dla dzieci, chodziło mi przede wszystkim o to, by odtworzyć chociaż część dziecięcej radości z czytania, której sam doświadczałem jako mały chłopiec. Tak, to wielka odpowiedzialność dać komuś jego pierwsze doświadczenie z książką, bo od niego zależy czy zaprzyjaźnimy się z czytaniem na całe życie. A przecież czytanie jest niezwykle ważne, a każdym etapie.

Otworzyć książkę to tak jakby otworzyć świat pełen nowych możliwości, przeżyć, odkryć i nowej wiedzy.

Od zarania dziejów jednym z najważniejszych elementów opowiadania historii był aspekt rozrywkowy. Literatura kryminalna ma pod tym względem wyjątkowe możliwości dzięki którym czytelnik pozwala wciągnąć się w ekscytującą opowieść i często zapomina o otaczającym go świecie. Historia kryminalna generuje radość z czytania. A ta prowadzi do lepszego rozumienia poszczególnych słów, które daje z kolei większą płynność w czytaniu i pełniejsze zrozumienie tekstu.  Dzięki temu lepiej rozumiemy świat.

EK: Moja córka po przeczytaniu pierwszej książki od razu miała ochotę na część drugą. Powieści są bardzo wciągające!

JLH: Każda książka z serii CLUE stanowi zamkniętą, ekscytującą całość, ale seria została także pomyślana tak, że przez pierwsze cztery książki Cecilia, Leo, Une i Egon rozwiązują także większą zagadkę – dotyczącą tego, co wydarzyło się poprzedniego lata gdy zniknęła matka Cecilii. Czytelnik dowiaduje się pierwszy raz o tej sprawie w części pierwszej, „Zagadce Salamandry”, otrzymuje potem kilka wskazówek i tropów w kolejnych tomach, a rozwiązanie pojawia się w książce numer cztery. Kolejne tomy dotyczą nowej nadrzędnej zagadki. Książki można czytać w dowolnej kolejności, ale śledzenie ich w miarę jak się ukazują zapewni czytelnikowi dużo więcej frajdy.

EK: Jestem wielką fanką skandynawskich kryminałów. Moim zdaniem mają niepowtarzalny,  surowy klimat. Co według Pana sprawia, że są one takie wyjątkowe?

JLH: Przyczyny popularności tego gatunku są dla mnie w gruncie rzeczy zagadką. Nie sposób nie dziwić się faktowi, że autorzy pochodzący z zakątka świata wskazywanego jako najspokojniejsze i najszczęśliwsze miejsce na ziemi potrafią pisać o brutalności i morderstwach w tak fascynujący sposób.

EK: Udało się Panu rozwiązać tę zagadkę?

JLH: Próbowałem znaleźć jej rozwiązanie podczas spotkań z zagranicznymi czytelnikami, których z biegiem lat zrobiło się naprawdę sporo. Czytelnicy podkreślają często trzy kwestie. Język, złożoność i otoczenie.

Powieści kryminalne mają przede wszystkim na celu budować napięcie, to pociąga za sobą  prosty, bezpośredni sposób pisania.

Ale u nas oszczędna w środkach wyrazu proza ustępuje miejsca bardziej wyrafinowanemu językowi pozwalającemu czytelnikowi zatopić się w słowa. Refleksje i metafory sprawiają, że bohaterowie są bardziej wiarygodni. Cechuje ich wiarygodność i wielowymiarowość, których od bohaterów wymagają inne gatunki literatury pięknej.

EK: Czy może Pan zdradzić nad czym teraz pracuje?

JLH: Jestem w początkowej fazie prac nad nową książką o Williamie Wistingu. Będzie to jedenasta powieść z tej serii w Norwegii. Poza tym właśnie złożyłem do wydawnictwa manuskrypt 9 tomu serii CLUE.

Z języka norweskiego tłumaczyła: Karolina Drozdowska

Zapisz się na newsletter

No.11 Mint dostępny online i w salonach Empik

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.