GOSIA MICHALAK GOSIA MICHALAK GOSIA MICHALAK GOSIA MICHALAK GOSIA MICHALAK GOSIA MICHALAK

1.Skąd pomysł na biznes?

Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się w 2006 roku, kiedy zakupiłam swoją pierwszą lustrzankę cyfrową oraz pierwszy portretowy obiektyw. Od razu zakochałam się w zdjęciach portretowych, gdzie mogłam zachować w pamięci twarze i emocje. Nigdy nie pasjonowała mnie fotografia przyrody czy krajobrazu. Uwielbiam ludzi i ich energię i najchętniej im robię zdjęcia. Zanim założyłam własną firmę, metodą prób i błędów  ćwiczyłam swoje umiejętności i poszerzałam wiedzę z zakresu fotografii. Podglądałam najlepszych, sama próbowałam nowych możliwości, a moja pasja stawała się coraz droższym hobby:)Szczególnie, gdy zapragnęłam dokupić  kolejne obiektywy, lampy i nowszy aparat.

2.Jak to się wszystko zaczęło?

Od kiedy pamiętam miałam zdolności manualne, wyczucie kolorów i smykałkę do komponowania, tak więc nagle okazało się, że wszystkie te moje umiejętności świetnie się sprawdzają w fotografii. W tym czasie pracowałam na etacie, ale gdzieś tam głęboko w sercu było marzenie, aby zacząć utrzymywać się z robienia zdjęć. Gdy zaszłam w ciążę, wiedziałam, że docelowo nie wyobrażam sobie powrotu na etat. Po pierwsze, chciałam pierwszy rok życia Leosia spędzić wspólnie, mogąc uczestniczyć w jego rozwoju, po drugie – dziecko daje ogromnego kopa, aby wreszcie zacząć się realizować pomimo codziennych obowiązków związanych z prowadzeniem domu i opieką nad maluchem.

3.Skąd czerpiesz inspiracje?

Chyba największą dla mnie inspiracją są kolory. Rzadko w mojej fotografii znajdziecie zdjęcia czarno-białe. Każdy, kto mnie zna, wie, że ani w mojej garderobie, ani w domu nie znajdzie czarnego koloru:) Każdą sesję dziecięcą uwielbiam stylizować właśnie zaczynając od koloru i motywu przewodniego.

Kolory – szczególnie pastelowe i żywe są dla mnie największą inspiracją.

Lubię też podglądać fotografki ze Stanów, gdzie fotografia noworodkowa i dziecięca ma się więcej niż dobrze!  Czerpię inspiracje z ich doświadczenia. Jest to niesamowite, że traktują swoją pracę nie tylko w kategorii hobby, ale i biznesu. Bo nie ukrywajmy, że każdy fotograf chcący utrzymać się z fotografii, musi też być prężnie działającym przedsiębiorcą:)

4.Jakie plany rozwoju na 2015 rok?

W fotografii najfajniejsze jest właśnie to, że nie można stać w miejscu. Każdy, kto raz złapie bakcyla, chce ciągle się rozwijać, poszerzać swoje horyzonty, stawiać sobie nowe cele i dążyć do realizacji marzeń. Moje kolejne marzenie właśnie udało mi się zrealizować z końcem zeszłego roku. Kupiłam nowe mieszkanie pod atelier – na razie się buduje i będzie dopiero gotowe za rok, ale ja już planuję, jak je wykończę i jak będzie wyglądało:) Aż do momentu, gdy dostanę klucze od własnego lokum, wszystkie sesje będą się odbywały w obecnym atelier, które uwielbiam i które z wielką przyjemnością urządzałam tak, aby odzwierciedlało mój styl i było przyjazne do fotografii najmniejszych modeli –http://gosiamichalak.com/studio/

Jeśli chodzi o rozwój to w tym roku bardzo chcę się skupić na fotografii noworodkowej i dalszym poszerzaniu swoich umiejętności i wiedzy w tej dziedzinie.

  1. Twoje największe wyzwanie w pracy z maluszkami?

Hmmmm ciężko jest mi stwierdzić, co sprawia mi najwięcej problemów w pracy z najmniejszymi modelami, gdyż ja lubię moją pracę, a jak pracuje się z pasją, to ma się trochę inne podejście:) Sesje noworodkowe, które są wykonywane do 14 doby życia maluszka, są bardzo wymagającą dziedziną fotografii. Przychodzą przecież do Ciebie świeżo upieczeni rodzice ze swoim największym skarbem. Moim zadaniem jest sprawić, aby czuli się u mnie komfortowo przez cały czas trwania sesji zdjęciowej. Tu nie ma czasu na pośpiech. Musimy w 100% dostosować się do potrzeb maleństwa. Jest  czas na karmienie, na tulenie, przewijanie i lulanie ( w atelier znajduje się wygodna sofa do karmienia, rogal czy przewijak). Odpowiednio nagrzewam atelier, aby maleństwo czuło się komfortowo. Dążymy do tego, aby noworodek zasnął, ale nie jest niezbędne, i wtedy mogę zacząć swobodnie pracować. Maluszki w pierwszych dobach życia są jeszcze bardzo senne i tak elastyczne, jak w brzuszku mamy, co pozwala mi układać je w słodkie pozy. Niestety ze starszym dzieckiem już nie uda nam się takich efektów osiągnąć, tak więc chyba największym problemem w sesjach noworodkowych jest uświadomienie rodzicom, że na wykonanie takiej sesji mamy naprawdę niewiele czasu. Najlepiej jest umawiać się na sesję noworodkową, gdy dziecko jest jeszcze w brzuszku, aby mieć pewność, że będę dla nich dyspozycyjna, gdy już powita nasz świat:)

  1. Wzruszam się gdy…rodzice moich najmniejszych modeli piszą do mnie wiadomości z ciepłymi słowami dotyczącymi mojej pracy, podejścia do ich maleństwa i ostatecznie jakości otrzymanych zdjęć. To niesamowite, jak taka okruszka szybko się zmienia, a ja mogę pomóc rodzicom zachować te obrazy i wspomnienia na zawsze. Jakby nie patrzeć, pomagam tworzyć ich własną historię:) Jest mi bardzo miło, gdy klient wychodzi z sesji zadowolony, a następnie cieszy się jak dziecko widząc zdjęcia, które są efektem końcowym naszej wspólnej pracy. I cudownie jest mieć klientów z polecenia – to chyba najlepsza dla mnie reklama:)
  2. Dążę do…bycia coraz lepszą fotografką i realizacji kolejnych moich celów. Może wyda się to komuś głupie, ale uważam, że jeśli oddasz swoje marzenia i cele Panu Bogu, to on już znajdzie na wszystko rozwiązanie i jeśli będzie to jego wola, pomoże Ci je zrealizować:) Bardzo lubię tekst z Biblii: „Rozkoszuj się Panem, A da ci, czego życzy sobie serce twoje!” Psalm 37:4.
  3. Marzy mi się…pojechać kiedyś na warsztaty fotograficzne i prowadzenia biznesu do Heidi Hope Photography w Stanach. Chętnie zobaczyłabym w akcji inną fotografkę, która jest świetnym specem w swojej dziedzinie. Może kiedyś i to marzenie się spełni.
  4. Moje ulubione marki dla dzieci to…Jest kilka firm, które uwielbiam z tego względu, że specjalizują się w rękodziełach – najczęściej są prowadzone przez mamy, które między opieką nad maluchem postanawiają realizować swoje marzenia. Uwielbiam polskie marki np.  KOKO (https://www.facebook.com/KOKOfactory) za piękne zabawki dla dzieci czy Lovely (https://www.facebook.com/lovely.sklep) za pościele z cudnymi nadrukami.  Polecam, bo sama sprawdziłam:)
  5. 3 rady dla kobiet, które marzą o własnym biznesie
  6. Postaw sobie realne cele i powolutku, małymi kroczkami idź do przodu. Czasami potrzeba na to więcej czasu i dodatkowych funduszy. Warto więc poszukać możliwości w instytucjach wpierających osoby chcące rozpocząć swoją działalność.
  7. Rozejrzyj się dookoła – szukaj wsparcia w osobach i firmach działających w podobnej branży. Warto pomagać sobie nawzajem i  nawzajem promować. Współpraca z wieloma firmami w moim przypadku zaowocowała fajnymi kontaktami, które później przeniosły się na ilość wykonanych sesji i nowych klientów.
  8. Bądź sobą i rób coś z potrzeby serca. Klient wyczuje, jeśli pracujesz z pasją i zaangażowaniem. Myślę, że fajnie oddaje to moje ulubione motto: „Do what you love, Love what you do”.

Gosia Michalak PHOTOGRAPHY specjalizuje  się głównie w fotografii noworodkowej i dziecięcej. Pracuje na terenie Gdańska, gdzie mieści się jej atelier, które zostało specjalnie zaprojektowane na potrzeby fotografowania najmniejszych modeli. Znajdują się w nim specjalne dodatki i akcesoria do wykonania niebanalnych sesji zdjęciowych.

Warto też zaglądać na jej fan page na facebooku, gdzie często pojawiają się zdjęcia jako zapowiedzi realizowanych sesji, a także promocje i konkursy –

https://www.facebook.com/GosiaMichalakPhotography

 

Zapisz się na newsletter

No.13 Mint | gazeta online dla mamy już jest!

Magazyn MINT to poradnik dla mam o charakterze lifestylowym. MINT to nie tylko portal, który codziennie dostarcza porcji inspiracji dla mamy i dziecka. To także drukowany kwartalnik stworzony dla chwili relaksu. Poczuj miętę do MINT.

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.