Płacz dziecka, jak go uspokoić

Płacz dziecka, już nie wiesz co robić? Poszukujesz sposobu na uspokojenie dziecka? Bujasz je w wózku? A może w specjalnym łóżeczku? Albo huśtawce? Kładziesz na interaktywnej macie? I nie wiesz już co zrobić, jak płacze? Daj mu siebie – swoje ciepło, swoje ciało, dotyk, spokój i bliską obecność.

***

„Pamiętam, jak Karol po powrocie ze szpitala zaczął mocno płakać. A ja nie mogłam go uspokoić. Denerwowałam się, że płacze…” – mówi Agnieszka. 

„Moja mama jeszcze przed porodem powtarzała mi: tylko pamiętaj nie rozpieszczaj jej noszeniem na rękach. Słowa te słyszałam w swojej głowie za każdym razem, gdy moja Iga zaczynała płakać i powstrzymywały mnie przed przytuleniem jej” – wspomina z rozżaleniem Daria.

„Od początku byłam niepewna, jak dobrze zareagować na płacz mojego dziecka. Dlatego raz brałam je na ręce, a raz zostawiałam by płakało…” – opowiada Kinga.

A jakie są Twoje doświadczenia? Co robisz, gdy Twoje dziecko płacze? Masz wątpliwości jak Kinga? A może denerwujesz się jak Agnieszka? Albo powstrzymujesz się przed przytulaniem swojego dziecka jak Daria? Jeśli odczuwasz wątpliwości lub niepewność, to zapraszam Cię w podróż po niemowlęcym świecie. W podróż z punktu widzenia dziecka, które jeszcze nie potrafi mówić i różnymi sposobami szuka Twojego zainteresowania, bliskości, wsparcia i pomocy…płaczem.

NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ

Pierwsze spotkanie z dzieckiem jest jak pierwsza randka. Czekasz niecierpliwie, z niepokojem i radością jednocześnie. Na swój sposób przygotowujesz się do nowej roli: czytając, rozmawiając z innymi mami lub swoją własną, zdając się na swoją intuicję. Z jednej strony cieszysz się, że to już, a z drugiej obawiasz się, czy dasz radę. I za chwilę pocieszasz się i myślisz: przecież umiem przebrać pieluszkę i przytulić dziecko, to chyba nie będzie tak źle…

Taka mieszanka uczuć i wątpliwości, która pojawia się tuż przed porodem i potem w trakcie pierwszych miesięcy po nim, jest naturalnym procesem w nowej sytuacji, w której się znalazłaś. Na Twoją chęć nawiązywania kontaktu z dzieckiem może mieć wpływ Twoje samopoczucie i zmęczenie po porodzie, a także połóg. Jeśli jesteś bardzo zmęczona i niewyspana, a także przeżywasz silne emocje w tej nowej dla siebie sytuacji życiowej, to korzystanie z zasobów, które posiadasz może być ograniczone. Co oznacza, że możesz mieć mniej cierpliwości czy przestrzeni do rozumienia tego, co dzieje się z Twoim dzieckiem. A przecież masz obok siebie małego człowieka, który bezwzględnie Cię potrzebuje.

BĄDŹ BLISKO MNIE

Twoje dziecko mieszkało w Twoim brzuchu dziewięć miesięcy. Było z tobą 24 godziny na dobę. Było blisko. Połączone z Tobą pępowiną. I nagle znajduje się w miejscu, które jest mu obce. Jedyne, co jest mu znane, to Twoja bliskość. I Twój głos.

Nie ma jednak zdolności do racjonalnego myślenia, dzięki, któremu mogłoby sobie wytłumaczyć czy zrozumieć, co się wokół dzieje. Że zdarzył się poród. Że jest w takim miejscu jak szpital i że co rusz przychodzi lekarz, który musi zbadać czy wszystko jest z nim w porządku. Nie jest na to wszystko przygotowane.

Dom, do którego go przywozisz też jest mu obcy. Nie zna dźwięku suszarki, miksera czy odkurzacza. Jeszcze nie wie, co to kot albo pies. Dzień i noc, to także na razie abstrakcja. Nie wie, kto to tata, dziadek, babcia, ciocia i cała rzesza znajomych, która marzy o tym, żeby zobaczyć słodkiego bobasa. Każde dziecko będzie reagowało na tą nowość świata na swój sposób. Reakcja będzie zależała od jego wrażliwości, a wrażliwość zależy od układu nerwowego i kształtującego się temperamentu. Reakcją najbardziej Ci znaną i najbardziej mówiąca o tym, że Twojemu dziecku jest źle w początkowym okresie życia jest płacz.

PRZECIEŻ CIĘ WOŁAM

Jeśli Twoje dziecko płacze, to znaczy, że z Tobą rozmawia. To jest oznaka, że coś czuje i potrzebuje. Ważne jest, byś starała się zrozumieć, o co chodzi. Do tego będzie Ci potrzebna cierpliwość i obserwacja. Jak płacze, kiedy chce jeść, jak gdy jest zmęczone, nudzi się lub gdy go coś boli. A jak, gdy chce być blisko Ciebie.

Spróbuj spojrzeć na relacje ze swoim dzieckiem jak na fascynująca nieznaną podróż, w której odkrywasz nieznane tereny. Zaciekawiaj się jego zachowaniem, dźwiękami, które wydaje, minami, które pojawiają się u niego. Rejestruj je jak zdjęcia w swojej pamięci. Daj sobie prawo do różnych uczuć, które się w Tobie pojawią. Zarówno radości, jak i zmęczenia czy frustracji. Im bardziej pozwolisz sobie na różne uczucia pojawiające się w Tobie, tym łatwiej będzie Ci się opiekować dzieckiem, które Ciebie potrzebuje.

JAK REAGOWAĆ GDY DZIECKO PŁACZE

Obserwuj jak nastrój Twojego dziecka jest związany z Twoim nastrojem. Pamiętaj, że do około drugiego roku życia dziecko współodczuwa wraz z Tobą. Co oznacza, że jeśli jesteś zdenerwowana, napięta czy smutna, Twoje dziecko będzie zdezorientowane i może być bardziej płaczliwe czy marudne.

Kiedy Twoje dziecko płacze jego ciało napina się. Bo płacz to dla niego stres. Pomocne w regulacji i obniżeniu tego napięcia są Twoje ramiona, bliskość Twojego ciała i czas by mogło popłakać. Pozwól mu odreagować napięcie, które dzieje się w jego ciele. Bądź czułą towarzyszką Twojego dziecka w tym trudnym dla niego momencie.

Oczywiście nie znaczy to, że jedynym sposobem na płacz dziecka jest wzięcie go w ramiona. To, co jest mu potrzebne przede wszystkim to poszukanie i zaspokojenie potrzeby, która jest powodem płaczu. Nie oczekuj, że wzięcie na ręce od razu je uspokoi. Podobnie, jak nie zawsze od razu uczyni to odpowiednio zaspokojona potrzeba. Twoje dziecko potrzebuje czasu, by wrócić do równowagi. Do tego jest mu po prostu potrzebny czas, Twoja czuła obecność, ciepły spokojny głos i Twój wewnętrzny spokój.

Jeśli zareagujesz na płacz Twojego dziecka w ciągu półtorej minuty uspokoisz go szybciej niż gdy zostawisz je na pięć minut, „żeby się wypłakało,” wtedy będzie płakało dwa razy dłużej. A kiedy całkowicie zignorujesz jego płacz, czas ten wydłuży się trzykrotnie.

PAMIĘTAJ!

Opiekuj się swoim dzieckiem zawsze, kiedy płacze. Dziecko pozostawione samo „żeby się wypłakało” przestanie płakać. Ustanie jego płaczu nie oznacza jednak, że jest mu już dobrze. Oznacza, że uznało swoje „wołanie” i ukrytą pod nim potrzebę za nieważną. Z czasem przestanie ono sygnalizować swoje potrzeby, chociaż je nadal posiada. Można powiedzieć, że musi zgodzić się na to, co dostanie wtedy, kiedy Ty uznasz to za stosowne. Podobnie będzie jeśli uznasz płacz swojego dziecka za uciążliwy lub kiedy będziesz okazywać dziecku zdenerwowanie za to, że płacze.

JESTEM I CZUJĘ

Emocje towarzyszą dziecku od momentu pojawienia się na świecie. Przeżywanie to, oczywiście, jest bardzo prymitywne i opiera się głównie na dwóch stanach przyjemności i strachu. Na poziomie układu nerwowego oznaczają one rozluźnienie lub napięcie.

Co kryje w sobie sformułowanie prymitywne przeżywanie? Z punktu widzenia neurobiologii mózg Twojego dziecka (jak każdego innego człowieka) składa się z trzech struktur: mózgu gadziego, emocjonalnego i racjonalnego. W każdej z tych struktur jest wiele komórek nerwowych (neuronów), które nie mają ze sobą połączeń. Czyli nie komunikują się ze sobą. To oznacza mniej więcej tyle, że kiedy Twoje dziecko czuje głód, nie może sobie pomyśleć, że zaraz je nakarmisz. Nie rozumie też napięcia i strachu, które się w nim pojawia w reakcji na stan głodu. Może jedynie uruchomić takie zachowanie, która ma celu przywołanie Ciebie byś ukoiła dyskomfort, który ono czuje. Więc zaczyna się wiercić, wydawać głośniejsze dźwięki, a gdy to nie działa zaczyna płakać.

W okresie pierwszego roku Twoje dziecko przeżywa siebie głównie za pomocą mózgu gadziego. Część ta odpowiedzialna jest za przetrwanie i regulacje podstawowych funkcji życiowych takich jak: temperatura, bicie serca, sen, głód, stres. Co oznacza, że opiekując się dzieckiem „mówisz” do tej części. Dlatego tak ważna w tym okresie pierwszego roku jest Twoja rozumiejąca reakcja na potrzeby dziecka.

Ono rozumie Ciebie poprzez Twoje zachowania, ton głosu, delikatność czy gwałtowność ruchów jakie wykazujesz. Nie rozumie treści Twoich słów np. ”Poczekaj chwilkę, nakarmię Cię za dwie minuty.” Możesz nie móc nakarmić dziecka, ale ważne jest, żebyś nie denerwowała się, że płacze, lecz zaakceptowała fakt, że dziecko nie ma teraz czegoś ważnego dla siebie. I sama była spokojna, że nie możesz tego zrobić od razu…

Analogicznie kiedy chcesz wyjść z domu, a Twoje dziecko płacze, nie oznacza to, że masz zostać. Ważne jest żebyś się z nim spokojnie pożegnała, a osoba, która z nim zostaje utuliła je i zaakceptowała jego smutek rozstania z mamą. Czyli kimś dla niego najważniejszym.

Taka interakcja pomiędzy sygnałem jakie daje dziecko i Twoją adekwatną odpowiedzią uczy dziecko na przestrzeni miesięcy, że jeśli czegoś potrzebuje może o to prosić i zostanie to uznane. Na poziomie mózgu zachowanie to wpływa na coś, co nazwałabym fundamentem do kształtowania się połączeń neuronalnych pomiędzy trzema strukturami. I to jest fundament, na którym Ty i Twoje dziecko będziecie budować jego rozwój emocjonalny w kolejnych latach jego życia. Stałość w odpowiedzi na sygnał, który wysyła Twoje dziecko wpływa na tworzące się zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.

Zapewne zastawiasz się jak to jest, że dotyk, bliski kontakt, rozumiejąca reakcja mogą być remedium na dziecięcy płacz i ukryte pod nim potrzeby. Ponieważ bliski kontakt najlepiej skóra do skóry, ale też trzymanie dziecka w ramionach, tulenie głaskanie, masaż, trzymanie za rękę, uruchamiają wydzielanie się oksytocyny w organizmie dziecka. Uwalnianie się tego hormonu szczęścia hamuje wydzielanie się hormonu stresu, kortyzolu, który wydziela się w organizmie dziecka, kiedy płacze. Czyli bliski kontakt uspokaja układ nerwowy. Daje Twojemu dziecku poczucie akceptacji i zrozumienia. Dzięki takiej reakcji pomagasz dziecku się uspokoić i uczysz je samoregulacji. Pomagasz obniżyć napięcie ciała i wyciszyć ogarniającą go gwałtownie falę strachu.

Oksytocyna jest hormonem wydzielającym się w mózgu w trakcie każdego Twojego bliskiego kontaktu z dzieckiem. Stwarzaj więc jak najwięcej sytuacji, w których dobry i czuły dotyk jest częścią waszej relacji. Z tego „hormonalnego zapasu” dziecko będzie mogło korzystać, gdy będzie mu źle. Bliskość jest najsilniejszą naturalną potrzebą rozwojową. Nie możesz więc nią rozpieścić swojego dziecka.

BUDUJEMY BEZPIECZNĄ BAZĘ

Psychologowie uważają pierwszy rok życia dziecka za jeden z najwrażliwszych okresów rozwoju w życiu człowieka. Kształtujący się w tym okresie styl przywiązania może być bezpieczny lub pozabezpieczany (lękowy, unikający, zdezorganizowany). Na to, jaki styl przywiązania wytworzy się pomiędzy Tobą, a dzieckiem będzie wpływał sposób w jaki się nim opiekujesz. 

Bezpieczny styl przywiązania buduje więź opartą na poczuciu bezpieczeństwa i ufności. Możesz stać się dla swojego dziecka bezpieczną bazą właśnie poprzez chęć do rozumienia jego potrzeb i sposobu, w jaki o nie prosi, zaspokajania ich, spokojnej reakcji na płacz oraz czułej bliskości. Być bezpieczną bazą to być mamą, do której dziecko może się zwrócić, gdy jest mu źle. W kolejnych latach ta więź będzie się tylko umacniać. Jest to również pierwsza podbudowa do tego, by w przyszłości Twoje dziecko już jako dorosła osoba mogło traktować siebie jako wartościowego człowieka i za wartościowe i ważne uznać swoje potrzeby.

Kształtujący się styl przywiązania zwykle nie jest jednorodny. Ponieważ ani Ty, ani życie takie nie jest. Nie możesz też od siebie wymagać, by być mamą idealną. Bo takiej mamy po prostu nie ma. Normalnym jest, że jako mama masz chwile bezradności, złości, niemocy, lęku i niechęci, które są związane z opieką nad dzieckiem. Ważne jest, byś dała sobie do nich prawo i znalazła sposób na ich dobre odreagowanie. Nie zawsze, jako mama będziesz mogła zaspokoić potrzeby swojego dziecka, być przy nim, gdy płacze czy jest mu trudno W opiece nad dzieckiem ważna jest dominacja zachowań opiekuńczych nad innymi.

Sprawdź jak bohaterka MINT Nr 6 aktorka Agnieszka Sienkiewicz-Gauer radzi sobie z codziennością maluszka – KLIKNIJ TU.


SPOSÓB DLA TATY NA BUDOWANIE BLISKOŚCI Z DZIECKIEM

1.Zmieniaj pieluchy, kiedy tylko możesz. Wykorzystaj ten czas do nawiązywania kontaktu wzrokowego z dzieckiem, głaskania po brzuszku itp.

2.Przejmij wieczorne kąpiele swojego dziecka. Jeśli kąpiesz je w wanience zamiast myjki użyj swojej dłoni. Jeśli masz dużą wannę, wypełnij jej wodą i zrób wspólną kąpiel z dzieckiem.

3.Spędzaj wolne chwile w bliskim kontakcie z dzieckiem. Noś je na rękach i spaceruj po domu opowiadając o tym, co widzisz. Połóż się z dzieckiem na dywanie albo na macie. Delikatnie masuj, łaskocz itp. Przyglądaj się jak dziecko reaguje. Poszukuj takiego dotyku, który sprawia mu przyjemność.

4.Ważniejszy od zabawek w okresie pierwszego roku życia Twojego dziecka jest kontakt wzrokowy, twarz, dotyk, bliskość. Korzystaj ze swoich zasobów w zabawie z dzieckiem. Połóż je sobie na brzuchu i poleż z nim przez chwilę w ten sposób. Albo ułóż sobie dziecko na kolanach tak byście byli twarzą w twarz i rób różne śmieszne miny, obserwuj jak reaguje. Rozmawiaj z dzieckiem powtarzając dźwięki, które ono wydaje.


Autor: Lena Łoboda-Dering

Lena to certyfikowana psychoterapeutka oraz psycholog. Od 12 lat zajmuje się szerokim spektrum trudności i problemów, jakie mogą pojawić się na przestrzeni życia dorastającego i dorosłego człowieka m.in.: depresją, stresem, lękami, nerwicami, zaburzeniami odżywiania oraz trudnościami w relacjach. Prowadzi terapię indywidualną osób dorosłych oraz młodzieży. Zajrzyj do LENY – KLIKNIJ TU. 

Zdjęcia: Freepik

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ