„Śpiew jaskółki” – książka, która wciągnie młodych fanów magii i tajemnic

Klub Książki Mint

Śpiew jaskółki Klaudia Zeharska książka fantasy dla dzieci<br />
SKLEP

Przyjaźń trzech dziewczyn, rodzinne tajemnice, magia ukryta w zwyczajnym miasteczku i zagadka, która z każdą stroną robi się coraz bardziej niepokojąca. „Śpiew jaskółki” Klaudii Zeharskiej to seria dla młodych czytelników lubiących historie, w których rzeczywistość niepostrzeżenie zaczyna rządzić się zupełnie innymi prawami.

Wszystko zaczyna się w pierwszy dzień wolnego – z planami na leniwe lato, które bardzo szybko weryfikuje brutalna rzeczywistość.

W Sepii właśnie kończy się szkoła. Maja, Pola i River mają przed sobą całe lato, własne plany i poczucie, że coś ważnego dopiero się zaczyna. W życiu Mai szykują się rodzinne zmiany, jej mama przygotowuje się do ślubu z narzeczonym. Mama Poli pracuje w bibliotece, która tylko z pozoru jest zwyczajnym miejscem. A same dziewczyny coraz lepiej wiedzą, że świat, w którym żyją, ma drugą warstwę — pełną magii, zaklęć, tajemnic i rzeczy, o których większość mieszkańców Sepii nie ma pojęcia.

I wtedy Maja zaczyna widzieć cienie. Początkowo zachowuje to dla siebie. Być może dlatego, że trudno opowiedzieć komuś o czymś, czego samemu się nie rozumie. Z czasem okazuje się jednak, że cienie są czymś znacznie bardziej realnym i niebezpiecznym, niż chciałaby przypuszczać. Tak zaczyna się właściwa zagadka „Śpiewu jaskółki”.

Moc przyjaźni

To, co w tej książce kupuje się od razu, to energia między dziewczynami. Autorka nie stworzyła bohaterek z jednej sztancy: wysportowana, trenująca karate River wnosi do grupy odwagę i zdrowy rozsądek, Pola ostrożnie bada coraz groźniejsze zakamarki magii, a zdezorientowana Maja dopiero uczy się panować nad tym, co w niej drzemie.

Świetnie się uzupełniają: gdy jedna traci grunt pod nogami, druga przejmuje stery, a wiedza trzeciej pozwala rozwikłać kolejny sekret. A kiedy jednej z nich naprawdę zaczyna grozić niebezpieczeństwo, nie ma wątpliwości, po której stronie stoją pozostałe. Magia jest tu efektownym tłem, ale prawdziwą siłą napędową wydarzeń pozostaje to, jak dziewczyny stają za sobą murem.

Śpiew jaskółki Klaudia Zeharska książka fantasy dla dzieci<br />
Śpiew jaskółki Klaudia Zeharska książka fantasy dla dzieci

Magia, która zaczyna się bardzo blisko domu

W „Śpiewie jaskółki” podoba mi się sposób, w jaki świat magiczny przenika się z całkiem zwyczajnym życiem. Nie przenosimy się nagle do odległej krainy. Nadal jesteśmy w Sepii – wśród codziennych rozmów, wakacyjnych planów, w znajomej bibliotece i w bliskości rodziny. Niezwykłość nie spada tu z nieba – czai się na zapleczu miejskiej biblioteki, w starych woluminach, niedopowiedzeniach dorosłych i w cieniach, które nagle zaczynają poruszać się wbrew prawom fizyki. Szczególnie mocno widać to w historii Poli. Dziewczyna chce dowiedzieć się prawdy o swoim ojcu, o którym mama bardzo niechętnie mówi. Z czasem odkrywa, że jego związek z magią nie był niewinny. Chęć posiadania coraz większej mocy doprowadziła go w miejsce, w którym magia stała się narzędziem manipulacji i kontroli, a mama odizolowała Polę od taty dla jej i swojego bezpieczeństwa.

Dla młodego czytelnika to ciekawy moment tej historii, bo magia przestaje być wyłącznie atrakcyjnym supertalentem. Ma swoje konsekwencje. Można jej używać dobrze albo źle, a sama moc nie mówi jeszcze niczego o człowieku, który ją posiada.

Czym jest tytułowy „Śpiew jaskółki”?

Śpiew jaskółki Klaudia Zeharska książka fantasy dla dzieci
Śpiew jaskółki Klaudia Zeharska książka fantasy dla dzieci

To jedna z tych zagadek, których nie chcę rozkładać tutaj na części, bo właśnie jej stopniowe odkrywanie daje w książce dużo przyjemności. Można powiedzieć tyle: problemy Mai nie są przypadkiem. Dziewczyny odkrywają, że związane są ze starym i bardzo trudnym zaklęciem nazywanym Śpiewem jaskółki. Jego istotą jest możliwość otwierania przejść pomiędzy światami. Jaskółka nie pojawia się tu przypadkowo. Jako ptak wędrowny staje się świetnym symbolem przemieszczania się pomiędzy różnymi rzeczywistościami. Tyle że w przypadku Mai coś poszło inaczej. Pojawiające się wokół niej przejścia prowadzą do miejsca, do którego zdecydowanie nie chciałaby zaglądać. A istoty, które zaczynają się z niego wydostawać, sprawiają, że książka momentami mocno skręca z przygodowego fantasy w znacznie bardziej mroczną stronę.

Kiedy sekretu nie da się już dłużej ukrywać

Przez dużą część historii dziewczyny próbują same zrozumieć, co dzieje się z Mają. To naturalne, bo ich świat opiera się na przyjaźni, wzajemnym zaufaniu i przekonaniu, że razem poradzą sobie z kolejną zagadką.

Ale przychodzi moment, w którym sytuacja staje się zbyt poważna, żeby nadal wszystko ukrywać przed wszystkimi dorosłymi. Rodzice Mai dowiadują się, że ich córka ma związek z magią, i co ciekawe, nie reagują niedowierzaniem czy paniką. Raczej próbują przyjąć tę nową rzeczywistość i zrozumieć, co właściwie dzieje się z ich dzieckiem.

To dobrze działa w tej historii, bo pokazuje, że nawet w świecie pełnym zaklęć i niebezpieczeństw najważniejsze pozostaje coś bardzo zwyczajnego: czy dziecko ma obok siebie dorosłych, którym może powiedzieć prawdę, kiedy przestaje sobie radzić samo.

Nie każdy, kto stoi blisko, stoi po naszej stronie

Im dalej w historię, tym mniej oczywiste stają się intencje poszczególnych bohaterów. To również jeden z powodów, dla których „Śpiew jaskółki” dobrze sprawdzi się u nieco starszych dzieci. Nie dostajemy prostego podziału na dobrych i złych, w którym od pierwszego rozdziału wiadomo, komu można zaufać. Rodzinne historie są bardziej skomplikowane. Dorośli mają sekrety. Ktoś może próbować chronić dziecko, nie mówiąc mu całej prawdy. Ktoś inny może wydawać się bezpieczny tylko dlatego, że znajduje się blisko. Autorka dobrze wykorzystuje tę niepewność. Czytelnik razem z dziewczynami zbiera kolejne elementy historii i próbuje zrozumieć nie tylko co się dzieje, ale też dlaczego ktoś doprowadził do tej sytuacji.

Im bliżej finału, tym trudniej książkę odłożyć

„Śpiew jaskółki” ma ponad 330 stron, więc nie jest krótką książką na dwa wieczory. Mimo to czyta się ją sprawnie, bo fabuła cały czas podrzuca kolejne pytania. Co właściwie dzieje się z Mają? Skąd pojawiają się tajemnicze istoty? Kto stoi za zaklęciem? Dlaczego właśnie ona? Jak bardzo historia Poli łączy się z tym, co dzieje się teraz? Z każdym rozdziałem odpowiedzi jest trochę więcej, ale pojawiają się też kolejne znaki zapytania. Największe przyspieszenie przychodzi pod koniec. Ostatnia część historii jest zdecydowanie bardziej intensywna, wydarzenia zaczynają się nakładać, a zagrożenie przestaje być czymś odległym. I choć pewien etap historii Mai zostaje domknięty, nie dostajemy poczucia, że w Sepii wszystko wróciło już do normy. Wręcz przeciwnie. Autorka bardzo wyraźnie zostawia otwarte drzwi do finału serii.

Czy można zacząć od trzeciego tomu?

W „Śpiew jaskółki” da się wejść nie znając poprzednich tomów z tej serii. Stopniowo poznajemy bohaterki, ich relacje i zasady funkcjonowania magicznego świata.

Jednocześnie mam poczucie, że wcześniejsze tomy dają więcej kontekstu. Niektóre relacje, wspomnienia i wydarzenia mają już swoją historię, dlatego jeśli macie wybór, zaczęłabym serię od początku (1. “Pirania duszy” 2. “Ukradzione oczy”) Nie jest to jednak książka, przy której czytelnik rozpoczynający od tomu trzeciego przez sto stron nie będzie wiedział, co się dzieje.

Dla jakiego wieku?

Tutaj nie patrzyłabym wyłącznie na metrykę. To obszerna powieść, licząca ponad 330 stron, z wieloma bohaterami, kilkoma wątkami i własnymi zasadami magicznego świata. Są też momenty bardziej mroczne i niepokojące. Samodzielnie poleciłabym ją przede wszystkim sprawnie czytającym dzieciom około 10+, szczególnie tym, które mają już za sobą dłuższe powieści fantasy i lubią zagadki. Młodsze dzieci również mogą wejść w świat Sepii, ale wtedy potraktowałabym „Śpiew jaskółki” raczej jako książkę do wspólnego czytania. Daje to zresztą sporo okazji do rozmów: o przyjaźni, sekretach, zaufaniu, strachu czy o tym, dlaczego czasem dorośli próbują chronić dzieci w sposób, który niekoniecznie jest dla nich zrozumiały.

KLUB KSIĄŻKI MINT

„Śpiew jaskółki” | Klaudia Zeharska

WIEK: 10+

DLA KOGO? Dla dzieci, które lubią, kiedy fantasy zaczyna się tuż za rogiem, a magia nie zastępuje prawdziwych emocji i relacji.

CO W NIEJ NAJCIEKAWSZEGO? Jest tu przygoda, jest zagadka i jest mroczniejsza strona świata, ale dla mnie najważniejsza pozostaje trójka dziewczyn i ich przyjaźń. To, że każda ma inne możliwości, inne słabości i własną historię, nie rozdziela ich, tylko sprawia, że razem potrafią znacznie więcej.

STRESZCZENIE

River, Pola i Maja nie zawsze wiedzą, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Wiedzą za to, że żadna nie będzie mierzyć się z tym sama.

A kiedy w jednej historii spotykają się wakacje, tajemnicza biblioteka, rodzinne sekrety, przejścia do innych światów, pies stworzony z magii i pytanie o to, komu naprawdę można zaufać, ponad trzysta stron zaczyna wyglądać nie jak przeszkoda, ale jak obietnica naprawdę długiej przygody. I dobrze, że to jeszcze nie koniec. Sepia zdecydowanie nie powiedziała ostatniego słowa.



FAQ

Dla jakiego wieku jest „Śpiew jaskółki”?
Samodzielnie najlepiej sprawdzi się u sprawnie czytających dzieci około 10. roku życia i starszych. Młodsze dzieci mogą sięgnąć po nią wspólnie z rodzicem, szczególnie jeśli lubią dłuższe historie fantasy.

Czy „Śpiew jaskółki” to część serii?
Tak. To trzeci tom serii Klaudii Zeharskiej. Historia jest czytelna również bez znajomości pierwszej części, ale wcześniejsze tomy dają więcej kontekstu dotyczącego bohaterek, ich relacji i magicznego świata Sepii.

O czym jest „Śpiew jaskółki”?
To historia trzech przyjaciółek, których wakacje zmieniają się w pełną magii i niebezpieczeństw zagadkę. Maja zaczyna doświadczać dziwnych zjawisk, a dziewczyny próbują odkryć ich źródło i zrozumieć znaczenie tajemniczego zaklęcia.

Czy „Śpiew jaskółki” jest straszny?
Książka ma mroczniejsze momenty i sceny budujące napięcie, ale pozostaje przede wszystkim przygodowym fantasy dla młodych czytelników.

Czy trzeba znać wcześniejsze części?
Nie jest to konieczne, ale znajomość poprzednich tomów ułatwia odnalezienie się w świecie Sepii i lepsze zrozumienie relacji między bohaterkami.

Dla kogo jest ta książka?
Dla dzieci i młodych nastolatków, którzy lubią magię, tajemnice, rodzinne sekrety, silne bohaterki i historie o przyjaźni.

„Śpiew jaskółki” Klaudii Zeharskiej – w skrócie

„Śpiew jaskółki” to trzeci tom serii Klaudii Zeharskiej osadzonej w miasteczku Sepia. Historia skupia się na Mai, Poli i River, które próbują zrozumieć coraz bardziej niepokojące wydarzenia związane z magią, rodzinnymi sekretami i tajemniczym zaklęciem otwierającym przejścia między światami. To obszerna powieść fantasy dla starszych dzieci i młodych nastolatków.

Artykuł powstał przy współpracy z wydawnictwem Mięta

Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!

Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.

podobne artykuły

mintmag-magazyn-dla-mam-tickless

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.