Może Cię to zdziwi, ale pozwalam córce czasem się pomalować

I mam ku temu dobry powód – sprawdź jaki

toaletka dla dziewczynki
SKLEP

Dzieci potrafią zamienić zwykły dzień w coś niezwykłego, jeśli tylko dostaną chwilę i odrobinę przestrzeni. Ich wyobraźnia rusza wtedy jak dobrze znana melodia — sama, bez podpowiedzi, bez dorosłego w tle. To właśnie w tych momentach zaczynają się najpiękniejsze historie.

Naśladowanie mamy to nie zabawa – to pierwszy język miłości

Są takie momenty macierzyństwa, w których nagle dostrzegasz własne gesty… ale wykonane przez kogoś o połowę niższego. Sposób, w jaki odgarnia włosy. Jak patrzy w lustro. Jak próbuje naśladować Twój makijażowy ruch, choć trzyma pędzel zupełnie nie w tę stronę. I wtedy dociera do Ciebie, że dla niej Twój poranny rytuał to nie strata czasu, nie obowiązek i nie „szybkie malowanie się przed wyjściem”.

To znak: mama dba o siebie. Mama ma swoje chwile. Mama jest ważna – także dla samej siebie.

Pozwalam córce czasem się pomalować właśnie dlatego. Bo widzę, że to dla niej nie jest zabawa w dorosłość w sensie „chcę wyglądać jak mama”. To raczej zabawa w to, by zrozumieć, dlaczego mama zatrzymuje się na chwilę przed lustrem. Co daje jej ten rytuał. Jak można używać kolorów do tworzenia nastroju, a nie tylko „ładnego efektu”.

I tu pojawia się interaktywna toaletka Pink It – zestaw, który nie udaje prawdziwej toaletki, ale też nie traktuje dziecka jak kogoś, kto tylko rozmazuje cienie. Lusterka, światła LED, wysuwana szufladka, kolory, które są bezpieczne i zaprojektowane specjalnie dla najmłodszych – wszystko to razem tworzy przestrzeń, w której dziecko może wejść w rytuał, który zna z obserwacji, ale przeżyć go po swojemu. Nie po dorosłemu. Po dziecięcemu. Z odwagą, śmiechem i błyszczykiem na czubku nosa.

Najważniejsze jest jednak coś innego: toaletka Pink It daje córce – i Tobie – pretekst do spotkania. Takiego najprostsze­go, które często gubimy między obowiązkami: usiąść razem, patrzeć na siebie w odbiciu lusterka, mówić o kolorach, o planach na dzień, o tym, jaki cień pasuje do jej humoru.

Zaskakująco często to właśnie przy tej zabawie córka pyta o rzeczy, o które nie zapyta przy kolacji. Bo lustro otwiera nie tylko twarz, ale i rozmowę.

toaletka dla dziewczynki
toaletka dla dziewczynki

Małe rytuały, wielkie znaczenie – czyli o czasie dla siebie, który zaczyna się od dziecka

Jest coś pięknego w tym, że dziecko, mając swoją toaletkę, zaczyna rozumieć coś, czego my nauczyłyśmy się dużo później: że dbanie o siebie to nie luksus, lecz język troski.

Dla siebie.
Dla ciała.
Dla nastroju.

Kiedy moja Zoe siada przy swoim lusterku Pink It, widzę, że uczy się czegoś więcej niż blendowania cieni. Uczy się zatrzymania. Zauważania swojej twarzy, reakcji, emocji. Uczy się, że ma prawo mieć moment tylko dla siebie – nawet jeśli trwa trzy minuty i kończy się błyszczykiem w kolorze „marzenie o tęczy”.

I choć Pink It świeci, mówi, pokazuje kroki makijażu na kartach i zachwyca każdym małym szczegółem, to tak naprawdę robi coś znacznie ważniejszego: daje dziecku poczucie sprawczości i pozwala mu odkryć radość tworzenia swojego wizerunku, nie w sensie „dorosłej poprawy wyglądu”, ale jako zabawy tożsamością. Tu króluje fantazja, nie perfekcja.

A jest w tym jeszcze coś bardziej intymnego – toaletka przypomina jej, że mama także ma swój moment przy lustrze. I że to jest normalne. Potrzebne. Piękne.

Czasem, gdy widzi mnie przygotowującą się rano, przybiega ze swoim błyszczykiem i pyta: „Mogę dziś też?”. A ja myślę wtedy, że to nie jest pytanie o makijaż. To jest pytanie o bycie razem. O bycie widzianą. O zgodę na to, by ona też mogła mieć swoje małe rytuały, tak jak ja mam swoje.

I wiesz co? To właśnie jest powód, dla którego pozwalam jej się czasem pomalować.
Bo w tej zabawie jest dużo więcej niż kolor.

Jest rozmowa.
Jest bliskość.
Jest nauka dbania o siebie – od najmłodszych lat.

toaletka dla dziewczynki
toaletka dla dziewczynki

A kiedy po wszystkim wracam do pokoju i widzę lusterko lekko przekrzywione, błyszczyk odłożony koło — a nie do — szufladki, i uśmiech, który zostaje jej na twarzy dużo dłużej niż kolor na powiece, wiem jedno: tu naprawdę wydarzyła się historia. I choć nie widziałam jej od początku, zostawiła po sobie ślad. Bo najpiękniejsze rzeczy dzieją się wtedy, kiedy dajemy dzieciom przestrzeń — a one wypełniają ją po swojemu.

Artykuł powstał przy współpracy z Dante

Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!

Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.

podobne artykuły

mintmag-magazyn-dla-mam-tickless

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.