Są książki, które pojawiają się w idealnym momencie roku — wtedy, gdy za oknem robi się szaro, a wieczory proszą o koc, herbatę i coś pięknego do czytania. „Święta dla wszystkich” (Wydawnictwo Dwukropek | Autor: Maike Harel) to jedna z tych historii: zimowa, miękka i pełna czułości, a jednocześnie mądra i niezwykle aktualna. Pokazuje dzieciom, że święta mogą wyglądać bardzo różnie, ale ich sedno — bycie razem — jest takie samo dla wszystkich.
Historia, która zaczyna się… od nudy
Sara i Amir mieszkają na tej samej ulicy, na której wiele rodzin przygotowuje się do świąt. Tyle że niekoniecznie tych samych. Gdy inne dzieci znikają za oknami udekorowanych domów, rodzeństwo zostaje samo — ich rodzice są w pracy, a wokół panuje grudniowa cisza, która zapowiada wieczór absolutnie nieciekawy.
Ale dzieci mają tę niezwykłą cechę, że nawet z bardzo zwyczajnego dnia potrafią zrobić przygodę. Wystarczy jedna piłka, jedno niefortunne odbicie i jeden ogródek, którego wcale nie chcieli odwiedzać…
To właśnie wtedy otwiera się historia, która delikatnie, bez moralizowania, prowadzi czytelnika do sedna: świętować można na wiele sposobów. Można obchodzić różne tradycje, mieć różne zwyczaje i różne rodzinne opowieści — a nadal być częścią wspólnoty.
Pierwszy śnieg, który łączy wszystkich
W książce pojawia się magiczny moment, który zna każde dziecko: pierwszy śnieg. Ten, który zamienia chodnik w scenę zimowego spektaklu, a dorosłych w bardziej skrywane wersje samych siebie.
To właśnie śnieg staje się tu symbolem — czymś, co nie należy do żadnej religii, żadnej kultury, żadnego domu. Jest dla wszystkich. I to piękno pierwszego śniegu staje się mostem między sąsiadami, dziećmi i dorosłymi, różnymi tradycjami i historiami.
Ulica Słowicza, jeszcze chwilę temu cicha i podzielona ścianami domów, zaczyna tętnić ruchem, rozmową, zabawą. A czytelnik dostaje najważniejszą lekcję: różnorodność nie oddziela, jeśli jest w niej miejsce na życzliwość.
Książka, która mówi ważne rzeczy w lekki sposób
Ilustracje dodają tej historii miękkości: pastelowe, zimowe, pełne ruchu i emocji. Idealne do wspólnego czytania pod kocem, z lampką obok i zapachem mandarynek w tle. My z Zoe przepadłyśmy właśnie w tych ilustracjach, nieco ciemnych, ale jednocześnie otulających i ciepłych.
Idealna książka na zimowy prezent
To tytuł, który sprawdzi się dla dzieci w różnym wieku. Dla młodszych — jako wprowadzenie w rozmowy o różnicach między rodzinami. Dla starszych — jako ciepła, refleksyjna opowieść o tym, co naprawdę tworzy święta. To jedna z tych książek, które zaczynają się zwyczajnie, a kończą w miejscu bliskości — takim, które rodziny lubią zatrzymać w pamięci.
Artykuł powstał przy współpracy z wydawnictwem Dwukropek
Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!
Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.


