MINT TESTUJE: ELEKTRONICZNA NIANIA LIONELO / KONKURS

Bezpieczeństwo dziecka to temat, który spędza nam sen z powiek. W tym temacie zdecydowanie nie ma półśrodków. Elektroniczna niania to nie gadżet, ale must have wyprawkowych zakupów rodzica. Zaraz opowiemy Ci dlaczego.

***

Nadszedł ten moment, wychodzicie ze szpitala. Kruche maleństwo wręcz „tonie” w foteliku samochodowym. W domu pełna ekscytacja, wszyscy członkowie rodziny witają Was w progu, nawet pies merda radośnie ogonem. To właśnie ten moment, w którym wielu rodziców zdaje sobie sprawę, że musi tego małego człowieka ochronić przed całym światem. I tu z pomocą przychodzi elektroniczna niania. Niby gadżet, ale dla wielu niezbędny element dziecięcej wyprawki. Zapytacie czy dla komfortu dziecka? Nie zdecydowanie bardziej dla spokoju rodzica.

WYPRAWKA DLA MALUSZKA

Wyprawka dla dziecka kompletowana jest na wiele miesięcy przed jego pojawieniem się na świecie. Znajdziemy w niej wszystko, co pozwoli cieszyć się pierwszymi wspólnymi miesiącami. W wielu domach oprócz tradycyjnych akcesoriów do pielęgnacji, komfortu snu maluszka czy ubranek znajdzie się nie tylko miejsce, ale i potrzeba posiadania elektronicznej niani.

ELEKTRONICZNA NIANIA

Niektórzy błędnie myślą, że ma zastąpić rodzica w opiece, a jest pomocą i jednym z elementów, które pozwala nam mieć pewność, że stanęliśmy na wysokości zadania rodzica.

Elektroniczna niania przeszła swoją małą rewolucję, od standardowych głośników, które pozwalały nasłuchiwać dziecko w drugim pokoju, aż doczekała się czasów, w których tak jak dzisiaj wyposażona jest w ekran. Pozwala on nie tylko nasłuchiwać, ale przede wszystkim mieć praktycznie non stop dziecko na oku. 

Jeśli jesteś to czytasz prawdopodobnie jesteś świadomym rodzicem, który doskonale zdaje wie, że nawet w łóżeczku może zdarzyć się coś niebezpiecznego. Aby zachować maksymalną ochronę dobrze ustawiona kamera niani elektronicznej w pokoju dziecka pozwala kontrolować sytuację.

Aby jeszcze bardziej wnikliwie sprawdzić potrzebę elektronicznej niani Redakcja magazynu MINT ruszyła na testy elektronicznej niani przy współpracy z marką Lionelo.

BABYLINE 5.1 / LIONELO

Babyline 5.1 to najnowsza niania elektroniczna w portfolio marki Lionelo. Jest to bezprzewodowo urządzenie, które posiada dwie niezależne kamery, co daje możliwość pełnej kontroli rodzica.

Co umożliwiają kamery? Przesyłanie nie tylko bardzo dobrej jakości obrazu, ale także i dźwięku. Odpowiednio ustawione w pokoju maluszka, pozwalają monitorować nie tylko stan dziecka, ale także temperaturę w pokoju. Alarm informuje o nieprawidłowych zmianach w pokoju dziecka.

Nam bardzo przypadła do gustu funkcja połączenia głosowego, która pozwala zdalnie mówić do dziecka. Niektórzy śmiało stwierdzą, że to przesada. Zgadzamy się, że nic nie zastąpi ramion i ciepła rodzica. Ale w wielu przypadkach maleństwo tylko przebudza się na sekundę, sam głos mamy czy taty uspokoi, przy czym widok rodzica bardziej rozbudzi. A tak pozwalamy dziecku na spokojny sen. 

Babyline 5.1 od Lionelo posiada również wbudowany odtwarzacz muzyki, który można zaprogramować automatycznie, lub włączać zdalnie ulubioną kołysankę dziecka, która ukoi przebudzonego maluszka. Do wyboru aż 8 uspokajających melodyjek.

Testowana przed nas elektroniczna niania posiada tryb nocny, co pozwala na funkcjonowanie również przy minimalnym świetle. A duży ekran pozwala widzieć dokładnie to, na co powinien mieć oko rodzic.

Sprawdzaliśmy również czas działania baterii, śmiało powiedzieć możemy, że technologia VOX, które użyto w niania pozwala na 24 godzinne funkcjonowanie bez ładowania.

Testowana przez Redakcję niania elektroniczna będzie doskonałą pomocą od pierwszych dni życia dziecka, kiedy czujność jest wzmożona. Sprawdzi się równie dobrze przy starszych dzieciach, których pomysły nie znają granic.

PARAMETRY:

Zasięg: do 300 m

Waga: 0,65 kg

Wyświetlacz: LCD

Zasilanie: sieciowe

CENA: 399 zł

Elektroniczna nianiaElektroniczna nianiaElektroniczna nianiaElektroniczna nianiaElektroniczna nianiaElektroniczna niania


Wraz z marką Lionelo mamy dla Was świąteczny konkurs – ROZPIESZCZAMY MAMY NA ŚWIĘTA.

Chcesz wygrać kamerę Babyline 5.1? Weź udział już dziś!

ZASADY KONKURSU

  • Napisz w komentarzu czego nie mogło zabraknąć wśród Twoich wyprawkowych zakupów
  • Konkurs trwa do 14.12
  • Jedna osoba może udzielić tylko jednej konkursowej odpowiedzi
  • Regulamin konkursu dostępny jest w Redakcji magazynu MINT

Wśród nadesłanych odpowiedzi wylosujemy zwycięzcę.


Zdjęcia: Milena Mądrzak

4 KOMENTARZE

  1. Poza podstawą, taką jak ubranka czy artykuły higieniczne, na liście naszej wyprawki znajduje się m.in masło rumiankowe z manufaktury mewa (polecam!), a także kokon niemowlęcy, wiadro do kąpieli, chusta i coś dla mamy, czyli dobry laktator 😀

  2. Czego nie mogło zabraknąć? Hmm u nas to brakowało wszystkiego 🙂 Pierwsze dziecko i człowiek za bardzo nie wie co jest potrzebne, w efekcie nakupiłam pełno niepotrzebnych rzeczy, a już po urodzeniu dokupowałam na bieżąco to co na prawdę było must have 😀 ale ekscytacja, stres, radość i milion innych emocji nie pozwala racjonalnie myśleć. Butelki od koloru do wyboru, gdzie w rezultacie korzystaliśmy z jednej, ubranka ładne ale niepraktyczne i mnóstwo innych rzeczy, których nie wykorzystałam i jeden hit z którego do dziś się wszyscy trochę ze mnie śmieją, a dalej to robię to kupowanie pieluch tetrowych w różne wzory. Wtedy kupiłam ich sporo i ciągle dokupuję, a moja Noemi ma już prawie 10 miesięcy. I sama się zastanawiam czy to z potrzeby czy tylko dlatego, że są po prostu urocze 🙂

  3. Najlepszym zakupem przy kompletowaniu wyprawki dla mojej córeczki okazał się Szumiący miś. Przy pierwszym dziecku nie mieliśmy takich gadżetów dlatego byłam sceptycznie nastawiona co do jego działania. Ale ale… okazał się najlepszym przyjacielem Zuzi i moim:) Szymek zasypiał tylko na moich rękach co stało się uciążliwe gdy miał rok i już sporo ważył, ciężko było go odzwyczaić i przyrzekłam sobie że gdy będę mieć drugie dziecko nie nauczę go lulania na rękach. Gdy w czerwcu urodziła się Zuzia odrazu zaczęliśmy przyzwyczajać ją do szumiącego przyjaciela. Przyjemny szum wycisza małą i pomaga jej zasnąć. Jestem baaardzo zadowolona z tego zakupu i polecam innym mamom które chcą zyskać chwilę czasu na załączenie pralki, dokonczenie obiadu czy nawet wypicie kawy zamiast noszenia malucha na rękach 🙂

  4. Oprócz ogromu troski i serca dla naszego maluszka, które włożyliśmy w wyprawkowe zakupki znalazły się również rzeczy tj. Piękne łóżeczko z późniejszą opcja tapczanika dla starszego dzieciaczki, ciuszki, pieluchy, kosmetyki pielęgnacyjne ( dla bobasa niemowlaka to wiadoma sprawa :)) na wymarzonym wózku Junama Mirage, foteliku samochodowym dla najlepszego bezpieczeństwa kończąc 🙂
    Nie mogło zabraknąć również gadżetów np takich jak wymarzony MIŚ SZUMIŚ, który będzie towarzyszył córeczce w pierwszych dniach życia na świecie 🙂 a raczej pomagał jej zasypiac i budzić się szczęśliwa!
    Czeka też na nią leżaczek bujaczek z firmy Lionelo Henny, który będzie służył do zabawy, relaksu może drzemki? Czemu nie =)

    Oprócz tego oczywiście mnóstwo różnych rzeczy, które ciężko wymienić przy jednym wpisie mata edukacyjno-przewijakowa, karuzele nad łóżeczko i bujaczek ale wszystkie te rzeczy to nic w porównaniu jaka miłością otoczylismy jeszcze nienarodzone dzieciątko i czekamy na nie z ogromną niecierpliwością z myślą, że będziemy najlepszymi rodzicami jakich można sobie wymarzyc! Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ