Są prezenty, które po tygodniu znikają pod łóżkiem. I są takie, które zaczynają tworzyć rodzinne wspomnienia
Dzień Dziecka to moment, w którym większość rodziców zadaje sobie dokładnie to samo pytanie: co kupić, żeby naprawdę sprawić dziecku radość, a nie tylko dorzucić kolejną rzecz do już i tak pełnego pokoju? Bo prawda jest taka, że dzieci coraz częściej „mają już wszystko”. Kolejne plastikowe zabawki przestają robić wrażenie szybciej, niż zdążymy wyrzucić karton po rozpakowywaniu prezentu. A jednocześnie coraz więcej rodziców szuka czegoś bardziej wartościowego. Czegoś, co nie tylko zajmie dziecko na chwilę, ale naprawdę uruchomi wyobraźnię, ciekawość i wspólne przeżywanie codzienności. I właśnie dlatego tak bardzo spodobały nam się aparaty fotograficzne dla dzieci od Kiimento. Bo one robią coś bardzo nieoczywistego. Zamiast zatrzymywać dziecko przed ekranem, zachęcają je do wyjścia w świat i szukania własnych historii.
Dziecko z aparatem zaczyna zauważać rzeczy, których dorośli już dawno nie widzą
Dorosły podczas spaceru widzi drogę do przejścia, pogodę i listę rzeczy do załatwienia po powrocie. Dziecko widzi ślimaka wspinającego się po krawężniku, psa wyglądającego „jak naleśnik”, patyk przypominający miecz świetlny i kałużę, która według niego wygląda dokładnie jak mapa Australii. I właśnie to jest w tym najpiękniejsze.
Aparat fotograficzny dla dzieci sprawia, że zwykły spacer nagle zamienia się w wyprawę pełną misji. Trzeba znaleźć najśmieszniejszy kamień świata. Złapać mewę kradnącą frytki nad morzem. Zrobić zdjęcie mamie śmiejącej się z arbuzem w ręce albo dziadkowi drzemiącemu na leżaku. Nagle okazuje się, że codzienność, która dla dorosłych bywa rutyną, dla dziecka jest materiałem na setki małych przygód.
Marka Kiimento dobrze rozumie, czego naprawdę potrzebują dzieci
I chyba właśnie dlatego te aparaty tak bardzo różnią się od wielu elektronicznych gadżetów dla najmłodszych. Nie mają gier.
Nie próbują być mini tabletem. Nie bombardują dziecka nadmiarem bodźców. Zamiast tego zachęcają do tworzenia, obserwowania i przeżywania świata po swojemu.
Aparaty Kiimento są lekkie, proste w obsłudze i stworzone z myślą o małych dłoniach. Mają kolorowe obudowy, zabawne filtry i ramki, które dzieci uwielbiają, ale jednocześnie pozostają bardzo intuicyjne. Dzięki temu dziecko naprawdę czuje, że korzysta z „prawdziwego” aparatu, a nie kolejnej świecącej zabawki. I szczerze? Bardzo podoba nam się też sama filozofia marki. Kiimento wierzy, że kreatywność nie ma wieku, a aparat może stać się czymś więcej niż urządzeniem do robienia zdjęć. Może być początkiem rozmów, wspólnych spacerów, rodzinnych wygłupów i wspomnień, do których będzie się wracało jeszcze długo po Dniu Dziecka.
Kotek Meowie. Aparat dla dzieci, który wygląda jak zabawka, ale działa jak prawdziwy sprzęt
Jednym z modeli, który od razu przyciąga uwagę dzieci, jest Kotek Meowie . Aparat cyfrowy dla dzieci od 5 do 8 lat z dużym ekranem dotykowym i uroczą silikonową obudową w kształcie kotka. I trzeba przyznać, że dzieci zakochują się w nim błyskawicznie. Jasnoróżowy design, miękka silikonowa obudowa, kocie uszy i możliwość robienia selfie sprawiają, że aparat wygląda trochę jak bohater dziecięcej bajki. Ale pod tym uroczym wyglądem kryje się naprawdę przemyślany sprzęt.
Model K posiada duży ekran dotykowy 3” HD, który działa bardzo intuicyjnie. Trochę jak mini smartfon, tylko bez całego cyfrowego chaosu, którego rodzice coraz częściej mają już serdecznie dość. Dziecko może łatwo przeglądać zdjęcia, wybierać filtry, nagrywać filmy i robić selfie bez pomocy dorosłych. I co bardzo ważne aparat jest naprawdę odporny na dziecięce życie. Miękka silikonowa obudowa chroni go przed upadkami, a całość została zaprojektowana tak, żeby dobrze leżała w małych dłoniach. Bardzo podoba nam się też to, że Kiimento nie wrzuca do swoich aparatów gier. To niby detal, ale w praktyce robi ogromną różnicę. Dziecko bierze aparat po to, żeby robić zdjęcia, a nie siedzieć na kanapie i klikać w kolejną mini grę.
Miś Mikayo, czyli pierwszy aparat dla najmłodszych odkrywców
Jeśli szukacie pierwszego aparatu dla młodszego dziecka, świetnym wyborem będzie Miś Mikayo, czyli model stworzony z myślą o dzieciach od około 3 do 7 lat. I tu naprawdę czuć, że ktoś projektował go z myślą o rodzicach małych dzieci. Aparat jest ultralekki, ma duże przyciski i prosty interfejs, dzięki czemu nawet kilkulatek szybko uczy się robić zdjęcia samodzielnie. Do tego miękka silikonowa obudowa sprawia, że upadek z kanapy albo spacerowe przygody nie kończą się zawałem rodzica.
Mikayo ma wszystko, czego dziecko potrzebuje na początku swojej fotograficznej przygody: filtry, ramki, możliwość nagrywania filmów, ekran HD i kartę pamięci 32 GB w zestawie. Ale największą zaletą jest chyba to, że aparat naprawdę zachęca dzieci do ruchu i obserwowania świata. Spacer przestaje być nudny, bo nagle trzeba zrobić zdjęcie największej kałuży świata albo znaleźć „najbardziej śmiesznego psa na osiedlu”.
Myszka Minnie, aparat, który dzieci chcą zabierać wszędzie
Nie oszukujmy się, jeśli na aparacie pojawia się Myszka Minnie, połowa dzieci jest kupiona jeszcze zanim usłyszy o parametrach. I trudno się dziwić.
Mini aparat Kiimento z Myszką Minnie wygląda absolutnie uroczo, ale jednocześnie pozostaje bardzo praktyczny. Jest malutki, lekki i idealny do małych dziecięcych rączek. Można wrzucić go do plecaka, zabrać na spacer, wakacje czy rodzinny wyjazd bez obaw, że zajmie pół walizki. To model idealny szczególnie dla dzieci w wieku 3–5 lat, które dopiero zaczynają swoją przygodę z fotografią. Ma dwa obiektywy, ponad 20 filtrów i ramek oraz bardzo prostą obsługę.
I znów tutaj to także aparat dla dzieci bez gier. Za to z ogromnym potencjałem na tworzenie własnych historii, robienie pierwszych selfie i dokumentowanie codziennych przygód po dziecięcemu.
Aparat natychmiastowy Print Pro to dziecięcy zachwyt level hard
A jeśli chcecie wejść już na poziom totalnego „WOW”, to trudno przejść obojętnie obok aparatu natychmiastowego Kiimento Print Pro. To właśnie ten typ prezentu, który sprawia, że dziecko po zrobieniu zdjęcia biegnie przez pół domu krzycząc:
„MAMO! ON TO WYDRUKOWAŁ!” I szczerze? Dorośli też mają z tego ogromną frajdę.
Print Pro pozwala robić zdjęcia, nagrywać filmy i natychmiast drukować fotografie bez użycia tuszu dzięki technologii druku termicznego. Zdjęcie pojawia się w kilka sekund, a dziecko może od razu wkleić je do pamiętnika, podarować babci albo stworzyć własny mini album. To trochę aparat, trochę kreatywna zabawa, a trochę nowoczesna wersja dziecięcego pamiętnika. I właśnie dlatego ten model tak pięknie wpisuje się w ideę prezentów, które zostają z dzieckiem na dłużej.
Bo może właśnie o takie prezenty chodzi dziś najbardziej
Nie o najgłośniejsze, nie o te najdroższe, ani nie o najbardziej modne. Tylko o takie, które naprawdę coś uruchamiają wyobraźnię, ciekawość, bliskość, a przede wszystkim radość z małych rzeczy. A potem zostawiają po sobie setki lekko rozmazanych, absolutnie bezcennych zdjęć.
Artykuł powstał przy współpracy z Fajneklocki.pl
Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!
Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.


