Czy Twoje dziecko wie, co zrobić w niebezpiecznej sytuacji? 13 scenariuszy, które warto przećwiczyć
Praktyczny poradnik, gdy nie ma Cię obok. Przeczytaj z dzieckiem, przećwicz i zyskaj pewność, że wie co robić, gdy znajdzie się w niebezpiecznej sytuacji.
bezpieczeństwo dziecka w sytuacji zagrożenia
SKLEP

„Zadzwoń do mnie, gdyby coś się działo” to ważna zasada. Ale telefon może się rozładować, my możemy nie odebrać, a pomoc czasem potrzebna jest natychmiast. Dlatego warto przygotować dziecko nie tylko do kontaktu z rodzicem, ale przede wszystkim do podjęcia pierwszej właściwej decyzji.

Im starsze dziecko, tym więcej przestrzeni dostaje bez nas. Wraca samo ze szkoły, jedzie autobusem, zostaje chwilę w domu, wychodzi ze znajomymi, zaczyna poruszać się po mieście coraz swobodniej. I to jest naturalny etap dorastania. Razem z nim pojawia się jednak pytanie, które wiele mam odkłada na później: czy moje dziecko naprawdę wie, co zrobić, gdy wydarzy się coś nieprzewidzianego?

Nie chcemy straszyć pożarem, wypadkiem czy niebezpiecznym spotkaniem na ulicy. Chodzi raczej o coś odwrotnego. O danie mu prostych schematów, dzięki którym w stresie nie zostanie z pustką w głowie. Bo „zadzwoń do mnie” nie zawsze wystarczy. Czasem telefon będzie rozładowany. Czasem będziemy na spotkaniu. Czasem zanim oddzwonimy, trzeba będzie już podjąć decyzję: wyjść z mieszkania, poprosić obcą dorosłą osobę o pomoc, zadzwonić pod 112 albo po prostu nie wejść do samochodu.

Dlatego ten tekst najlepiej przeczytać razem. Bez egzaminowania i bez tonu „powinieneś to wiedzieć”. Raczej z pytaniem: „A co zrobiłbyś najpierw?”

Najpierw bezpieczeństwo. Dopiero potem telefon do mamy

Tutaj intuicja może podpowiadać najgorsze rozwiązanie: wodę. Płonącego tłuszczu nigdy nią nie gasimy, bo może gwałtownie rozprzestrzenić ogień.

Jeżeli płomień jest niewielki i można działać bezpiecznie, należy wyłączyć palnik i ostrożnie nasunąć na patelnię metalową pokrywkę albo blachę do pieczenia. W ten sposób odcinamy dopływ tlenu i tłumimy ogień. Pokrywkę zostawiamy na miejscu aż do całkowitego ostygnięcia patelni. Ale uwaga, zbyt wczesne jej zdjęcie może spowodować ponowne pojawienie się płomieni. Patelni nie przenosimy.

Jeśli ogień wychodzi poza patelnię, szybko się rozprzestrzenia albo dziecko musiałoby podejść zbyt blisko płomieni, nie próbuje gasić go samodzielnie. Wychodzi, zamyka za sobą drzwi i wzywa pomoc.

1. Na patelni zapala się tłuszcz

To jedna z tych sytuacji, w których pierwszy odruch może zrobić więcej szkody niż pożytku. Co zrobi jeśli zapali się tłuszcz?

Przede wszystkim nie polewamy go wodą. Dziecko musi to wiedzieć, bo w stresie naturalnym skojarzeniem z ogniem jest właśnie woda.

Jeżeli ogień jest niewielki, a dziecko może działać bez narażania się, powinno wyłączyć źródło ciepła i odciąć płomieniom dostęp powietrza, na przykład nasuwając odpowiednią pokrywkę. Patelni nie przenosimy. Jeżeli jednak ogień się rozprzestrzenia albo dziecko musi podejść zbyt blisko płomieni, nie próbujemy ratować obiadu czy kuchni. Wychodzimy, zamykamy za sobą drzwi i wzywamy pomoc.

Najważniejsze zdanie brzmi tutaj: Twoim zadaniem nie jest ugasić pożar za wszelką cenę. Twoim zadaniem jest bezpiecznie wyjść.

2. Ktoś próbuje dostać się do domu

 

Dzieci często słyszą: „Nie otwieraj obcym”. To dobry początek, ale starsze dziecko potrzebuje trochę bardziej konkretnego planu.

Jeśli ktoś próbuje sforsować drzwi, dziecko nie powinno podchodzić do nich, próbowac nawiązać rozmowy, ani wychodzić, żeby sprawdzić, co się dzieje. Jeżeli może bezpiecznie wydostać się inną drogą i znaleźć miejsce, gdzie są inni dorośli, powinno to zrobić. Jeśli nie, najlepiej zostać w zamykanym pomieszczeniu i natychmiast wezwać pomoc przez telefon.

Warto przećwiczyć też drugi scenariusz: dziecko wraca ze szkoły i widzi otwarte lub uszkodzone drzwi. Wtedy nie wchodzi do środka nawet po telefon czy ukochanego psa. Najpierw bezpieczeństwo i kontakt ze służbami bezpieczeństwa oraz rodzicem.

3. Ktoś się mocno skaleczył albo oparzył

Przy widoku krwi wiele osób wpada w panikę, dlatego dobrze wcześniej dać dziecku jeden prosty punkt zaczepienia: uciskaj ranę.

KRWAWIENIE — jeśli rana mocno krwawi, przykładamy czysty materiał i uciskamy bez odrywania go co chwilę, żeby „sprawdzić, czy już przestało”. Jeśli materiał przemoknie, dokładamy kolejną warstwę na wierzch i nadal uciskamy.

  • Jeżeli po kilku–kilkunastu minutach mocnego ucisku krwawienie nadal nie ustaje, rana jest rozległa albo osoba robi się bardzo słaba, blada, ma zawroty głowy lub traci kontakt to wtedy trzeba wezwać pomoc medyczną. W przypadku bardzo silnego krwawienia nie czekamy, tylko dzwonimy od razu pod 112.
  • Jeśli w ranie znajduje się wbity kawałek szkła, metalu albo inny przedmiot, nie próbujemy go wyciągać. Taki przedmiot może częściowo ograniczać krwawienie, a jego usunięcie może sytuację pogorszyć. Ranę uciskamy wokół przedmiotu, starając się go nie przesuwać, a większy element można delikatnie ustabilizować materiałem po bokach. Następnie trzeba wezwać pomoc.

OPARZENIE — najważniejszy pierwszy krok to chłodzenie miejsca pod chłodną lub letnią bieżącą wodą przez około 20 minut. Nie przykładamy lodu, nie smarujemy masłem, olejem ani kremem od razu po urazie.

  • Dopiero po dokładnym schłodzeniu, przy niewielkim i powierzchownym oparzeniu, można sięgnąć po produkt przeznaczony do pielęgnacji oparzeń, np. preparat z pantenolem. Warto mieć go w domowej apteczce i pokazać dziecku, gdzie się znajduje, ale nie powinien zastępować chłodzenia wodą.
  • Po pomoc medyczną trzeba zgłosić się pilnie, jeśli oparzenie jest rozległe, głębokie, dotyczy twarzy, dłoni, stóp, okolicy stawów lub miejsc szczególnie wrażliwych, a także wtedy, gdy zostało spowodowane prądem lub substancją chemiczną.

Naszym celem nie jest to, żeby nastolatek sam oceniał stopień urazu. Ma zapamiętać trzy rzeczy: ucisk przy krwawieniu, chłodzenie przy oparzeniu i szybkie wezwanie pomocy, jeśli sytuacja nie wygląda na drobną albo nie poprawia się mimo pierwszej pomocy.

Kiedy dzwonić pod 112 przy urazie?

  • krwawienie jest bardzo silne albo nie ustaje mimo mocnego ucisku,
  • w ranie tkwi duży przedmiot,
  • osoba słabnie, traci kontakt albo ma problemy z oddychaniem,
  • oparzenie jest rozległe, głębokie lub dotyczy twarzy, dłoni, stóp albo innych szczególnie wrażliwych miejsc,
  • uraz powstał po kontakcie z prądem lub substancją chemiczną,
  • nie jesteście pewni, czy sytuację można bezpiecznie opanować samodzielnie

4. Dochodzi do wypadku samochodowego

Wypadek to sytuacja, w której dziecko może działać impulsywnie: wysiąść za szybko, pobiec do kogoś, próbować wyciągać pasażera albo wrócić po telefon czy plecak. Dlatego tu przydaje się jedna prosta zasada: najpierw oceń, czy miejsce jest bezpieczne dla Ciebie.

Jeśli auto stoi na jezdni, wokół nadal poruszają się samochody albo pojawia się dym, ogień czy inne zagrożenie, dziecko nie powinno kręcić się przy pojeździe. Jeśli może bezpiecznie wysiąść, powinno przejść w miejsce oddalone od ruchu. Na drodze szybkiego ruchu nie zatrzymujemy się tuż obok samochodu.

Jeżeli ktoś jest ranny, nie trzeba go od razu przenosić. Najważniejsze jest wezwanie pomocy i powiedzenie, co się stało. Dziecko może podać miejsce, liczbę osób w aucie, powiedzieć, czy ktoś nie reaguje albo czy widać inne niebezpieczeństwo.

Warto też przećwiczyć z nastolatkiem, jak znaleźć swoją lokalizację w telefonie. W stresie „jesteśmy gdzieś pod miastem” może niewiele pomóc. Dużo lepiej umieć odczytać nazwę ulicy, numer drogi albo charakterystyczny punkt.

MINT podpowiada: przy okazji wspólnej jazdy pokaż dziecku, gdzie w telefonie sprawdzić dokładne położenie. To drobiazg, który może kiedyś bardzo uratować życie.

5. Pojawia się silna reakcja alergiczna

Silna alergia potrafi rozwinąć się szybko, dlatego dziecko nie powinno czekać, aż „samo przejdzie”, jeśli ktoś zaczyna mieć duże problemy z oddychaniem, gwałtownie słabnie albo pojawia się nasilający się obrzęk.

Jeśli dziecko samo ma alergię i nosi lek ratunkowy, powinno dokładnie wiedzieć, gdzie się znajduje i jak go użyć zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami. To samo dotyczy sytuacji, gdy bliski kolega lub koleżanka mają rozpoznaną ciężką alergię i dziecko wie, że noszą swój lek.

Warto wcześniej przećwiczyć jedno krótkie zdanie, które nastolatek potrafi powiedzieć nawet w stresie: „Mam silną alergię. Mój lek jest w plecaku. Potrzebuję pomocy.”

UWAGA! Przy silnej reakcji alergicznej nie czekamy tylko na telefon od rodzica. Najpierw trzeba wezwać pomoc.

6. Ktoś przyjął za dużo leków albo nieznaną substancję

W tym scenariuszu najważniejsze są dwie rzeczy: nie ukrywać informacji i nie próbować leczyć sytuacji domowymi sposobami. Jeżeli nastolatek wie, co ktoś przyjął, powinien powiedzieć to wprost. Nazwa leku, opakowanie, przybliżona ilość i czas mogą być bardzo ważne dla ratowników. Nie warto próbować „przepłukać” sytuacji jedzeniem, napojem czy wywoływaniem wymiotów. Takie działania mogą pogorszyć stan.

I to jest dobry moment na bardzo ważną rozmowę z nastolatkiem. Warto powiedzieć mu wcześniej: „Jeśli komuś będzie źle po alkoholu, lekach albo czymś innym, powiedz prawdę. Nie martw się wtedy najpierw o karę.”

W sytuacji zagrożenia zdrowia uczciwa informacja jest ważniejsza niż lęk przed konsekwencjami.

7. Dziecko ma wrażenie, że ktoś je śledzi

  • Jeśli ma działający telefon, najpierw dzwoni do rodzica lub innej wcześniej ustalonej zaufanej osoby dorosłej i mówi, gdzie dokładnie jest. Nie wychodzi ze sklepu tylko dlatego, że przez chwilę nie widzi tej osoby za szybą.
  • Jeśli rodzic może po nie przyjechać, dziecko czeka wewnątrz, przy obsłudze, aż dorosły wejdzie po nie do środka. Nie umawiajcie się na „wyjdź przed sklep, ja podjadę”, jeśli dziecko wcześniej czuło się śledzone.
  • Jeśli rodzic nie odbiera, dziecko dzwoni do drugiej ustalonej osoby dorosłej. Warto wcześniej ustalić taką kolejność: mama, tata, dziadek, ciocia lub ktoś, kto realnie może zareagować.
  • Jeżeli osoba, której dziecko się obawia, czeka przed wejściem, próbuje wejść za nim, obserwuje je, podchodzi do drzwi albo sytuacja staje się bardziej napięta, nie czekamy dalej na rodzinny kontakt. Dziecko mówi pracownikowi: „Ta osoba nadal tu jest. Proszę zadzwonić po policję.”
  • Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwoni pod 112.

Dziecko nie wychodzi „sprawdzić, czy już poszedł”, nie idzie innym wyjściem na własną rękę i nie próbuje robić zdjęć z bliska. Lepiej zostać przy dorosłych, którzy wiedzą, co się dzieje.

8. W domu czuć gaz

Jeśli dziecko czuje w domu gaz, nie powinno szukać, skąd dokładnie dochodzi zapach. Najważniejsze jest jak najszybsze i spokojne wyjście z mieszkania.

Najprostsza zasada brzmi:

Nie włączaj niczego → wyjdź → zamknij drzwi → zadzwoń po pomoc dopiero na zewnątrz.

  • Dziecko nie włącza ani nie wyłącza światła, nie używa zapalniczki, kuchenki ani żadnego urządzenia elektrycznego. Nie korzysta też z telefonu, dopóki znajduje się w mieszkaniu.
  • Jeżeli okno znajduje się tuż obok i można je otworzyć bez uruchamiania żadnych urządzeń, można je uchylić. Podobnie z zaworem gazu: jeśli dziecko wie dokładnie, gdzie jest i potrafi go bezpiecznie zakręcić bez szukania i chodzenia po mieszkaniu, może to zrobić. Jeśli nie, zostawia wszystko i wychodzi.
  • Po wyjściu nie korzysta z windy (jeśli mieszkacie w bloku). Ostrzega pozostałe osoby, żeby również opuściły mieszkanie lub budynek, ale nie wraca do środka po zwierzę, plecak czy telefon.
  • Dopiero z bezpiecznego miejsca dzwoni do Pogotowia Gazowego 992, a jeśli ktoś źle się czuje, pojawił się ogień albo istnieje bezpośrednie zagrożenie życia — pod 112.

I bardzo ważne: dziecko nie wraca do mieszkania tylko dlatego, że po kilku minutach zapachu już nie czuje. Czeka na informację od dorosłych lub służb, że można bezpiecznie wejść.

Co warto zrobić z dzieckiem wcześniej?

Pokaż mu raz, gdzie znajduje się zawór gazu, ale ustalcie również jasną zasadę: jeśli nie jesteś pewny, gdzie jest albo jak go zakręcić, nie szukasz tylko wychodzisz.

9. Ktoś się zadławił

Najpierw trzeba zwrócić uwagę na to, czy osoba nadal potrafi kaszleć i oddychać.

  • Jeśli kaszel jest mocny i skuteczny, najważniejsze jest zachęcanie do dalszego kaszlu.
  • Jeśli natomiast ktoś nie może mówić, oddychać ani skutecznie kaszleć, sytuacja jest pilna i wymaga natychmiastowej pomocy.

MINT podpowiada: jeśli masz nastolatka, kurs pierwszej pomocy razem może być jednym z najlepszych „praktycznych prezentów” w dorastaniu.

10. Ktoś po alkoholu nie daje się obudzić

To bardzo ważny scenariusz dla starszych nastolatków.

Jeżeli ktoś po alkoholu jest senny, ale reaguje i normalnie oddycha, to inna sytuacja niż wtedy, gdy nie da się go dobudzić albo jego oddech jest niepokojący. W tym drugim przypadku nie czekamy, aż „się prześpi”. Nie podajemy kawy. Nie wkładamy pod zimny prysznic. Nie zmuszamy do chodzenia. Najważniejsze jest wezwanie pomocy i obserwowanie oddechu do czasu przyjazdu dorosłych lub ratowników.

Warto jasno powiedzieć nastolatkowi: „Jeśli ktoś po alkoholu nie reaguje, dzwoń po pomoc. Nie zastanawiaj się najpierw, czy będę zła.” To zdanie może mieć dużo większe znaczenie niż kolejny wykład o zakazach.

11. Ktoś żąda intymnych zdjęć albo szantażuje w internecie

Tu bardzo dużo zależy od tego, jak wcześniej zbudowaliśmy relację z dzieckiem. Jeżeli nastolatek wie, że po przyznaniu się do problemu usłyszy tylko „a nie mówiłam?”, może próbować radzić sobie sam i wejść jeszcze głębiej w trudną sytuację.

Dlatego warto powiedzieć wcześniej: „Jeśli kiedyś wydarzy się w internecie coś, czego będziesz się wstydzić albo bać, przyjdź do mnie. Najpierw będziemy rozwiązywać problem.”

Jeśli ktoś żąda kolejnych materiałów, nie wysyłamy nic więcej. Nie płacimy i nie wdajemy się w negocjacje ze sprawcą. Zachowujemy wiadomości, nazwę konta i informacje potrzebne do zgłoszenia.

Rodzic powinien zacząć od: „Dobrze, że mi powiedziałaś/powiedziałeś. Zajmiemy się tym razem.” Rozmowa o tym, co można było zrobić inaczej, może odbyć się później.

12. Dziecko się zgubiło, a telefon się rozładował

To jeden z najprostszych scenariuszy do przygotowania zawczasu, a jednak wiele dzieci zna numery tylko z listy kontaktów. Warto sprawdzić, czy dziecko pamięta przynajmniej jeden numer telefonu do rodzica lub innego zaufanego dorosłego.

  • Jeśli się zgubi, powinno szukać miejsca z obsługą: informacji, recepcji, sklepu, apteki, ochrony. Może powiedzieć: „Zgubiłam się i rozładował mi się telefon. Czy mogę zadzwonić do mamy?”
  • Nie odchodzi z przypadkową osobą i nie przyjmuje propozycji podwiezienia.
  • Przed wyjściem do dużego parku rozrywki, galerii, na koncert czy wycieczkę warto ustalić również punkt spotkania na wypadek rozdzielenia. To zajmuje chwilę, a daje dziecku gotowy plan.

13. Dziecko nie czuje się bezpiecznie jadąc w kimś w samochodzie

To temat, który szczególnie warto omówić przed pierwszymi imprezami i wyjściami ze starszymi znajomymi. Nastolatek powinien wiedzieć, że ma pełne prawo odmówić wejścia do samochodu, jeśli kierowca pił, zachowuje się ryzykownie albo po prostu wzbudza jego niepokój. Nie musi udowadniać, że kierowca „na pewno nie powinien prowadzić”. Może po prostu powiedzieć: „Nie jadę. Zadzwonię po rodzica.”

Jeśli jest już w samochodzie i sytuacja robi się niebezpieczna, powinien poprosić o zatrzymanie w bezpiecznym, publicznym miejscu. Nie wyskakuje z jadącego auta i nie próbuje sam przejmować kontroli nad samochodem.

Najważniejsza jest jednak umowa z rodzicem: „Jeśli zadzwonisz, że potrzebujesz transportu, przyjadę. Najpierw Cię odbiorę, a dopiero potem będziemy rozmawiać o reszcie.” To daje nastolatkowi realną alternatywę wobec myślenia: „Nie zadzwonię, bo będzie awantura”.

Dobrym rozwiązaniem jest też rodzinne hasło. Jedno zwyczajne zdanie wysłane w wiadomości może oznaczać: „Nie mogę tutaj swobodnie rozmawiać. Przyjedź po mnie.” Rodzic nie dopytuje wtedy przez telefon. Po prostu jedzie.

A jeśli ktoś nie reaguje?

To warto omówić osobno, bo właśnie w takiej sytuacji stres może być największy. Najpierw dziecko powinno upewnić się, że samo jest bezpieczne. Potem spróbować nawiązać kontakt z osobą i wezwać pomoc.

Jeśli ktoś nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, konieczna jest resuscytacja. Najlepiej zadzwonić pod numer alarmowy w trybie głośnomówiącym i działać zgodnie ze wskazówkami dyspozytora. I tutaj naprawdę warto wyjść poza czytanie.

Kurs pierwszej pomocy powinien być takim samym elementem przygotowania nastolatka do samodzielności jak nauka poruszania się komunikacją czy zarządzania własnymi pieniędzmi.

Nie dlatego, że spodziewamy się najgorszego. Dlatego, że niektórych umiejętności najlepiej nauczyć się wtedy, kiedy nic się nie dzieje.

Co możesz zrobić już dziś? Rodzinny plan bezpieczeństwa w 20 minut

Nie trzeba od razu omawiać z dzieckiem wszystkich trzynastu sytuacji. Dużo lepiej zacząć od kilku rzeczy, które naprawdę można przygotować jeszcze dziś i które potem zostają z dzieckiem na dłużej.

  • Na początek sprawdź, czy dziecko zna swój adres, numer telefonu do przynajmniej jednego rodzica i numer 112. Jeśli nie pamięta telefonu, zapiszcie go także na kartce i włóżcie do portfela, plecaka albo etui na dokumenty.
  • Potem ustalcie drugą osobę awaryjną. Kogo dziecko ma wybrać, jeśli mama i tata nie odbierają? Dziadek, ciocia, starsze rodzeństwo? Ważne, żeby to nie było pięć numerów „na wszelki wypadek”, tylko jedna konkretna osoba, którą dziecko zna i która wie, że pełni taką rolę.
  • Kolejny krok to rodzinne hasło bezpieczeństwa. Jedno zwyczajne zdanie, które oznacza: „Nie czuję się bezpiecznie. Nie mogę teraz mówić swobodnie. Przyjedź po mnie”. Dzięki temu nastolatek nie musi tłumaczyć trudnej sytuacji przy innych osobach.
  • Następnie wybierzcie trzy scenariusze z tego poradnika i przejdźcie je krok po kroku. Na przykład: czuję gaz w domu, mam wrażenie, że ktoś mnie śledzi, ktoś po alkoholu nie reaguje. Nie pytaj „wiesz, co zrobić?”, tylko poproś dziecko, żeby powiedziało po kolei, co zrobi od pierwszej minuty do momentu, aż znajdzie się w bezpiecznym miejscu.
  • Warto też zrobić mały przegląd domu. Pokaż dziecku, gdzie jest apteczka, gdzie znajduje się zawór gazu, którędy najlepiej wyjść z mieszkania i gdzie w razie potrzeby może znaleźć ważne numery. To zajmuje kilka minut, a eliminuje zgadywanie w stresie.

I na koniec: wpiszcie do kalendarza kurs pierwszej pomocy. Tego nie warto odkładać na „kiedyś”. Resuscytacji, zadławienia czy reakcji na utratę przytomności najlepiej nauczyć się praktycznie, zanim wydarzy się sytuacja, w której ta wiedza będzie naprawdę potrzebna.

Najważniejsze jest jednak jedno: dziecko powinno wiedzieć, że może wezwać pomoc bez czekania na zgodę rodzica i że jeśli znajdzie się w trudnej sytuacji, nie musi najpierw martwić się o karę, pretensje czy to, czy „źle oceniło sytuację”.

To jest prawdziwy plan bezpieczeństwa: nie lista zakazów, tylko kilka rzeczy ustalonych wcześniej, które zdejmują z dziecka konieczność wymyślania wszystkiego w stresie.

FAQ

Kiedy dziecko może zadzwonić pod 112?
Gdy istnieje nagłe zagrożenie życia, zdrowia, bezpieczeństwa, mienia lub potrzebna jest natychmiastowa interwencja policji, straży pożarnej albo ratownictwa medycznego.

Co dziecko powinno powiedzieć, dzwoniąc pod 112?
Najważniejsze są miejsce zdarzenia, krótki opis tego, co się wydarzyło, oraz informacje o osobach poszkodowanych. Następnie należy odpowiadać na pytania operatora i nie rozłączać się bez jego wyraźnej zgody.

Czy dziecko powinno najpierw zadzwonić do rodzica czy pod 112?
Przy bezpośrednim zagrożeniu najpierw należy wezwać odpowiednie służby. Telefon do rodzica nie powinien opóźniać wezwania pomocy.

Jak przygotować nastolatka na sytuację zagrożenia?
Najlepiej przećwiczyć konkretne scenariusze, nauczyć go własnego adresu i numerów kontaktowych, ustalić rodzinny plan awaryjny oraz wspólnie odbyć praktyczny kurs pierwszej pomocy.

Czy warto ustalić z nastolatkiem rodzinne hasło bezpieczeństwa?
Tak. Może oznaczać na przykład „nie czuję się bezpiecznie, przyjedź po mnie” i pozwala dziecku poprosić o pomoc bez tłumaczenia sytuacji przy innych osobach.

Co dziecko powinno zrobić w sytuacji zagrożenia?

Najpierw powinno zadbać o własne bezpieczeństwo i oddalić się od bezpośredniego zagrożenia. Jeśli istnieje ryzyko dla życia, zdrowia lub bezpieczeństwa, należy zadzwonić pod 112 bez czekania na zgodę rodzica. Dziecko powinno umieć podać swoją lokalizację, krótko opisać zdarzenie i odpowiadać na pytania operatora. Dopiero po wezwaniu potrzebnej pomocy kontaktuje się z rodzicem.

Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!

Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.

podobne artykuły

mintmag-magazyn-dla-mam-tickless

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.