Bizneswoman w czasie pandemii. Sposoby na kryzys w firmie.

Bizneswoman w czasie kryzysu gaszą jeszcze więcej pożarów. Odpowiadają nie tylko za siebie, ale swoich pracowników i cała firmę. Sprawdźmy jak inspirujące nas bizneswoman radzą sobie w kryzysowej sytuacji.

bizneswoman

Agnieszka Kudela / Wytwórnia Ślubów

SKLEP

Trudne czasy dla bizneswoman

Prowadzenie firmy i bez kryzysu to nie lada wyzwanie. Ale dzisiejsza sytuacja wymusza na kobiecych markach bycie jeszcze bardziej elastyczną i kreatywną. Przestój spowodowany pandemią koronawirusa jest wielkim wyzwaniem dla firm. Przetrwają te silne, które szybką potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zapytałyśmy inspirujące nas bizneswoman jak radzą sobie w czasie pandemii. Niech ich pomysły będą dla was wsparciem i pomocą, aby utrzymać na rynku własną markę.

Do rozmowy zaprosiłyśmy siedem kobiet, mamy i bizneswoman, które z wytrwałością budują swoje marki. Monika  jest trenerem CrossFit i właścicielką klubu RX Fitness. Patrycja tworzy markę BohoSwing. Agnieszka  prowadzi  Wytwórnię Ślubów i organizuje kursy na Wedding Plannera. Ania i Karla współtworzą kreatywne studio graficzne Shablon. Paulina  założyła sklep z ultrawygodnymi dresami Minimal, a Aneta markę modowąz eleganckimi ubrankami dla dzieci i mamy aQademia

,,Staramy się dać naszym pracownikom poczucie stabilności i dobrej przyszłości. To inwestycja w ludzi i nasze wspólne dobro” – Patrycja, Boho Swing

bizneswoman

Karla i Ania / Shablon

,,Mam w sobie jakiś rodzaj spokoju i zaufania, że nawet jeśli coś się zmieni, to będą to dobre zmiany” – Monika Garboś

Jak bizneswoman radzi sobie w czasie pandemi

MINT: Jakie natychmiastowe działania wymusił na Tobie koronawirus?

MONIKA: Już na samym początku kwarantanny musiałam zamknąć klub. Nie mogłam dłużej prowadzić ani zajęć grupowych, ani indywidualnych. Musiałam także zrezygnować z ważnej współpracy ze sportowcami którą podjęłam chwilę przed pandemią.

PATRYCJA: Pierwsze działanie jakie podjęliśmy było wyłączenie reklam i agresywnego zachęcania do zakupów. Zdajemy sobie sprawę, że nasze produkty nie należą do tych pierwszej potrzeby i bardzo szanujemy naszych klientów, z których cześć straciła prace lub jest obecnie w ciężkiej sytuacji. Tworzymy wspierającą się społeczność, dlatego postanowiliśmy jeszcze bliżej połączyć się z naszymi klientami i wspólnie tworzyć rozsądny, przemyślany plan przewartościowania potrzeb materialnych. Od zawsze w naszej marce najważniejsi są ludzie dlatego w czasie globalnej pandemii skupiliśmy się na rzeczach które możemy dać za darmo. Możemy wesprzeć innych, motywować i inspirować by przejść ten kryzys razem. Wypłacamy premie z naszych oszczędności, uspokajamy naszych współpracowników, rzemieślników i zamawiamy kolejne kontenery. Staramy się dać poczucie stabilności i dobrej przyszłości. To nasza inwestycja w ludzi i nasze wspólne dobro. 

AGNIESZKA: Nasza Wytwórnia Ślubów działa dwutorowo – po pierwsza zajmujemy się organizacją wesel w całej Polsce i nasz zespół zamiast dalej organizować wesela musiał wykonać razem z Młodymi Parami analizę ich konkretnej sytuacji. Wskazać możliwe ścieżki rozwoju i wspólnie wybrać najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązania. Z dnia na dzień musiałyśmy przestawić się na obsługę Klienta w 100% online – na szczęście okazało się, że dzięki nowoczesnym technologiom, które zawsze były bliskie naszej firmie, praca na odległość okazała się tak samo efektywna. Drugimi naszymi działaniami są szkolenia dla Wedding Plannerów – od 4 lat organizujemy je stacjonarnie, w Warszawie i w Gdyni. Przyjeżdżają do nas osoby z całej Polski, a także z innych krajów Europy. Na kurs kwietniowy miejsca były sprzedawane już w listopadzie, więc gdy w pierwszej połowie kwietnia okazało się, ze kurs trzeba odwołać, zdecydowaliśmy się szybko zadziałać i nagrać kurs online. Nasze kursantki czekają na kurs po pół roku, nie tylko, aby przeżyć przygodę życia, ale także po to, aby zmienić swoje życie – czasami wywrócić je do góry nogami. Nie wyobrażaliśmy sobie, a by musiały czekać kolejne miesiące.

 

ANIA I KARLA: Przede wszystkim musiała nastąpić zmiana trybu pracy. Obie mamy dzieci w wieku przedszkolnym. I w sytuacji, gdy przedszkola są zamknięte, dzieci są cały dzień pod naszą opieką. To dość duża zmiana, bo z dziećmi w domu po prostu nie da się pracować! Owszem, można coś zrobić przy komputerze z doskoku, albo odpisać na szybko na telefonie. Ale nie bardzo istnieje szansa na skupienie i pracę w ciszy przez dłużej niż 10 minut, haha! Zaraz słychać: Mama, no chodźźźźź!

Sprawdźmy jak poradziły sobie bizneswoman z branży modowej

PAULINA: Kiedy w kraju pojawił się koronawirus, pomyślałam, że jestem w całkiem komfortowej sytuacji – przecież sprzedaję dresy dla kobiet i dzieci online. Problemem mogło być dostarczenie zamówionego towaru. Nie wiedziałam wtedy jeszcze jak będą funkcjonowały firmy kurierskie. Od razu zrobiłam rozeznanie, zadzwoniłam do dostawców, obserwowałam inne marki odzieżowe. Wprowadziłam darmową wysyłkę i możliwość odebrania paczki w paczkomacie. Następnie usiadłam do przeorganizowania całej strategii marki na najbliższe miesiące.

ANETA: Jesteśmy małą firmą prowadzoną przez 3 kobiety-matki i same za wszystko odpowiadamy. Przeniosłyśmy się z naszymi obowiązkami w 100% na home office. Ograniczyłyśmy wszystkie możliwe koszty działalności do niezbędnego minimum. Aby nie narażać naszych klientów i nas samych zrezygnowałyśmy ze stałych godzin funkcjonowania showroom’u. Spotykamy się na z Klientami na indywidualne zakupy, ale głównie realizujemy zamówienia do domu oraz paczkomatów.

Zmuszone byłyśmy odwołać zaplanowaną sesję nowej kolekcji. Zdjęcia robimy same nie wychodząc z domów. Dostajemy je także od naszych wspaniałych Klientów i fotografów, którzy mają możliwość zrobienia zdjęć swoich dzieci w domach na balkonach, tarasach czy w ogrodach. Próbujemy się w odnaleźć i dostosować do aktualnej rzeczywistości, choć nie jest to łatwe.

bizneswoman

Paulina Wiklak / Minimal

Zapisz się na mintowy newsletter i odbierz PREZENT - Motywator do utraty wagi

Dołącz do naszej mintowej społeczności i poczuj miętę do dobrej lektury! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Poznaj Mint - magazyn dla mam czyli lifestylowy poradnik dla mam.

Bizneswoman to praca 24h/7 dni w tygodniu zwłaszcza w czasie globalnego kryzysu

MINT: Jakie działania wprowadziłaś do swojej codzienności, aby zapanować nad sytuacją?

MONIKA: Najważniejsze dla mnie było utrzymanie kontaktu z klientami. Boxy crossfit są wyjątkowe pod względem społeczności, którą tworzą ludzie trenujący razem. Najtrudniejsza była dla nas rozłąka i przerwa w treningach. Od razu więc stworzyliśmy zamkniętą grupę, na której prowadzimy treningi Live. Wrzucamy rozpiski i słowa wsparcia.

PATRYCJA: Moim zdaniem, posiadanie planu to połowa sukcesu. W Dubaju jedno z popularnych kont na Instagramie, codziennie przedstawia propozycje ciekawego spędzenia dnia. Oferując lekcje jogi, gotowania, tańca, make-up, rysowania, zajęć artystycznych dla dzieci, fitnessu czy stend-up’u. Na koniec dnia proponują imprezę z DJ-em. To wszystko dzieje się na żywo, w konkretnych godzinach, do tego za darmo i bez wychodzenia z domu. Wpisuje niektóre z ciekawszych zajęć w nasz rodzinny grafik i korzystamy z zabawy. Moje dzieci do końca roku będą uczyły się w systemie e-lerningowym, dlatego dwa dni temu przylecieliśmy do Polski i tu od godz 8-13 są online w kontakcie ze swoimi nauczycielami i przyjaciółmi. Ja w tym czasie pracuje, gotuje i tworze nowy projekt BOHO cook book, który jest jednym z naszych kwarantannowych prezentów dla naszych miłośników. Następnie korzystamy z możliwości wspólnego spędzania czasu. Razem ćwiczymy, gramy, medytujemy – choć tu raczej moje dzieci się naśmiewają z medytacji. Wyciszamy się przy wspólnym czytaniu książek. Dzięki temu, że mamy plan, panuje nad sytuacją.

Wiele rzeczy się jednak nie zmieniło

Gry czy oglądanie YouTube’a moje dzieci nadal mogą tylko w weekendy po 2 godziny. To też  im pokazuje, że siedzenie w domu nie oznacza „weekendu” przez cały czas. Ponadto codziennie o godz 20:00, jak jedna piąta całego świata, praktykujemy wdzięczność. Na balkonie lub w ogrodzie klaszczemy dziękując całej służbie zdrowia i ludziom, którzy są dziś trzonem naszej stabilności. Dziękujemy za ich poświecenie, zaangażowanie i powołanie, które pokazuje jak cenni jesteśmy jako grupa wspierających się ludzi.

 

AGNIESZKA: Pierwsze dni były okropne – nie mogłam zupełnie się odnaleźć w tej sytuacji, czytałam od rana do nocy wiadomości, a poziom odczuwanego przeze mnie lęku mogłabym opisać jak stojącego na klatce piersiowej słonia. Musiałam zupełnie zmienić swoje podejście – wrócić do starych, dobrych nawyków. Co więcej zachęciłam do tego innych i zorganizowałam na grupie na Facebooku wyzwanie „Mój Spokój – Moja Siła” . To niesamowite jak poranna i wieczorna rutyna może zmienić całe nasze życie i to niemal z dnia na dzień.

ANIA I KARLA: Od razu poinformowałyśmy nasze klientki, że czas odpowiedzi się wydłuży. Ze względu na obecną sytuację zwyczajnie nie jesteśmy w stanie odpowiadać na wiadomość mailową tego samego dnia. Na szczęście nasze klientki są często dokładnie w takim samym położeniu co my. Też mają małe dzieci i łączą teraz pracę z opieką nad dziećmi w swoich własnych czterech kątach. Niektóre większe projekty odsunęłyśmy w czasie i ograniczyłyśmy liczbę spotkań online. Swój grafik domawiamy z członkami rodziny, którzy z jednej strony nas wspierają, a z drugiej – sami realizują zdalny model pracy.

Nasze ekspertki zawsze szukają pozytywów

PAULINA: Często pracuję w „zamknięciu”. Czasem kilka dni nie wychodzę z domu. Zwłaszcza gdy jestem mocno pochłonięta przygotowaniem kolekcji. Jednak jestem jeszcze mamą, do tej pory pracowałam głównie w czasie, kiedy Staś był w klubiku dla maluchów. Sytuacja z dnia na dzień diametralnie się zmieniła. Klubik został zamknięty, a my zostaliśmy z bardzo żywiołowym 2-latkiem w domu. Razem z mężem, musieliśmy ustalić sztywny plan dnia. Tylko w taki sposób mogliśmy zapanować nad wszystkim. Do południa to mój mąż zajmuje się Stasiem, ja mogę wtedy spokojnie pracować. Popołudniu natomiast, to ja spędzam czas ze Stasiem. Drugą część pracy przeniosłam na wieczór, kiedy synek już śpi.

ANETA: Chyba nadal nad tą nową sytuacją nie panujemy. Próbujemy zachować spokój, nasze działania w mediach społecznościowych skierowane są na komunikację i budowanie relacji. Staramy się naszym klientom pokazać i przybliżyć filozofię, która od samego początku przyświeca i jest realizowana przez markę aQademia. Wszystkie poniższe działania, wprowadziłyśmy już dawno, ale to, że są ważne dla naszej planety, może teraz w końcu zostanie zauważone przez większą ilość konsumentów.

  • Powrót do prawdziwego rzemiosła,
  • Dbanie o jakość i detal,
  • Rękodzieło w duchu slow fashion,
  • Małe kolekcje, klasyka w nowoczesnym wydaniu oraz ponadczasowe wzory,
  • Wykorzystywanie materiałów do końca i brak ogromnych wyprzedaży

Nie martw się! Będzie problem, będzie rozwiązanie

Agnieszka Kudela

MINT: Co pomaga Ci przetrwać kryzys?

MONIKA: Mam w sobie jakiś rodzaj spokoju i zaufania, że nawet jeśli coś się zmieni, to będą to dobre zmiany. Wiem, że świat zmierzał w złym kierunku i mam nadzieję, że sytuacja w której się znaleźliśmy jest punktem zwrotnym. Zmiany nigdy nie są łatwe ale często potrzebne.

Pomaga mi świadomość, że mam przy sobie rodzinę. Wiem też, że mam w ręku fach, który mogę wykorzystać na różne sposoby i zawsze będę mogła pomagać ludziom pracować nad formą i  sprawnością. Nawet jeśli zmienią się warunki. Wiem też, że mam wspaniałych klientów którzy czekają na ponowne otwarcie klubu i nadal będą ze mną trenować.

PATRYCJA:  Posiadanie planu B i C. Optymizm, medytacja, słuchanie eBooków gdy gotuje, ćwiczenia z Ewą Chodakowską i Ania Lewandowską. Ale także wsparcie rodziny, rozmowy telefoniczne z bliskimi, miłość, zdrowe jedzenie i samo gotowanie. Zapach świec które stworzyliśmy na dzień i na wieczór. Odkryłam tez że olejowanie włosów i położenie na twarz błony ze skorupek jajek gdy robię jajecznicę dzieciom, sprawia mi przyjemność. Tak, mam więcej czasu na domowe spa, przytulanie z dziećmi, wspólne gotowanie i jestem ogromnie wdzięczna za to. 

AGNIESZKA: Poranne i wieczorne rytuały. Chociaż także lubię pomedytować w dzień, jeśli mam taką potrzebę – to dla mnie niewątpliwy plus prowadzenia własnej firmy – życie na własnych zasadach. Do tego dużo śmiechu, spacery – kiedy tylko są możliwe – i bycie tu i teraz. Zapomniałabym o praktykowaniu wdzięczności, gdyż to już chyba stało się moją naturą.

ANIA I KARLA: Na pewno pomaga nam to, że nie jesteśmy same, tylko we dwie, i możemy pracować „na mijankę”. Trochę jedna, trochę druga. Raz jedna z nas siedzi do 2 w nocy, raz druga, haha! Na szczęście nasze bieżące projekty toczą się ciągle spokojnie swoim torem. Nieco wolniej, ale idziemy do przodu!

bizneswoman
Monika Garboś

PAULINA: W pewnym momencie zaczęłam odczuwać lęk, brak znajomych, trochę strach czy moja firma przetrwa. Wydaje mi się, że to normalne i każdy z nas to przeszedł. Zdałam sobie sprawę, że muszę coś zmienić bo może być coraz gorzej.

Wyłączyłam telewizor, przestałam maniakalnie oglądać informacje. Wróciłam do ukochanej jogi – praktykuje ją codziennie rano, nawet 15 min. To jest dla mnie coś zbawiennego. Bardzo się wtedy wyciszam i nastrajam pozytywnie na cały dzień. Wychodzę na ogród, chodzę boso po trawie. Jeśli nie masz takich możliwości, otwórz okno, przewietrz mieszkanie, weź kilka oddechów – sama się przekonaj, to działa cuda!

Doceniam każdy moment. Jeśli pracuję, cieszę się, z tych zadań. Kiedy spędzam czas z synem, cieszę się, że jesteśmy razem. Przestałam narzekać, tylko wzięłam się do roboty. Każdy z nas jest w trudnej sytuacji, ale to od nas zależ, co z tym zrobimy.

ANETA: Rodzina, przyjaciele, klienci. Mamy znacznie więcej czasu na rozmowy. Prowadzimy konkurs #FOTOGRAFIADOMOWA #WSPIERAMPOLSKIEMARKI, jest to projekt, który zrodził się w głowie naszej zaprzyjaźnionej fotografki Kaśki Marcinkiewicz w obliczu nowej pandemicznej rzeczywistości, mający na celu zachęcić do pozostania w domu i dokumentowania czasu kwarantanny. Dzięki temu konkursowi dane nam jest być w wielu domach jednocześnie i to jest mega fajne. Również zaangażowałyśmy się w akcję harcerzy niosących pomoc szpitalom i szyjącym maseczki. Przekazujemy im nasze materiały, a do wszystkich naszych przesyłek dołączamy maseczki.

,,Każdy z nas jest w trudnej sytuacji, ale to od nas zależ, co z tym zrobimy” – Paulina Wiklak

MINT: Czego nauczyła się kryzysowa sytuacja spowodowana koronawirusem?
MONIKA: Na pewno bardzo pozytywne jest to, że zwolniliśmy tempo życia. Więcej czasu spędzamy razem, dzielimy się obowiązkami, mamy dla siebie czas. Możemy nadrobić plany, na których realizację wcześniej nie było szans. Poza tym ta sytuacja uruchamia w nas pokłady kreatywności, mobilizuje do działania i do adaptacji. Zaczynamy myśleć co jest teraz potrzebne i za tym podążać.

PATRYCJA: Kiedy we wszystkim szukasz dobra, to je znajdziesz. Dzięki temu że mój mąż stracił pracę, już w styczniu zaczęliśmy  przygotowania do „rodzinnego kryzysu finansowego”. Zaczęliśmy ograniczać wydatki, zmieniliśmy plany i zawsze szukaliśmy pozytywów.  Następnie przyszedł koronawirus i pomyślałam, że już nic więcej nie możemy zrobić. Ale to dzięki niemu jesteśmy obecnie w Polsce,na długich wakacjach. Wszystkie zakupy robimy przez internet, pieczemy chleb i co drugi dzień urządzamy sobie domowe kino z filmem rzucanym na projektor. Jest też popcorn i wygłupy w łóżku. Takiego rodzinnego czasu właśnie mi brakowało. Widzę po moich dzieciach jak są szczęśliwie, jakie kreatywne mają pomysły i jak bardzo cieszy ich wspólny czas. Myślę że koronawirus nam wszystkim pokazuje co jest naprawdę w życiu ważne. A słowa: zdrowie, rodzina, miłość, natura i podróże, nie są już tek płytkie, jak w typowych życzeniach urodzinowych.   

AGNIESZKA: Pokazał mi, że jestem silniejsza niż mi się wydawało. Kolejny raz udowodnił, że pozytywne myślenie i wdzięczność mają nieskończoną moc sprawczą oraz to, że moja rodzina to moja siła. Mam poczucie, że zawsze sobie poradzimy, że na każdy problem razem znajdziemy radę.

ANIA I KARLA: Od jakiegoś czasu mamy w naszej ofercie produkty cyfrowe. Ale dopiero koronawirus skłonił nas ku temu, by jeszcze bardziej pójść w tą stronę i skupić się na tworzeniu nowych produktów. Koronawirus sprawił, że nasze odbiorczynie wprost powiedziały nam, czego potrzebują, a były to między innymi warsztaty z tworzenia ebooków. To zrozumiałe w obecnej sytuacji. Dlatego zdecydowałyśmy się na błyskawiczne przygotowanie sprzedaży, a potem samych warsztatów online, które teraz na stałe zagościły w naszej ofercie produktów. To pokazało nam, że potrafimy być elastyczne, ale że i rynek nie lubi próżni i wystarczy bardziej kreatywnie pomyśleć o swojej dotychczasowej ofercie i możliwościach dostosowania jej do obecnej sytuacji.

PAULINA: Zawsze staram się znaleźć jakiś pozytyw, nawet w najgorszej sytuacji. Jestem jeszcze bardziej zorganizowana. Zobaczyłam jak działa branża w kryzysie. Bardzo lubię analizować wybory i zachowania Klientów, a ta sytuacja dała mi dużo możliwości do takich badań.

ANETA: Wierzymy, że w kryzysach rodzą się nowe pomysły, aktywizują się dawno nieeksplorowane pokłady pomysłowości i kreatywności. Tu dopatrujemy się ogromnej szansy na zmiany i potrzebnej dziś wszystkim nadziei. A my mamy taką nadzieję, że zaczniemy wszyscy bardziej zwracać uwagę na to, aby kupować ubrania i wybierać produkty lokalne. Te stworzone w małych manufakturach, dobrej jakości,. Takie, które powstały w duchu fair trade. Przyszedł taki czas, że wszyscy musimy kupować i tworzyć modę odpowiedzialnie. Wrócić do tradycji kupowania szlachetnych ubrań i przekazywania ich z pokolenia na pokolenie. I tu upatrujemy szansę i przestrzeń dla rozwoju naszej marki aQademia.

bizneswoman

Patrycja z rodziną / Boho Swing

MINT: Jakie długofalowe zmiany wprowadzisz w swojej firmie w związku z koronawirusem?

MONIKA: W dużym stopniu przeniosłam swoją działalność do strefy online. Oczywiście to nie to samo co kontakt na żywo i bardzo mi tego brakuje, ale dzięki temu zniknęły ograniczenia odległości. Teraz trenuję z dziewczynami, które znały mnie z Instagrama i wcześniej nie miały możliwości uczestniczyć w moich zajęciach.

PATRYCJA: Większość osób w naszej firmie pracuje online, ponieważ od zawsze było to moim marzeniem by każdy w komfortowych warunkach mógł robić to co lubi z każdego miejsca na świecie. Koronawirus dotknął nas globalnie, dlatego cześć zysków przeznaczyliśmy na pomoc dla wszystkich naszych pracowników. To jest naturalna troska o zdrowie i bezpieczeństwo również finansowe naszych pracowników.

AGNIESZKA: Myślę, że kurs online na stałe wejdzie do oferty naszej Akademii Wytwórni Ślubów. Będzie szansą dla osób, które nie są w stanie zostawić swoich rodzin i pracy na niemal tydzień i wyjechać na szkolenie. To także alternatywa dla osób, które mają na starcie mniejsze możliwości finansowe. Przy szkoleniu online odejdzie koszt podróży i noclegów. Dzięki temu będę mogła pomóc większej ilości kobiet spełnić swoje marzenia. Nasz kurs to nie tylko wiedza o zawodzie, to też mnóstwo wiedzy o organizacji własnego życia, o biznesie, budowaniu marki, obliczaniu zyskowności różnych życiowych przedsięwzięć, a przede wszystkim dawka pozytywnego myślenia.

ANIA I KARLA: Zmieniamy teraz model naszego biznesu. Do tej pory to były głównie usługi szyte na miarę. Teraz stopniowo coraz większy udział w naszym biznesie będą miały produkty pasywne, dzięki którym pomagamy innym dziewczynom prowadzić biznes online nie tylko w pięknej, ale też skutecznej oprawie graficznej.

PAULINA: Rok 2020 miał być rokiem targów. Minimal miało pojawić się na kilku targach w Polsce. Na ten moment wszystkie eventy zostały odwołane do pierwszej połowy roku. Muszę walczyć o promocję marki w internecie. Dlatego przez najbliższy czas inwestuję w swoją naukę. Poznaję biznesowe działanie IG czy Faceboka, skupiam się na mojej społeczności i staram się nawiązać ciekawe relacje.

Wszyscy żyją czasem koronawirusa, marki odzieżowe planują swoje kolekcje z rocznym wyprzedzeniem, tzn, że powinnam pracować teraz nad letnią kolekcją 2021. Musiałam jednak cofnąć się do najbliższej kolekcji jesienno- zimowej aby przeanalizować czy zaplanowana ilość odszyć jest realna do sprzedaży na czas, który nadchodzi.

ANETA: Koronawirus utwierdził nas w przekonaniu, że to co robimy i jak robimy ma sens, ale niestety teraz znacznie trudniej jest pokryć podstawowe koszty finansowania działalności. aQademia to takie nasze kolejne dziecko – made with love, made in Poland. Liczymy, że nasza konsekwencja i zasady działania pozwolą mam zbudować bliskie relacje z naszymi Klientami oraz społeczność świadomych i odpowiedzialnych konsumentów.

MINT: Motto bizneswoman na czas pandemii to…

MONIKA: Ja nie mogę teraz narzekać. Mieszkam w domu z ogrodem, cała moja rodzina jest zdrowa, udało mi się w dużym stopniu przeorganizować pracę tak, żebym nadal mogła zarabiać. Jednak to wszystko co dzieje się dookoła jest smutne, niepokojące. Wiele ludzi ulega mediom i żyje w strachu. Nie jest to szczęśliwy czas dla ludzi. Ale tak wyglądają lekcje pokory. Tak możemy się czegoś nauczyć i wyciągnąć wnioski. Wierzę, że przetrwamy ten czas i #jeszczebedziepięknie. To jest teraz moje motto.

AGNIESZKA: Nie martw się – będzie problem, będzie rozwiązanie.

ANIA I KARLA: Tylko spokój może nas uratować! – to w wydaniu Ani. Albo: Jedziemy z tym koksem! – to w wydaniu Karli. Jak zwykle ogień i woda, ale to połączenie dwóch żywiołów sprawia, że wciąż jeszcze trzymamy głowy uniesione, na przekór kryzysowi!

PATRYCJA: ODDYCHAJ. Trzeźwe spojrzenie możemy mieć tylko gdy opanujemy emocje, a to jest niezbędne w obecnym czasie.  Zatem pozytywne nastawienie i praktykowanie wdzięczności każdego dnia.

bizneswoman

Aneta / aQademia

PAULINA: To motto, które usłyszałam kilka lat temu od Elizy Wydrych-Strzeleckiej i kieruję się nim zawsze. „ Definiują Cię dwie rzeczy: Twoja cierpliwość, gdy nie masz nic i Twoja postawa gdy masz wszystko”.

ANETA: Po każdej burzy, zawsze wychodzi słońce … , ale przeczytałam piękne słowa pod jednym z naszych konkursowych postów i te słowa teraz mi towarzyszą. ,,Światło jest nietrwałe, gaśnie na wietrze, zapala się od błyskawicy, trudno je uchwycić, niczym promień słońca, a jednak warto o nie walczyć”. 

podobne artykuły

poradnik dla mam

Zapisz się na newsletter

No.12 Mint dostępny online i w salonach Empik

Magazyn MINT to poradnik dla mam o charakterze lifestylowym. MINT to nie tylko portal, który codziennie dostarcza porcji inspiracji dla mamy i dziecka. To także drukowany kwartalnik stworzony dla chwili relaksu. Poczuj miętę do MINT.

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.