Her impact – platforma dla kobiet sukcesu

Magda Linke-Koszek. Chciałoby się powiedzieć „taka młoda, a tyle w życiu już osiągnęła”. Założycielka Her Impact – platformy dla kobiet pomagającej im w osiąganiu sukcesów. „Zawodowych jak i osobistych”, jak podkreśla. Uparta i ambitna. Twarda sztuka. Wie co robi, wie czego chce, wie dokąd idzie. Inspiruje i dodaje skrzydeł.

ROZMAWIAŁA: Marta Dudziak

ZDJĘCIA: Aldona Karczmarczyk

her impact

SKLEP

Magda, czym tak naprawdę jest Her Impact? Opowiadaj.

Her Impact to platforma dla kobiet, głównie młodych, w wieku od 20 lat w górę, którym chcemy pomagać w osiąganiu sukcesów zarówno na rynku pracy jak i osobistych. Produkt jest aplikacją webową, a więc jest dostępny przez stronę internetową. Zarejestrowanie się jest obecnie darmowe. Naszym użytkowniczkom oferujemy nie tylko dostęp do wiedzy, czyli do platformy e-learningowej, mentorów i ekspertów, ale również wspierającą się społeczność. Prowadzimy grupy tematyczne i rozmawiamy o rzeczach nie do końca związanych z biznesem.

Chciałam, żeby nazwa odnosiła się do kobiety, choć nie w sensie dosłownym. Pamiętamałam rady.

her impact

Mówisz „dla młodych kobiet”. Młodych, czyli jakich?

Dedykujemy aplikację młodym kobietom, ponieważ treści, które tam się znajdują, pomogą głównie im. Radzimy w Her Impact o stażach i działalności gospodarczej, dodajemy sił i wspieramy.

Mamy zarejestrowane jednak także panie, które mają po 35 lat i pomyślały sobie, że ok, mam tyle i tyle lat doświadczenia zawodowego, i teraz albo założę własną firmę, albo w ogóle zmienię branżę. Nasza platforma jest więc i dla nich bardzo atrakcyjna, bo mamy tu sporo materiałów na temat zakładania własnego biznesu. Promujemy nade wszystko rozwój przedsiębiorczości.

Her impact – Skąd w ogóle pomysł?

W 2018 roku powołałam do życia kobiecą organizację Young Women Leaders. Po 2 latach działań uznałam, że fajnie byłoby zrobić coś więcej. Zaczęłam bacznie obserwować co mogłoby sprawdzić się na rynku, i jeszcze przed koronawirusową pandemią pojawił się pomysł, że powinien to być produkt online. Jego założeniem miało być połączenie kobiet, które do tej pory spotykałam na różnych wydarzeniach typu konferencje czy eventy, i umożliwienie im rozmów ze sobą na co dzień. Do zespołu zaprosiłam Karolinę Cwalinę-Stępniak, która jest mentorem i coachem, oraz współpracuje z wieloma kobietami. We dwie zaczęłyśmy myśleć jak to dalej rozwinąć. W Her impact znajdują się materiały edukacyjne, ale też cała strefa mentoringowa, karierowa, oraz social-network czyli społecznościowa.

A nazwa? Jak wpadłyście na Her Impact?

Chciałam, żeby nazwa odnosiła się do kobiety, choć nie w sensie dosłownym. Pamiętam, że leciałam samolotem i zaczęłam tworzyć w głowie różne nazwy. Lubię też słowo „impact” (wpływ). Czuję, że ma moc. Dla każdego ma też różne znaczenie. Każdy bowiem może mieć wpływ na co innego w życiu. Her Impact, w skrócie „Hi” to świeża i młoda nazwa. Oddaje energię, którą mamy. Nasza kolorystyka jest żywa. Przyciąga, jest widoczna i pozytywna w odbiorze. Wszystko jest ze sobą połączone.

Magda, czym się zajmowałaś zanim zaczęłaś działalność na własna rękę?

Jestem prawnikiem, historykiem sztuki i dziennikarzem. Jako prawnik pracowałam w kilku korporacjach. Współpracowałam też z magazynami, pisałam teksty o kulturze, designie, architekturze i trochę też o modzie. Od 6 lat wydaję razem z moim mężem Michałem Koszkiem magazyn Sezon. Z kancelarii zrezygnowałam, żeby działać samodzielnie. Założyłam własną działalność i pomagałam indywidualnym klientom. Potem pojawił się pomysł, żeby działać głównie w kobiecych kręgach.

Poza Her Impact jest jeszcze Hey Mama, prawda? Hey Mama czyli co?

Hey Mama jest częścią Her Impact. To dodatkowy moduł na platformie. To także wynik tego, że zarówno ja jak i Karolina jesteśmy w ciąży. Wyniknęło więc to z potrzeb własnych, ale nie tylko. Zaprosiłyśmy do współpracy kilka ekspertek od tematów macierzyństwa w różnych dziedzinach. Mam na myśli zdrowie, prawo i psychologię. Uruchomiłyśmy moduł na platformie, gdzie dziewczyny pod tagiem #heymama mogą znaleźć wszystkie materiały – artykuły, video, podcasty. Tam zgłębią wiedzę na temat, który je interesuje. Dodatkowo mamy też specjalny kanał na naszym komunikatorze, gdzie można o wszystkim porozmawiać. Położne odpowiadają tu na pytania dziewczyn. Raz w tygodniu organizujemy też spotkania wirtualne, albo jest to live na instagramie albo webinar. Ostatnio takie gwiazdy jak Basia Kurdej-Szatan czy Zosia Ślotała opowiadały o łączeniu macierzyństwa z pracą aktorki i projektantki odzieży. Niedługo będzie z nami Kasia Łodygowska, która ma instagrama mamaprawnik. Będzie udzielała informacji prawnych.

Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Tygodniowy planner menu do druku

Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie Tygodniowy Planner Menu, bo to nowa jakość organizacji codzienności.

her impact

Fajnie jest być aktywną i nie zaniedbywać siebie. Oczywiście macierzyństwo jest fantastycznym momentem i wiadomo, że poświęcamy się dziecku, ale warto pamiętać też o sobie.

Czy twoim zdaniem na rynku pracy powracające mamy mają problem?

Myślę, że tak. Rozmawiam z kobietami i one same opowiadają, że nie mają do końca gwarancji, że wrócą i, że praca będzie na nie czekała. Z drugiej strony pracodawcy w Polsce często nie mają benefitów dla kobiet powracających do pracy. Ja osobiście spotykałam się z sytuacjami pozytywnymi. W firmach gdzie pracowałam, podkreślano, że „staramy się żeby kobiety chciały do nas wracać”. Był mentoring przez cały czas trwania urlopu macierzyńskiego. Ostatnio rozmawiałam z moimi rodzicami, którzy opowiadali jak to jako dzieci chodzili do swoich mam do pracy. Teraz to jest bardzo rzadkie, wręcz niemożliwe. Z jednej więc strony pojawiają się fajne rzeczy jak wspomniany mentoring w trakcie macierzyństwa, a z drugiej nadal jesteśmy trochę w tyle i mam wrażenie, że pracodawcy nie do końca wiedzą jak sobie z tym radzić.

Mam też wrażenie, że w Polsce największy problem mają kobiety prowadzące własną działalność gospodarczą. Mówię tu o braku jakichkolwiek zasiłków na poziomie wynagrodzenia za pracę. Mam nadzieję, że ten temat kiedyś będzie debatą czy dyskusją, nawet publiczną. Ja i Karolina widzimy to na własnym przykładzie. Jest ciężko. Sama jestem prawnikiem i poszukiwałam mnóstwa informacji zanim sobie to wszystko poustawiałam w głowie. To jest zniechęcające, bo najpierw mówimy „zakładajcie biznes, bo łatwo jest założyć firmę”, ale z drugiej strony kiedy przychodzi taka sytuacja, decyzja o posiadaniu dziecka nie jest prosta. Chcemy więc poruszać tematy z tym związane, rozmawiać z mamami i pomóc kobietom.

Jakie masz porady dla mam szukających pracy?

Przede wszystkim, żeby w siebie bardziej wierzyły! Mam wrażenie, że wiele kobiet się waha. Nie wierzą, że na rynku mogą jeszcze cokolwiek zdziałać. Wiele mam boi się zakładać swoje firmy pomimo faktu, że mają fajne pomysły i mogłyby spróbować!

A jakie masz złote rady dla mam chcących otworzyć własny biznes? Pewnie też odwaga, co?

Tak. Miałam kiedyś taką sytuację, że jechałam pociągiem i pewien pan mi opowiadał o swojej żonie, która bardzo chciałaby założyć biznes kosmetyczny, ale się okrutnie stresuje i on już nawet nie wie jak ma pomóc. Poczułam wtedy, że właśnie to jest dużym problemem. Wiele kobiet nie czuje się pewnie, że może coś fajnego zdziałać. W Her Impact staramy się pokazywać przykłady innych kobiet, mówić o tym, że jeśli jesteś duszą kreatywną, to fajnie połączyć siły z koleżanką, która jest biznesowa, żeby to działało, albo żebyś założyła sobie dobry biznesplan i zrobiła grunt pod to co chcesz robić.

Można z powodzeniem łączyć macierzyństwo z pracą?

Można. My jesteśmy z Karoliną tego dobrym przykładem. Obie świetnie się czujemy. Choć wiemy, że nie każdy będzie miał taką samą sytuację. Wydaje mi się, że łączenie pracy i macierzyństwa to kwestia tego, co ma się w głowie. Fajnie jest być aktywną i nie zaniedbywać siebie. Oczywiście macierzyństwo jest fantastycznym momentem i wiadomo, że poświęcamy się dziecku, ale warto pamiętać też o sobie.

her impact

Magda, kim jest dla ciebie spełniona kobieta?

Spełniona kobieta na pewno patrzy na siebie. Nie ogląda się na innych, nie zazdrości i nie podkopuje dołków. Sama zna swoją wartość. To kobieta, która czuje, że to co robi jest w zgodzie z tym co zakładała, z własnym sumieniem i prze nieustająco do przodu ze swoimi celami.

A sukces?

To jest trudne, bo nie wiem czy coś takiego jak „sukces” już w swoim życiu osiągnęłam. Można powiedzieć o takich małych sukcesach. O mojej małej euforii, zadowoleniu, które w sumie nie trwa długo bo zaraz pojawia się myśl co dalej. Mój sukces na przykład jest wtedy kiedy coś sobie założyłam i to osiągnęłam, i dotyczy to drobnych rzeczy w życiu – ot choćby, pięć zadań na dany dzień i wszystkie zrobiłam (śmiech).

A jak twoim zdaniem odnieść sukces? Taki spektakularny?

Wydaje mi się, że to jest indywidualne. Każdy inaczej podchodzi do tego słowa. Jeśli miałabym radzić, to na pewno powiedziałabym, że trzeba konsekwentnie dążyć do celu i nie poddawać się. Jest wiele sytuacji kiedy się poddajemy bo coś nas paraliżuje, nie idziemy dalej bo przestajemy wierzyć w siebie. No i jeszcze ciężka praca. Na każdy sukces trzeba ciężko pracować.

Szalenie inspirujesz. Her Impact również. Powiedz, co Ciebie personalnie inspiruje?

Sukces innych. Kiedy widzę, że moja koleżanka zaczyna osiągać sukces to mnie to bardzo nakręca. Też chcę wtedy działać. Na pewno inspirują mnie wszelkie rzeczy związane z tym co się dzieje na świecie. Obserwuję sporo kobiet, które wydają mi się ikonami. Żona Billa Gatesa – ma fundację, działa na rzecz kobiet więc bardzo mnie inspiruje, podobnie jak mniej znane przedstawicielki płci pięknej, które tworzą na przykład sieci społecznościowe dla dziewczyn. Znam takie dziewczyny w Szwecji, patrzę na to jak one działają i mnie to inspiruje. Można ich działania przekładać na Polskę. Inspirują mnie też kobiety, które działają w innych dziedzinach niż ja sama.

her impact

Traktuję ludzi po ludzku, nie myślę o tym, że ktoś miałby mnie gorzej potraktować bo jestem młodsza. Może to wynika z mojej postawy, że idę do przodu i nie zastanawiam się nad tym.

A jaka kobieta wywarła największy wpływ na twoje życie? To było piękne pytanie, które wy zadałyście jakiś czas temu w social media Her Impact.

Piękne i trudne. Na pewno mama. Myślę, że dla wielu kobiet mama to ogromna inspiracja. Za moment sama nią będę i też czuję jak dużą rolę odgrywa się w życiu dziecka. Moja mama przebranżowiła się w późnym wieku i to była taka moja inspiracja od zawsze, że można to zrobić samodzielnie, z powołania. Jeśli chodzi o osobę publiczną to trudno mi wskazać jedną. Na pewno Alexandra Ocasio-Cortez – aktywistka, która działa na rzecz praw kobiet, praw Afroamerykanów. Był o niej głośny serial na Netflixie. Jest bardzo młodą osobą, która zasiada w Kongresie w USA. Mnie zresztą też swojego czasu ciągnęło do polityki. Może to takie moje niespełnione marzenie.

Magda Linke-Koszek sama o sobie…jaka jest?

(śmiech) To jest trudne… Jaka jestem? Z jednej strony bardzo ambitna. I całe życie taka byłam. Nie odpuszczam, cisnę nawet kiedy nie mam sił. Na pewno jestem wielką optymistką. Zawsze chciałam patrzeć na świat poprzez szukanie pozytywów i to powtarzałam i powtarzam wszystkim znajomym. Jestem trochę uparta, może nie jest łatwo mojemu mężowi czasem ze mną wytrzymać (śmiech). Cechy pewnie trudne w relacjach. Ale w biznesie się sprawdzają. Kiedy na przykład prowadzę rozmowy z inwestorami czy partnerami biznesowymi, to staram się wycisnąć jak najwięcej. I jestem twarda. Traktuję ludzi po ludzku, nie myślę o tym, że ktoś miałby mnie gorzej potraktować bo jestem młodsza. Może to wynika z mojej postawy, że idę do przodu i nie zastanawiam się nad tym.

… co lubi?

Ostatnio spacery. Ale też bardzo lubię filmy dokumentalne. Sporo ich oglądam. Lubię też podróżować. Jestem bardzo aktywną osobą. Nie nudzę się nawet kiedy siedzę chwilę w domu. Bardzo lubię też sport. Nawet w dziewiątym miesiącu ciąży ćwiczę moją ukochaną jogę.

… co jest dla niej ważne?

Ważni są ludzie i relacje oparte na zaufaniu. Miałam różne sytuacje w życiu, gdzie relacje się kończyły bo podcinano mi skrzydła i dopiero niedawno nauczyłam się z tym sobie radzić. Ważne jest więc kształtowanie porządnie relacji. Jestem też ufna wobec ludzi, więc staram się wyszukiwać odpowiednie osoby do swojego zespołu, oddzielać pracę od życia osobistego. To jest dla mnie ważne.

podobne artykuły

Rodzic Idealny

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.