[vc_row][vc_column][vc_column_text]

„Mój piękny syn” właśnie dzisiaj trafia na kinowe ekrany. To pierwsza tak szczera i poruszająca opowieść o losach rodziny, która musi zmierzyć się z uzależnieniem dorastającego chłopaka.

***

Film to najnowsze dzieło Felixa van Groeningena. Scenariusz filmu powstał na podstawie wspomnień Davida Sheffa i jego syna Nica, które stały się bestsellerami, zajmując pierwsze miejsca na liście New York Timesa. W role ojca i syna – Davida i Nica Sheffów – wcielają się w filmie fenomenalni Timothée Chalamet (któremu rola Nica przyniosła już nominację do Złotego Globu i wielu innych nagród) i Steve Carell.

TRUDNE RELACJE RODZINNE

„Mój piękny syn” opowiada historię rodziny, która stawa czoło dorastającemu synowi z uzależnieniem. To opowieść o nastolatku, który poszukuje swojej drogi, o marzeniach, które prowadzą go na skraj przepaści, a także o miłości rodziców, którzy nie potrafią wypuścić swego dziecka z objęć. To film o bezwarunkowej miłości, dumie, rozczarowaniach i nadziei.


ZDANIEM MINT 

To najpiękniejszy film o relacji syna i ojca, jaki dotychczas widziałam.

“Mój piękny syn” reżyserii Felix Van Groeningen obejrzeć powinien każdy ojciec, syn, kuzyn, dziadek – każdy. Powodów, dla których film warty jest zobaczenia jest sporo. Podstawę scenariusza stanowią doświadczenia prawdziwych osób. W pewnym amerykańskim domu pewna rodzina wiedzie sielankowe i dobre życie. Jest w nim magia, ale jest też kłamstwo i niewiedza. Spokój zaburza uzależnienie syna, Nica Sheffa (Timothée Chalamet) z poprzedniego małżeństwa. Widz już w pierwszej chwili orientuje, że w relacji ojca i syna czegoś zabrakło – tylko czego? “Za daleko by wracać” – pewnego dnia pisze w swoim mrocznym zeszycie syn. Co popchnęło go w świat narkotyków? – z tym pytaniem widz pozostaje do samego końca filmu, a z emocjami i różnymi myślami jeszcze dłużej. Czy to kandydat do Oscara – mam nadzieję!

Wiktoria Dróżka


STEVE CARELLE

Nominowany do Oscara za film „Foxcatcher” i znany z serialu „Biuro” Steve Carell w „Moim pięknym synu” tworzy jedną z najbardziej przejmujących ról w swojej karierze. Jak stwierdza recenzent The Wrap, „dramatyczny talent Carella już od dawna nie jest niespodzianką, ale jego rola w filmie Mój piękny syn jest absolutnie nadzwyczajna”. Początek roku w polskich kinach będzie zdecydowanie należał do Carella, który pojawi się aż w trzech filmach: „Mój piękny syn”, „Vice” i „Witajcie w Marwen”.

Carell wspomina, że początkowo wahał się przed przyjęciem roli Davida Sheffa – ojca, który próbuje uchronić swojego nastoletniego syna przed uzależnieniem. Film jest oparty na wspomnieniach Davida i jego syna Nica, które stały się bestsellerami New Tork Timesa. „Bałem się, że to będzie hollywoodzka historia, która nie pokaże, jak było naprawdę” – przyznaje Carell. „Ale kiedy zobaczyłem scenariusz, wiedziałem, że będzie inaczej. Był zupełnie szczery. Nie było w nim bohaterów ani złoczyńców. To było samo życie”.

„To film, który stawia wiele ważnych pytań” – zauważa Carell. „Ale nie stara się na nie wszystkie odpowiadać. David kocha swoją rodzinę ponad wszystko. Niczego nie pragnie bardziej, niż się nimi zaopiekować”. Aktor podkreśla, że jako ojciec dwójki nastolatków miał do tej historii szczególnie osobiste podejście. „Dobrze to znam. Twoje dzieci rodzą się i potem już nigdy nie przestajesz się o nie martwić!” – przyznaje.

TIMOTHEE CHALAMET

Porównuje się go do Leonardo di Caprio i uznaje za  najzdolniejszego aktora młodego pokolenia. Rola Elio w „Tamtych dniach, tamtych nocach” z dnia na dzień wyniosła go na szczyt sławy, czyniąc najmłodszym nominowanym do Oscara w kategorii Najlepszy Aktor od prawie 80 lat. W wieku 21 lat rywalizował z takimi ikonami, jak Daniel Day-Lewis, Denzel Washington i Gary Oldman. Niedługo potem zobaczyliśmy go w debiucie reżyserskim również nominowanej do Oscara Grety Gerwig, „Lady Bird”.

O rolę Nica Sheffa, nastolatka, którego pogoń za marzeniami prowadzi na skraj przepaści, Timothée walczył razem z setkami innych aktorów. „Oglądając próbne taśmy z castingu, od razu zauważyłem, że w jego grze jest coś niewiarygodnie prawdziwego – wspomina reżyser, Felix Van Groeningen. Był nieustraszony. W jednej scenie go roznosiło, w drugiej był zupełnie kruchy. Chciał, żebyśmy się zakochali w Nicu. I udało mu się. A kiedy na dodatek zobaczyliśmy synowsko-ojcowską chemię między nim a Stevem Carellem, nie mieliśmy już żadnych wątpliwości”.

Rola w filmie „Mój piękny syn” to dla młodego aktora przełom. „Bardzo wydoroślał, dojrzał. Wszyscy, którzy z nim pracowaliśmy, to zauważyliśmy” – wyznaje reżyser. „Kiedy poznałem historię Nica i Davida, byłem poruszony – wspomina sam Timothée. Dla mnie osobiście to bardziej film o uzdrowieniu, niż o uzależnieniu. Nic, David i ja siedzieliśmy w końcu na premierze ramię w ramię. Chciałem skupić się na ukazaniu człowieczeństwa tej postaci, światła, które ma w sobie. Moje ulubione momenty w filmie to sceny rodzinne; te, w których widzimy Nica z rodzeństwem, obserwujemy dynamikę ich relacji. Momenty, w których są po prostu szczęśliwą rodziną”.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column][vc_images_carousel images=”16444,16445,16446,16447,16448,16449,16450″ img_size=”950x” autoplay=”yes”][/vc_column][/vc_row]

Zapisz się na newsletter

No.10 Mint dostępny online i w salonach Empik

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.