Edytorial: O poranku

O poranku – zapach kawy, poranna krzątanina, dla jednych chaos, a dla mnie najlepszy moment dnia. Tylko ode mnie zależy, którą nogą wstaję o poranku.

***

Nasze poranki to brzęk naczyń w kuchni i zapach kawy, która unosi się w powietrzu. Codzienne rytuały weszły nam w krew, mycie zębów, ogarnięcie łazienki. Ktoś jest głodny, a jeszcze inny szuka ulubionej zabawki. Na gazie piszczy czajnik, płatki po raz kolejny wysypały się na podłogę. Mówię sobie, to nic, nie było w misce mleka, to i spotkania będę miała mniej.

Starsi chłopcy walczą na podłodze, a najmłodsze płacze w łóżeczku. Nasze poranki to pośpiech, aby dotrzeć na czas do szkoły. Jeszcze tylko zamykamy drzwi i ruszamy. A to jeszcze nie wszystko, przed nami przeprawa autobusem. Cały czas szukam sposobu, aby zapanować nad najmłodszymi.

Jak rano ze wszystkim zdążyć i utrzymać takie samo każdego dnia?

Przypominam sobie szybko cytat, który przeczytałam pewnego wieczoru „Dobre myśli dają dobre plony, a każdy z nas jest swoim własnym ogrodnikiem”. Wyrwana z myśli słyszę dzwoniący telefon, to ze szkoły, pytają jakie przekąski planuję przynieść na świąteczne przyjęcie?

Pytam samą siebie, jak ogarnąć chaos w samym środku zimy?

Poranki nie zawsze są najprzyjemniejszą częścią dnia, ale tak naprawdę ich jakość zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Nie zawsze wstajemy prawą nową. A może w tym Nowym Roku postawię sobie za cel, aby moje, nasze poranki były jak najbardziej przyjemne. A może w tym roku zrozumiem, że właśnie od tych poranków zależy cała reszta naszego dnia. I może dla innych będą to poranki z piekła rodem, dla nas to być może chaos, ale nasz własny, najpiękniejszy na świecie.

Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku
Aby Kail o poranku

Autor// Zdjęcia: Abby Kail @mrs_kail

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ