GoWomen – kobieca kampania społeczna

GoWomen – to kampania społeczna, która mówi nie dyskryminacji kobiet w pracy. To także ruch nowoczesnych, pewnych siebie kobiet, które chcą czuć się godnie na rynku pracy. Celem kampanii jest nie tylko refleksja nad aktualną sytuacja kobiet, ale także skłonienie do zmian tu i teraz.

***

Ewelina to żona, mama, dziennikarka i PR-owiec, która zdecydowała się na samodzielną, ale nie samotną walkę z polską rzeczywistością. Rozmawiamy z twórczynią kampanii GoWomen Eweliną Salwuk-Marko, aby poznać co skłoniło ją do stworzenia kampanii i jaki cel sobie postawiła.

MINT: Skąd pomysł na kampanię?

EWELINA: Pomysł na kampanię tak naprawdę, zaczął się już kilka lat temu. Wtedy, szukałam pracy miałam dwadzieścia kilka lat i pytano mnie o ciąże, ślub plany prywatne. Przeszło mi wtedy przez myśl, aby coś z tym zrobić. Po kilku latach ponownie musiałam szukać pracy i znowu padały te pytania. Jednak w bardziej intymny sposób. „A co gdyby…” „ Proszę odpowiadać jak Pani czuje” jakby ktoś wymuszał odpowiedź. Było to bardzo stresujące. Bardzo negatywnie wpłynęło to na moją psychikę i samopoczucie. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego te pytania padają jako jedne z pierwszych. Później zatrudniła mnie kobieta, po dwóch dniach zadzwoniła do mnie, że jednak nie zaczynam za tydzień, że nie podpiszemy umowy – bo szef (okazało się, że jednak jest ktoś nad nią) nie chce kobiety na tym stanowisku, Szczególnie w wieku „rozrodczym”. Co to ma do pracy? Jeśli szukam pracy, to chcę się realizować robić konkretne rzeczy. Moje CV czy portfolio, raczej nudne nie było. W tym czasie poznawałam przypadkowe kobiety, których historia była podobna do mojej. Pod wpływem chwili wymyśliłam logo, nazwę. Kupiłam domenę i zaczęłam tworzyć stronę www. Wszystko trwało prawie rok. Szukałam ekspertów, patronatów medialnych. Wszystko bezpłatnie. Kilka razy poddawałam się, chciałam to rzucić. Ale cały czas poznawałam kogoś kto mówił, że powinnam to zrobić. Nie byłam do końca zadowolona z efektu, ale teraz wiem że prostota była strzałem w dziesiątkę.

Jaki jest główny cel kampanii?

Głównym celem GoWomen jest walka z dyskryminacją kobiet na rynku pracy. Chcę dotrzeć do jak największej liczby kobiet i pracodawców. Edukować, pokazywać dwie stronę medalu. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Kampania mówi tez o tym, aby kobiety nie wykorzystywały prawa i nie szukały pracy tylko po to aby po miesiącu iść na L4 z powodu ciąży i już nigdy nie wrócić. Na stronie www.gowomen.pl będziemy publikować tylko prawdziwe historie z punktu widzenia obu stron (także pracodawcy). Tak, aby zobrazować skalę problemu. Ja nikogo nie oceniam, nie szukam winnych i nie winnych.

Jak możliwe jest zorganizowanie takiego przedsięwzięcia w pojedynkę?

To nie jest łatwa sprawa. Kosztowało mnie to sporo pracy, czasu i zdrowia. Schudłam kilka dobrych kilo, nie spałam po nocach. Bałam się, że może mój apel będzie źle odczytany, niezrozumiały, albo nie poradzę sobie z hejtem. W dniu premiery stres dał mi się we znaki krwotokiem z nosa. Chyba nigdy wcześniej tak się nie stresowałam. Zawsze radziłam sobie ze stresem. Na razie otrzymuje prywatne wiadomości, które dodają skrzydeł. Czytając niektóre się wzruszam, są też cenne naprawdę fajne uwagi i pomysły. Dostałam nawet mail „Pani Ewelino ma Pani literówkę, ale proszę się nie martwić, mi też się zdarza”. I to jest fajne! Nie mogę powiedzieć, że tak całkiem sama wszystko zrobiłam – sesję zdjęciową wykonała Jagoda Gramala, a na zdjęciach pozowała Paulina Dymka – bardzo im dziękuję, za poświęcony czas i chęć współpracy, tak po ludzku!

Co planujesz w ramach kampanii?

Kampania będzie się składać z kilku odsłon. Będą pojawiać się nowe plakaty. Chciałabym nagrać spot/ filmik. Mam już na to pomysł, dopracowuję koncepcję. Przede mną badania. Nie chcę skończyć na 1 kampanii, dlatego cały ruch nazwałam GoWomen – mam pomysły na kolejne. Wszystko będzie kręcić się wokół kobiet.

Jak sytuacja wygląda obecnie, tzn. jaki procent kobiet doświadcza pytań natury prywatnej?

Nie posiadam takich danych, ale pracuję już nad tym. Po liczbie wiadomości w social mediach, mailach, po tym jak kampania kręci się wiralowo widzę, że bardzo duży procent. Nawet więcej niż myślimy.

Mam nadzieję, że kampania doda kobietom odwagi, że stawią czoła trudnym pytaniom, a pracodawca dwa razy pomyśli, zanim zapyta o życie prywatne. A tym bardziej doceni kobiety, które chcą pracować, rozwijać się i mają ambicje.

Pozostaje nam trzymać kciuki i kibicować kampanii, oby przyniosła oczekiwane efekty, a nawet jeszcze więcej.

Więcej informacji o kampanii znajdziesz TU – KLIKNIJ.

A jeśli chcesz być asertywną, koniecznie zajrzyj do naszych podpowiedzi KLIKNIJ TU.


Fot. Jagoda Gramala

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ