Trzecia wyprawka Ani

Wyprawka dla maluszka to nie lada wyzwanie. Oprócz niezbędnych rzeczy, w trzeciej wyprawce kompletowanej przez Anię nie mogło zabraknąć dużej ilości cierpliwości, ciepła i uwagi.

Autor: Julita Szczepańska
Zdjęcia: Jagoda Gramala

SKLEP

Ania czyli znana Ci z Instagrama @bimam_h_house

Poza tym Ania szczególną uwagę zwraca na jakość i skład produktów, a dla swojego maleństwa stara się stworzyć kapsułową garderobę, kupując ubranka, które można ze sobą łączyć i tworzyć z nich różne zestawy. Dowiedz się jakie wyprawkowe cuda zachwyciły Anię i jak dbała o siebie i swoje ciało w tym szczególnym czasie, jakim jest ciąża.

Ania, którą pewnie znacie z Instagrama jako @bimam_h_house, mieszka w bajecznie usytuowanym domu z mężem Marcinem i dwoma synami – Marcelem i Ignacym. To, co rzuca się tu w oczy jako pierwsze, jest wszechobecna biel. Widać, że gospodyni naprawdę kocha ten kolor, a zabawę nim opanowała do perfekcji. Mieszanka stylu skandynawskiego, industrialnego i vintage daje wrażenie przytulności i ciepła. Z okien domu rozpościera się przepiękny widok na las, który sprawia, że pita na tarasie kawa smakuje jeszcze lepiej, niż zwykle. Gdy spotkaliśmy się z Anią, była w ostatnich tygodniach ciąży, a rodzina Ani odliczała już dni do pojawienia się w domu nowego mieszkańca. Przy okazji spotkania porozmawiałyśmy z nią o tym, jakie różnice widzi w przygotowaniu trzeciej wyprawki i jak czuje się w kolejnej ciąży. Czy ma czas dla siebie i na co zwraca szczególną uwagę?

Największa różnica w przygotowaniach polega na tym, że w wyprawce kupuję tylko naprawdę potrzebne i praktyczne rzeczy. Staram się nie zagracać naszej przestrzeni.

Cześć Aniu. Opowiedz nam kilka słów o Tobie. Jak wygląda Twoja codzienność? Wiele czytelniczek MINT MAG podgląda Cię na Instagramie i chciałaby poznać Cię bliżej.

Ze względu na długo urlop wychowawczy oraz na oczekiwanie kolejnego dziecka, nie realizuję się zawodowo, a moja zawodowa ścieżka podąża w zupełnie w innym kierunku… Nasza codzienność to zwykłe, prawdziwe życie: dzieci, dom, zazwyczaj dość intensywne dni. Kiedy dzień już się zacznie, poświęcam mu większość swojej energii. Gdy zmęczenie mija, przychodzi regeneracja i wracają siły na kolejny dzień. 

Za kilka tygodni urodzi się wasze trzecie dziecko. Jakie widzisz różnice w przygotowaniu się do przyjścia na świat kolejnego malucha? Czy jesteś teraz bardziej spokojna, gotowa na nowe wyzwanie? 

Czy jestem gotowa? Myślę, że tak. Wiadomo, że pojawiają się obawy, to normalne. Oprócz niezbędnych rzeczy, których naprawdę nie będzie zbyt wiele, w wyprawce dla naszego maluszka będziemy potrzebować przede wszystkim dużej ilości cierpliwości, ciepła i uwagi. Największa różnica w przygotowaniach polega na tym, że kupuję tylko naprawdę potrzebne i praktyczne rzeczy. Staram się nie zagracać naszej przestrzeni.

 

Zapisz się na MINTowy newsletter i odbierz PREZENT - Pomysły na kreatywne zabawy na CAŁY MIESIĄC!

Dołącz do naszej społeczności i poczuj miętę do MINT! Nasz newsletter to gwarancja dobrych treści! Odbierz w prezencie 30 kreatywnych pomysłów na zabawy z dzieckiem, bo to nowa jakość czasu z dzieckiem.

Czy widzisz jakieś różnice w podejściu do swojego stanu w porównaniu z poprzednimi ciążami? W samopoczuciu? Czy coś Cię zaskoczyło?

Tak, zdecydowanie jestem zaskoczona pokładami energii i świetnym samopoczuciem. Chociaż początek ciąży był inny niż w poprzednich, towarzyszyły mi typowe, ciążowe dolegliwości, mdłości, spowodowane wahaniem hormonów nastroje. Trzeciej ciąży nie przeżywam tak bardzo jak pierwszej ze względu na większą ilość obowiązków. Przy tej trzeciej ciąży czas mija zdecydowanie szybciej. Niby każda ciąża jest taka sama, a jednak są zupełnie inne. Wiele zależy też od trybu życia i stanu zdrowia.

A jak Twoi synowie reagują na te oczekiwania i przygotowania?

Zupełnie normalnie. Starszy syn zdaje sobie sprawę, że będzie bardziej głośno, płaczliwie, i że to będzie szalony czas. Natomiast młodszy niecierpliwie czeka na maluszka, nie zdając sobie chyba do końca sprawy co to znaczy. Myślę, że może pojawić się zazdrość… ale czas pokaże. Jestem dobrej myśli. Czeka nas jeszcze więcej wyjątkowych doświadczeń i chwil.

Kompletowanie wyprawki to dla każdej mamy wielka przyjemność. Jak wygląda Twoje przygotowanie wyprawki, masz trochę rzeczy po chłopcach, czy przygotowujesz ją od nowa? Jakie widzisz różnice w kompletowaniu tej wyprawki w porównaniu z poprzednimi?

Kompletowanie wyprawki dla noworodka to jeden z najprzyjemniejszych momentów. Na rynku jest teraz dostępna tak duża liczba produktów, że można się w tym szale zakupów kompletnie zatracić! Staram się przede wszystkim wybierać rzeczy dobre gatunkowo, żeby stworzyć maluszkowi garderobę kapsułową – takie rzeczy, które można ubierać na różne sposoby. Ponieważ to moja trzecia ciąża to już wiem, co się sprawdza, a co jest zupełnie zbędne. Chociaż ta wyprawka będzie się różnić od poprzednich, mam trochę rzeczy po chłopcach, które się w niej znajdą (większość sprzedałam). Oczywiście pojawią się w naszej wyprawce nowości, ale teraz przygotowuję ją z głową i zwracam uwagę na jakość i skład produktów, na przykład kosmetyków. Wcześniej kompletnie nie miałam o tym pojęcia! Moją uwagę zwróciły kosmetyki Emotopic, których formuły oparte są naturalnych olejach i są idealne dla maluszków od pierwszego dnia życia. Skóra dziecka w pierwszych dniach życia jest niezwykle delikatna, dlatego postawiłam na sprawdzone produkty Emotopic, które dają pewność, że prawidłowo ją pielęgnuję.

Niby każda ciąża jest taka sama, a jednak są zupełnie inne. Wiele zależy też od trybu życia i stanu zdrowia.
Wyprawka maluszka

Wyprawka różnić się też będzie od poprzednich z uwagi na porę roku, w której urodzi się maluszek. Na rynku mamy teraz świetne produkty i dobrej jakości materiały. Na pewno w wyprawce nie zabraknie otulacza, to mój absolutny must have. Wybrałam otulacz i rożek marki Layette, która urzekła mnie doskonałą jakością i pięknymi, autorskimi wzorami. Autorką ilustracji jest Agata Brzozowska, która wraz z mężem Michałem połączyła swoje rodzicielskie doświadczenie, poczucie estetyki, zamiłowanie do przyrody oraz pięknych przedmiotów, otwierając rodzinną markę. Layette tworzy z sercem unikatowe akcesoria dla niemowląt i małych dzieci, a jakość jest dla nich absolutnym priorytetem. Takie rodzinne przedsięwzięcia wspieram całym sercem, zwłaszcza, że ich produkty naprawdę zachwycają.

Ciekawostką, która znalazła się w naszej wyprawce jest na pewno lounger Snuggle Me Organic. To pierwszy leżaczek sensoryczny, który daje dziecku poczucie przytulenia. Dzieciątko czuje się dzięki niemu bezpieczne i spokojne. To dla mnie bardzo ważne.

Zastanawiam się nad Twoim ciążowym niezbędnikiem – czy są jakieś produkty, które ułatwiają Ci przejście przez ten stan?

Tak, dużym ułatwieniem jest dla mnie dobrze dobrana bielizna, zwłaszcza odpowiednio dopasowany biustonosz. Wybrałam markę The Miracle Makers. Ich biustonosze przeznaczone są dla kobiet w ciąży i mam karmiących piersią, a jednocześnie bardzo efektownie wyglądają. To niesamowite, że biustonosz do karmienia może wyglądać tak seksownie! Duży komfort dają też ubrania The Miracle Makers, na przykład t-shirty. Proste i funkcjonalne kroje świetnie wyglądają, pasują do wszystkiego i są niesamowicie wygodne.

Wybieram dla siebie to, co najlepsze, z myślą o przyszłości moich dzieci, wnuków i prawnuków.

Poza tym przykładam teraz dużą wagę do pielęgnacji swojej skóry. Ponieważ w ciąży skóra robi się bardzo napięta, dobrze jest ją regularnie nawilżać i poszukać kosmetyków, które sprawdzą się w tym wyjątkowym okresie. Mnie zachwyciły kosmetyki marki IOSSI, które pielęgnują i widocznie poprawiają kondycję skóry. Efekty widać już po pierwszych dniach. W ciąży bardzo ważne jest, aby wybierać preparaty bezpieczne dla mamy i maluszka, a kosmetyki IOSSI produkowane są z naturalnych, organicznych składników, bez szkodliwych dodatków i sztucznych barwników.

Mam swoje pielęgnacyjne rytuały. Z masażu olejkiem z sezamu i maliną zapobiegającemu rozstępom nie zrezygnuję nawet po ciąży. Skóra stała się idealnie napięta, chcę kontynuować, dla dobrego samopoczucia. A masło do ciała z mandarynką i bergamotką pokochałam za obłędny zapach, będzie wspomnieniem tego wyjątkowego czasu. Lubię przyjazne środowisku rozwiązania, tym chętniej sięgnęłam po ryżową piankę do twarzy. Zwróciłam uwagę na szałwię lekarską, która odpowiada za efekt anti-pollution, używając jej mam pewność, że wybieram dla siebie, to co najlepsze z myślą o budowaniu lepszego świata dla moich dzieci, wnuków i prawnuków.

Kompletując wyprawkę nie zapomniałam też o tym, żeby się trochę rozpieścić. Postawiłam na luksusowo miękką koszulę i szlafrok marki Francis&Henry, które są nie tylko niezbędne w szpitalu i w pierwszych dniach życia maleństwa, ale też świetnie wyglądają! Czuję się w tym zestawie naprawdę cudownie, a pudełko, które do mnie dotarło będzie cudnym miejscem na skarby i pamiątki tego małego człowieczka, który lada chwila pojawi się na świecie. Myślę też, że śmiało będę wykorzystywać ten zestaw również gdy przywitam na świecie moje trzecie szczęście. Nie mogłabym sobie odmówić takiej przyjemności. Dotykałaś kiedyś ten materiał? jest naprawdę bardzo przyjemny w dotyku, nawet po wielu praniach.

W kilku słowach – czym dla Ciebie jest macierzyństwo?

Hmm… macierzyństwo to dla mnie wzloty i upadki, radości i smutki, ciągłe zmiany. To bardzo trudna rola, ale cieszę się, że mogę jej doświadczać. Przypomniał mi się taki cytat „gdy zostałam mamą, los powiedział mi: teraz masz szansę być najlepszą matką, jaką potrafisz”. Ja myślę, że wystarczy po prostu być mamą.

Rozmawiając z Tobą, trudno nie wspomnieć o Twoim pięknym domu. Opowiesz nam trochę o waszej przestrzeni? Czy jest już gotowa na nowego mieszkańca?

Myślę, że jest prawie gotowa. Kącik dla maluszka znajdzie się w naszej sypialni, na tą chwilę to wystarczy. Czekam jeszcze na kilka rzeczy. Teraz mam zdecydowanie więcej miejsca, jak i większą świadomość w urządzaniu wnętrza niż wcześniej. Ponieważ cały czas jeszcze urządzamy dom, to ten etap wydaje się być niekończącą się historią. Uważam, że przestrzeń, w której żyjemy powinna budzić pozytywne emocje i pozwalać się zrelaksować, odpocząć. Staram się organizować przestrzeń dla swoich dzieci tak, aby była ergonomiczna. Inspirację czerpię z różnych źródeł. Niezliczone pomysły na aranżację wnętrz i design w każdym stylu to oczywiście Pinterest. Niezależnie od wszystkiego podążam jednak za komfortem „bycia u siebie” i to jest dla mnie główny wyznacznik w dekorowaniu przestrzeni. Dom to miejsce, gdzie się żyje, nie muzeum. Dom to książki na podłodze i niedopita filiżanka kawy na stole.

Jesteś mistrzynią aranżowania bieli. Podpowiedz proszę jak wprowadzić ją do swojego domu. Jak się z nią zaprzyjaźnić i sprawić, żeby zdobiła, a nie przytłaczała?

Białe ściany, białe podłogi, białe drzwi, biała kuchnia… faktycznie, dużo tej bieli u nas (śmiech). Trendy cały czas przychodzą i odchodzą, a biel na ścianach zawsze się obroni i będzie ponadczasowa. Zawsze marzyłam o jasnych pomieszczeniach, dlatego planując budowę domu wiedziałam, że bazą całości będzie biel. Biel to kolor, który wprowadza harmonię i elegancko się prezentuje. Dzięki niej nawet w ponury dzień mamy w domu dużo światła. Jak się z nią zaprzyjaźnić? Odpowiedź jest prosta – za pomocą dodatków. Trzeba tylko wybrać styl i kierunek, w którym pójdziemy. U nas przeważa styl skandynawski, styl industrialny i odrobina vintage. Aby ze sobą grały, należy umiejętnie połączyć ze sobą wszystkie elementy. Do tego dodać różnego rodzaju oświetlenie i pomieszczenia zyskują na przytulności. Doskonałą kombinacją jest też połączenie bieli z drewnem, co sprawia, że wnętrze staje się ciepłe i przytulne.

Jak spędzacie czas razem, w rodzinnym gronie?

Między zabieganym życiem, zakupami, domem i pracą, staramy się spędzać jak najwięcej czasu razem. Dla mnie ważnym rytuałem każdego dnia jest przynajmniej jeden, wspólny posiłek. Niby tak niewiele, a jednak to bardzo ważny moment w ciągu dnia. Wtedy możemy wykorzystać czas na rozmowę. Poza tym nasze życie to takie zwykłe, codzienne chwile. Czytanie książki, malowanie, wspólny spacer czy nauka

Czym jest dla Ciebie celebrowanie chwili?

Celebrowanie chwili to dla mnie filiżanka kawy, która budzi swoim aromatem i smakiem. Samo picie kawy i delektowanie się nią sprawia, że czuję się odprężona. Układam sobie w takich chwilach plan dnia, zapisuję, co mam do zrobienia. Celebracja chwili sprawia, że doceniamy to, co mamy. Takie momenty są potrzebne w naszym codziennym, zabieganym życiu.

Jakie są Twoje metody na relaks?

Stres mamy odczuwa także dziecko, więc idę tą drogą i jak tylko mogę, staram się zrelaksować. Odpoczywam w domu. Tak po prostu, nadrabiam książkowe zaległości, wypoczywam na tarasie z widokiem na las, albo robię sobie domowe Spa.

Ciążą to eksplozja kobiecości. Jak się w niej czujesz? Jak podchodzisz do zmian, które następują w Twoim ciele? Jak dbasz o swoje ciało w ciąży?

Ciąża to wyjątkowy czas, w którym dbamy o siebie bardziej, niż normalnie. Uwielbiam ten stan. Jednak ciąża to też zmiany w ciele mamy i różnego rodzaju zmiany na skórze. Popękane naczynka, plamy, przebarwienia. Sięgam po preparaty o bezpiecznym składzie zarówno dla mamy, jak i dziecka, a sprawdzanie składu naprawdę wchodzi w nawyk. Oprócz wspomnianej marki iossi, doskonale sprawdza się również Miya Cosmetics, ich ekspresowy peeling do ciała SosScrub i kremy to mój hit. I chociaż długie kąpiele w ciąży nie są wskazane, to nie rezygnuję ze swoich ulubionych rytuałów sprzed ciąży bo działają na mnie odprężająco i kojąco. Uwielbiam leżenie w wannie z maseczką z aktywnym węglem kokosowym od Miya Cosmetics na twarzy, w blasku świec, które zapalam nawet w biały dzień. Polecam!

Sięgam po preparaty o bezpiecznym składzie zarówno dla mamy, jak i dziecka, a sprawdzanie składu naprawdę wchodzi w nawyk.

Masz ciążowe zachcianki?

W pierwszej i drugiej ciąży miałam apetyt na wszystko, co pomidorowe, ostre i kwaśne. Pewnie dlatego moi chłopcy uwielbiają sos pomidorowy. Teraz mam nietypowe odczuwanie smaków i nie przeszkadzają mi dziwne kompozycje. Po zjedzeniu naprawdę dużej ilości słodyczy, zaczyna mnie mdlić i muszę czymś przegryźć więc sięgam po… kabanosa. To taki mój sposób na zapobieganie ciążowym nudnościom (śmiech).

Zdradzisz naszym czytelnikom płeć i imię maleństwa?

Już wiem, kogo przywitamy na świecie, ale póki co niech to będzie jeszcze słodka tajemnica.

Dziękuję za rozmowę i życzę szczęśliwego rozwiązania. Mam nadzieję, że porozmawiamy, jak maleństwo pojawi się już na świecie.

Dzisiaj maleństwo jest już na świecie, raz jeszcze witamy je bardzo serdecznie. Ani życzymy spokojnego snu i energii na nowe wyzwania.

podobne artykuły

magazyn dla mamy

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.