Dariia Day, wizażystka świata mody, Polka, która podbija świat. Mimo młodego wieku ma w portfolio najbardziej luksusowe marki, takie jak Louis Vuitton i Dior. Regularnie pracuje dla magazynów „Vouge” czy „Vanity Fair”. Ostatnio współpracowała z H&M Beauty i – jak zapowiada – wciąż nie powiedziała ostatniego słowa.

 

HM_DariiaDay

BOGNA BOJANOWSKA: Chanel, Dior, Armani, Louis Vuitton mogłabym wymieniać i wymieniać. Daria, jak to wszystko się zaczęło?

DARIIA DAY:  Wszystko zaczęło się jeszcze w domu, w Bolesławcu. Zafascynowana światem mody od bardzo młodego wieku, mając 16 lat zrobiłam pierwszy kurs wizażu. Mogłam malować godzinami, korzystali na tym znajomi, rodzina, ale pojawili się też pierwsi klienci. Pierwszy blog założyłam mając 15 lat. Chodziłam do dziadków, żeby podejrzeć backstage na Fashion TV. Zainspirowane razem z siostrą robiłyśmy mini sesje beauty, co pozwoliło mi stworzyć moje pierwsze portfolio.

BB: Pamiętasz swój pierwszy sukces?

DD: Jak najbardziej, zainteresował się mną brytyjski magazyn „Inside Out”, któremu udzieliłam wywiadu i który opublikował zdjęcie z moim makijażem na okładce.  Miałam wtedy 17 lat. Wtedy też odkryłam w Internecie „MKC Beauty Academy” w Hollywood i wiedziałam, że to coś dla mnie. Skończyłam liceum i poleciałam spełnić marzenia.

Pierwszy sukces dał mi ogromną motywację do działania.

 

 

BB: Czy to tam zaczęła się Twoja profesjonalna kariera?

DD: W Los Angeles, zaraz po zakończeniu kursu, rozpoczęłam pracę jako wizażystka. Była to głównie praca z celebrities, przy kampaniach reklamowych i realizacjach filmowych. Marzyłam jednak o świecie mody.

BB: Stąd pewnie przeprowadzka do Paryża?

DD: Paryż to stolica mody, to był oczywisty kierunek. Naładowana pozytywną energią, silnie zmotywowana, postawiłam wszystko na jedną kartę i pojechałam do Paryża. Przed wylotem wysłałam setki maili do najlepszych agencji, fotografów, edytorów i stylistów.

Najczęściej odpowiedzią było: Odezwij się, ale jak już będziesz w Paryżu. Spakowałam się więc i w przeciągu tygodnia byłam na miejscu.

 

BB:  Czy Paryż dał Ci nowe możliwości?

DD: Pierwszy rok wcale nie przypominał bajki. Wspominam go jako najtrudniejszy w moim życiu. Pracowałam od rana do nocy, nie zarabiałam, oszczędzałam nawet na przejażdżkach metrem. Dostałam niezłą szkołę życia, ale co nas nie zabije, to nas wzmocni. Patrząc z perspektywy czasu wiem, każdego z tamtych dni zbliżałam się do realizacji celów. Nie poddałam się. Warto było walczyć.

Ma_gosia_backstage 12186243_983318905071743_5668630886567357358_o-1

BB: Bo wreszcie się udało…

DD: Mój sukces to efekt ciężkiej pracy i ogromnej determinacji. Przechadzałam się ulicami Paryża, czułam, że podjęłam właściwą decyzję. Mój pierwszy wielki projekt to kampania kosmetyków dla marki Dior, potem Max Mara dla francuskiej i brytyjskiej edycji „Vougue” i wreszcie moje portfolio było godne uwagi. Przyszła pora na agenta, teraz we Francji i we Włoszech reprezentuje mnie Atomo Management, a w Polsce D’Vision Art.

BB: Którą współpracę wspominasz najmilej?

DD: Najsilniej przeżywałam oczywiście swój pierwszy ważny pokaz – Armani w Mediolanie. Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, nie mogłam powstrzymać łez wzruszenia. Dzisiaj nie ma aż takich emocji,  chociaż wciąż wiem, że pracując, robię to, co kocham najbardziej na świecie. Miło wspominam również sesję z Ellen Von Unwerth. Od najmłodszych lat byłam jej wielką fanką. Podczas naszej współpracy czuć było pozytywną energię i magię w powietrzu. Praca z nią to niesamowite doświadczenie!

unnamed-5

BB: Prowadzisz też bloga?

DD: Tak, blog to moje miejsce w sieci, które ma wywołać uśmiech czytelniczek. Pokazuję triki, uczę technik i opowiadam o trendach sezonu. Pracuję przy nim zupełnie sama: od pisania tekstów po nagrywanie filmów i ich montaż. Otrzymuję wiele maili, że moja praca ma na ludzi znaczący wpływ i to daje mi ogromną siłę do działania.

Teraz powoli buduję drużynę do współpracy, bo robiąc pięćdziesiąt rzeczy naraz odkrywam, że tylko dwie ręce to trochę za mało, szczególnie, że bardzo zależy mi na byciu na bieżąco i w 100 % dla Was. 

 

ULUIONE DARIIA DAY ULUIONE DARIIA DAY 2

 

 

BB: Masz biuro w Paryżu?

DD: Mam dwa biura: jedno w Polsce, drugie w Paryżu. To w Paryżu w domu, aby mieć wszystko pod ręką.

BB: Twój ostatni projekt z H&M to zdecydowany hit, gratulacje. Czym jeszcze nas zaskoczysz?

DD: Dziękuję, to była cudowna współpraca, bardzo dobre doświadczenie! Miło realizować projekty w Polsce. Aktualnie mam wiele prywatnych projektów, które już z początkiem roku ujrzą światło dzienne. Dowiesz się o tym na pewno!

BB: Trzymam Cię za słowo! Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za realizacje tych małych i większych planów.

Zapisz się na newsletter

MINT MAGazyn online to lifestylowy serwis dla mam. To portal o pozytywnym macierzyństwie i szczęśliwym dzieciństwie. Zajrzyj do nas po codzienną dawkę inspiracji. Poczuj miętę do MINT!

Copyright MINT Project design SHABLON

Pin It on Pinterest

Udostępnij ten artykuł!

Podoba Ci się ten post? Podziel się z nim ze znajomymi i rodziną, udostępniając w wybranym medium.